Zamknij
Nietypowa i niebezpieczna sytuacja w miejscowości Kozy w gminie Czarna Dąbrówka. Do strażaków wpłynęło zgłoszenie o piwnicy zalanej niemal pod sam sufit, w której znajdowała się także butla z gazem. Wody cały czas przybywało, dlatego konieczna była pilna interwencja.
Na chodniku przy ulicy Gdańskiej w Bytowie ktoś zgubił pokaźną sumę pieniędzy. Znalazł ją przypadkiem chłopiec, który szedł z mamą na zakupy. Zamiast schować pieniądze do kieszeni, rodzina zdecydowała się zrobić coś, co dziś – niestety – nie zawsze jest oczywiste. Znalezisko zostało przekazane policji.
Niepokojące zgłoszenie postawiło na nogi służby ratunkowe w Tuchomiu. W sobotni wieczór na powierzchni rzeki Kamienica zauważono plamę substancji ropopochodnej, która mogła stanowić zagrożenie dla środowiska. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków oraz policję.
Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu mieszkańcy Kramarzyn i okolic żyli w ogromnym niepokoju. W sieci krążyła informacja o tajemniczym mężczyźnie, który miał nagabywać dziecko wracające ze szkoły i proponować mu podwiezienie samochodem. Sprawa błyskawicznie obiegła media społecznościowe, wywołując lawinę komentarzy i spekulacji
Słoneczna aura zachęca do pierwszych spacerów, ale dla strażaków oznacza początek niezwykle trudnego sezonu. Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią powraca stary i bardzo niebezpieczny problem wypalania traw. O krok od poważnego w skutkach pożaru było na poboczu trasy łączącej Tuchomie z miejscowością Ciemno.
Kramarzyny. Mieszkańców tej i okolicznych miejscowości zelektryzowała wieść o tajemniczym i podejrzanym mężczyźnie, który miał nagabywać jedno z dzieci wracających po lekcjach do domu. Sytuacja wyglądała na tyle niebezpiecznie, że przerażony uczeń uciekł z płaczem, a sprawą natychmiast zainteresowali się rodzice, lokalna szkoła oraz stróże prawa.
Mieszkańcy Nakli zaniepokoili się nietypową sytuacją, która z pozoru wyglądała na celową próbę sprowadzenia niebezpieczeństwa na drodze. Szybko okazało się jednak, że za incydentem stoi lokalny mieszkaniec. Na miejsce wezwano strażaków z OSP Nakla, aby usunęli powalone drzewo i zapobiegli tragedii. Sprawą zajęli się policjanci z Bytowa, badając wątek nielegalnej wycinki.
Pechowo zakończyła się próba wyprzedzania na drodze krajowej nr 20 pomiędzy miejscowościami Łąkie a Półczno. Zamiast płynnego wyprzedzania, doszło do groźnego zderzenia z ciężarówką i dramatycznego dachowania. Rozbity pojazd całkowicie zablokował trasę, a dwie poszkodowane osoby wylądowały w szpitalu.
Nocne wojaże, rozbite na drzewie Audi i mocno zaskakujący finał w domowym zaciszu. Z oficjalnych policyjnych raportów wynika jasno: kierowca był pijany i znajdował się pod wpływem narkotyków. Sam zainteresowany przedstawia jednak zupełnie inną wersję wydarzeń. Młody mężczyzna przekonuje, że podczas wypadku był całkowicie trzeźwy, a po alkohol sięgnął dopiero kilka godzin później, by złagodzić potężny stres i ból poobijanych żeber. Sprawa zapowiada się niezwykle ciekawie, zwłaszcza że w tle pojawiają się oskarżenia o bezprawne przeszukanie i rzekome uprawy w domowym piecu.
Zaledwie kilka godzin po wejściu w życie znowelizowanych przepisów ruchu drogowego, pierwszy kierowca boleśnie przekonał się o ich surowości. Policyjna kontrola na trasie Suchorze – Jezierze zakończyła się dla 72-letniego mężczyzny utratą uprawnień do kierowania pojazdami na trzy miesiące. To wyraźny sygnał dla wszystkich zmotoryzowanych, że na drogach nie będzie taryfy ulgowej dla drogowego piractwa.
Ostatnie dni na drogach powiatu bytowskiego po raz kolejny udowodniły, że za kierownicą nigdy nie można tracić czujności. Zamiast spokojnego weekendu, policjanci musieli interweniować w sprawach drogowych kolizji, zderzeń ze zwierzętami oraz eliminować z ruchu nietrzeźwych kierowców.
Mieszkańcy regionu i kierowcy przemierzający trasę do Chojnic mogą w końcu odetchnąć z ulgą. Funkcjonariusze policji zatrzymali mężczyznę, który w niezwykle niebezpieczny sposób "umilał" sobie czas, rzucając zamrożonymi jogurtami w przejeżdżające samochody. Wśród poszkodowanych znalazł się również pojazd należący do PKS Bytów, o czym informowaliśmy na naszych łamach kilkanaście dni temu.
To musiała być impreza, o której krążą już pewnie legendy, albo przynajmniej taka, po której wspomnienia zostaną na bardzo długo. Wyobraźcie sobie scenariusz: huczne świętowanie okrągłych, 50. urodzin, mnóstwo gości, tańce do rana i... nagłe zniknięcie torebki pełnej podarunków. Właśnie taką nietypową zgubę zabezpieczyli funkcjonariusze z Bytowa, którzy teraz czekają na roztargnioną jubilatkę.
Zwykłe zakupy w bytowskim markecie Lidl zamieniły się w sceny rodem z filmu akcji. Gwałtowna kłótnia między klientami zakończyła się rozpyleniem gazu pieprzowego, co doprowadziło do natychmiastowej ewakuacji całego obiektu. Służby ratunkowe miały pełne ręce roboty, a agresywny sprawca zamieszania jest już w rękach policji.
Chwila nieuwagi na przejściu dla pieszych mogła skończyć się tragicznie dla młodej dziewczyny. Nastolatka prawidłowo przechodziła przez pasy, gdy uderzyła w nią osobowa Honda. Choć zdarzenie wyglądało niezwykle groźnie, a siła uderzenia była duża, poszkodowana na szczęście nie odniosła poważnych obrażeń.

OSTATNIE KOMENTARZE