Burmistrz Bytowa wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie ośmiu wolnostojących farm fotowoltaicznych o łącznej mocy do 8 MW wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Inwestycja ma zostać zlokalizowana w Pomysku Wielkim.
Burmistrz Bytowa musi teraz skonsultować inwestycję z lokalnym sanepidem, Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska w Gdańsku oraz Dyrektorem Zarządu Zlewni Wód Polskich W Gdańsku. Na podstawie opinii tych trzech podmiotów podejmie on decyzje czy inwestycja wymaga przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko.
- Lokalne władze są przechylne rozwojowi fotowoltaiki w naszym regionie. Inwestycje te pozwalają nie tylko wykorzystać nieużytki, ale także przyczyniają się do powstania zielonej energii, co z kolei wpływa na jakość naszego powietrza - mówią urzędnicy.
Biorąc pod uwagę łączną moc planowanych farm fotowoltaicznych w Pomysku Wielkim, okoliczni mieszkańcy raczej nie muszą obawiać się inwestycji na wielką skalę. Z tego powodu zapewne nie będzie konieczne przegotowanie raportu środowiskowego. Decyzje o przeprowadzeniu oceny oddziaływania na środowisko podejmuje się zwykle przy większych inwestycjach. Ostateczne zdanie należeć będzie jednak do burmistrza po zasięgnięciu opinii wyżej wspomnianych instytucji.

anonim16:32, 25.10.2021
Panie redaktorze prosimy o nazwe inwestora czy to tajemnica ???
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Lokalne targowiska wracają do gry
A ja proponuję parking przy starostwie. Tam można by sprzedawać kapustę, buraki, marchew, kartofle i mniut. Fotograf jest, będzie zdjęcia pstrykał.
Dareczek
16:46, 2026-05-12
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
Przed samym biegiem trasę należy sprawdzić.. amator a nie prezes .
Andrzej
16:33, 2026-05-12
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
Jaki prezes taka trasa, to samo podczas półmaratonu.. bierze się za coś o czym nie ma pojęcia i mamy regularne wpadki.
Piotr
16:21, 2026-05-12
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
500 zł dotacji i Kontrola? A gdzie jest kontrola 120 tys zł na plandeki na stadionie ? Tam nie ma kontroli? Albo garaż z 350 tys zł na 1.5 mln zł tam nie ma kontroli? Oj złe urzędasy- złe👎
urzędas
15:38, 2026-05-12