Zamknij
W bytowskim Lidlu doszło do rozpylenia niezidentyfikowanej substancji. Na miejscu interweniują strażacy oraz policja. Zgłoszenie dotyczyło drażniącego gazu, który miał zostać rozpylony wewnątrz sklepu.
W czwartkowy wieczór, 26 lutego, służby ratunkowe zostały zadysponowane do zdarzenia drogowego na trasie między Darżkowem a Podwilczynem w gminie Kołczygłowy. Samochód osobowy zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo.
Mieszkańcy Rokit w gminie Czarna Dąbrówka byli świadkami dynamicznej akcji ratunkowej, która rozegrała się w środowy wieczór. Tuż po godzinie 20:00 ciszę przerwały sygnały alarmowe wielu służb, a na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, by jak najszybciej udzielić pomocy poszkodowanemu mężczyźnie i przetransportować go do szpitala.
26-letni mieszkaniec powiatu bytowskiego w czwartek rano zakończył swoją motocyklową przejażdżkę na policyjnym parkingu. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli przez funkcjonariuszy słupskiej drogówki. Jak się okazało – nie posiadał żadnych uprawnień do kierowania pojazdami.
Do 66-letniej mieszkanki gminy Miastko zadzwoniła kobieta przedstawiając się jako konsultantka sieci komórkowej. Przekazała, że doszło do wyrobienia duplikatu karty sim z numerem kobiety. Oszustka tłumaczyła, że dzięki temu w każdej chwili może dojść do przejęcia jej haseł i całkowitego wyczyszczenia konta bankowego.
Zima potrafi być bezlitosna, a jej mroźne objęcia często stają się śmiertelną pułapką dla dzikich zwierząt. Ta historia mogła mieć tragiczny finał, ale dzięki błyskawicznej i ostrożnej reakcji lokalnych służb, ranna sarna uwięziona na tafli lodu otrzymała drugą szansę.
Miniony weekend na drogach naszego regionu przyniósł sporo pracy lokalnym stróżom prawa. Funkcjonariusze musieli zmierzyć się z całym przekrojem przewinień – od nieodpowiedzialnej jazdy pod wpływem alkoholu i narkotyków, przez utratę kontroli nad pojazdem na prostej drodze, aż po nietrzeźwy rajd na elektrycznej hulajnodze. Choć w niektórych przypadkach wyglądało to groźnie, na szczęście obyło się bez ofiar.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak niewiele trzeba, aby uchronić swoją rodzinę przed najgorszym? Czasami wystarczy jedno małe urządzenie zamontowane na suficie. Właśnie z takiego założenia wychodzą bytowscy strażacy, którzy ruszyli z fantastyczną inicjatywą, mającą na celu ochronę mieszkańców przed cichymi zabójcami – pożarem i tlenkiem węgla.
Krył się przed policjantami i na ich oczach przesiadał na fotel pasażera. Tym sposobem próbował uniknąć kary za uderzenie samochodem w drogowy znak i betonowy śmietnik będąc pod wpływem alkoholu. Jego obecność za kierownicą i spowodowanie zagrożenia na drodze potwierdzili świadkowie. 30-latek miał ponad 2,5 promila w organizmie, a przy sobie zagraniczne uprawnienia, którymi nie powinien się posługiwać.
To miał być gładki rajd cudzym autem, ale finał tej zuchwałej ucieczki rozegrał się właśnie na naszym terenie. W Czarnej Dąbrówce policyjna blokada gwałtownie przerwała niebezpieczną przejażdżkę 21-latki, która pędziła skradzionym, luksusowym BMW X6. Wszystko działo się błyskawicznie, a kompletnie zaskoczona amatorka cudzej własności wpadła prosto w ręce stróżów prawa.
Śliskie nawierzchnie, chwila nieuwagi i o kolizję nietrudno. Miniony tydzień na drogach powiatu bytowskiego upłynął pod znakiem stłuczek, zderzeń lusterkami i niestety kierowców wsiadających za kółko na podwójnym gazie. Policjanci mieli pełne ręce roboty, a winowajcy musieli sięgnąć głęboko do portfela.
To miała być rutynowa podróż, a skończyło się o krok od tragedii! Pasażerowie autobusu PKS Bytów oraz innych pojazdów przeżyli chwile grozy, gdy z jadącego z naprzeciwka samochodu w ich stronę poleciały niebezpieczne pociski. Drogowy chuligan urządził sobie bezmyślną zabawę na trasie, która mogła doprowadzić do prawdziwej katastrofy.
Do groźnie wyglądającej kraksy doszło w środowy wieczór, 18 lutego, około godziny 20:35 na trasie Kozy-Mikorowo. Na skrzyżowaniu zderzyły się dwa samochody osobowe. Jedna z kierujących trafiła do szpitala.
Miniony weekend na drogach powiatu bytowskiego obfitował w zdarzenia, które choć wyglądały groźnie, zakończyły się jedynie na stratach materialnych.
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, 16 lutego, przed godziną 19:00 na terenie jednego z gospodarstw w Osławie-Dąbrowej (gm. Studzienice) w powiecie bytowskim. Służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który miał zostać przygnieciony w stodole.

OSTATNIE KOMENTARZE

Na emeryturę po 24 latach. Pożegnanie dowódcy JRG

Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora!!! Sa wartosciowi i madrzy ludzie,a ze odchodza to wlasnie taka kolej rzeczy, max...wytrzymalosci,dojrzalosci,zrozumienia.Trzeba wiedziec,ze systemu nie zmienisz!ukladow nie rozbijesz!namaszczonych nie przeskoczysz,duzo by pisac,ale.po co.....madry wie,a *%#)!& uwierzy😊Takze odpowiedzcie sobie na pytanie dlaczego ludzie z Bytowa,ze stazem,wyksztalceniem i wiedza,skromnoscia odeszli...chcieli?czy musieli...Rota slubowania i uczciwosci😊

Ja

00:00, 2026-02-28

LIDL EWAKUOWANY! Ktoś rozpylił GAZ!

Naczelniku dochodzeniówki bytowskiej ,, kiedy weźmiesz się za robotę i przestaniesz patrzeć pobłażliwym okiem na działania tego jednego kreatyna co wszystkich terroryzuje i się odgraża ,jak wiadomo chodzi on z nożem ,teraz z gazem .Kiedy masz zamiar postawić mu poważne zarzuty? Tak panie Arturze nie jest sztuką zająć stołek ,bo może boleć upadek,a jak się komuś coś stanie przez tego *%#)!& to oczywiście też się przypomnę i powiem o czym zgłaszałem,,

Jaca

22:56, 2026-02-27

LIDL EWAKUOWANY! Ktoś rozpylił GAZ!

to wina jelitowki

Jelitowka

17:44, 2026-02-27

LIDL EWAKUOWANY! Ktoś rozpylił GAZ!

byłem w tym czasie z żoną na zakupach wszyscy zaczęli kaszleć ja też z początku myślałem ,że to zwykły kaszel potem zacząłem się dusić i wyszedłem szybko z Lidla ,cieszę się , że ujęto sprawcę za taki czyn powinien siedzieć i pokryć straty Lidla i koszty służb ratunkowych ,nie wykonaliśmy dużych zakupów mimo ,że zostały już wyłożone na ladzie niestety straciliśmy czas i zdrowie.

zenek

17:30, 2026-02-27