To nie była zwykła fala zachorowań. Wydział był przeciążony, ludzie mieli dość. Oficjalnie nikt tego nie nazwie protestem, bo wiadomo, jakie byłyby konsekwencje, ale każdy wie, o co chodziło – tak sprawę opisuje jeden z policjantów, który skontaktował się z redakcją.
Lokalne targowiska wracają do gry
A ja proponuję parking przy starostwie. Tam można by sprzedawać kapustę, buraki, marchew, kartofle i mniut. Fotograf jest, będzie zdjęcia pstrykał.
Dareczek
16:46, 2026-05-12
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
Przed samym biegiem trasę należy sprawdzić.. amator a nie prezes .
Andrzej
16:33, 2026-05-12
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
Jaki prezes taka trasa, to samo podczas półmaratonu.. bierze się za coś o czym nie ma pojęcia i mamy regularne wpadki.
Piotr
16:21, 2026-05-12
Sabotaż na trasie Mount Everestu? Uczestnicy gubili się
500 zł dotacji i Kontrola? A gdzie jest kontrola 120 tys zł na plandeki na stadionie ? Tam nie ma kontroli? Albo garaż z 350 tys zł na 1.5 mln zł tam nie ma kontroli? Oj złe urzędasy- złe👎
urzędas
15:38, 2026-05-12