Zamknij
Ponad tona nielegalnej krajanki tytoniowej oraz dziesiątki tysięcy papierosów bez polskich znaków akcyzy skarbowej zostały ujawnione w sobotę - 7 lutego - na terenie powiatu bytowskiego. Skala procederu była ogromna. Łączna, szacunkowa wartość towaru to 1 milion 206 tysięcy złotych.
Podczas trwającej zmiany sprzed jednego z zakładów pracy w Bytowie skradziono rower elektryczny. Jego właściciel odkrył brak jednośladu dopiero, gdy chciał wrócić do domu. Wartość pojazdu oszacowano na ponad 3 tysiące złotych, a sprawa natychmiast trafiła na policję.
Miała uczyć, a dała lekcję znikania. I to bardzo kosztowną, bo wartą ponad 300 tysięcy złotych wyciągniętych z bytowskiego starostwa. Śledczy chcą postawić zarzuty dziś już 24-letniej prezesce szkoły „Kwarta”, ale jest jeden problem. Kobieta zapadła się pod ziemię. Prokuratura musiała zawiesić śledztwo, bo nie ma komu odczytać aktu oskarżenia.
Zimowa aura wciąż przyciąga na zamarznięte akweny miłośników wędkarstwa podlodowego, jednak nie wszyscy pamiętają, że na tafli obowiązują te same przepisy, co na brzegu. O tym, jak poważne konsekwencje niesie za sobą lekceważenie prawa, przekonali się dwaj mężczyźni skontrolowani na jeziorze Bochowo w gminie Czarna Dąbrówka. Wspólny patrol strażników zakończył się nie tylko mandatami, ale również wezwaniem policji.
Dla mieszkańca Sierzna walka o życie żony stała się wyścigiem z czasem, w którym stawką było wszystko. Kiedy jego ukochana zaczęła wymiotować krwią po skomplikowanej operacji nowotworu dwunastnicy, liczyła się każda minuta, jednak rzeczywistość polskiej służby zdrowia okazała się brutalnym zderzeniem z systemowymi procedurami i logistyczną układanką, która dla postronnego obserwatora wygląda jak absurd. Zaledwie pięć kilometrów dzielących dom chorej od szpitala w Bytowie stało się dystansem niemal nie do pokonania, a sprawa swój finał znajdzie teraz w urzędniczych gabinetach.
Zimowa aura i brawura na drogach nie odpuszczają, co widać w policyjnych statystykach z minionego tygodnia. Od piątku na terenie powiatu bytowskiego doszło do serii kolizji, w których główną rolę odegrały nadmierna prędkość i alkohol. Funkcjonariusze mieli ręce pełne roboty, obsługując zdarzenia od rowów, przez bliskie spotkania z dzikami, aż po zderzenia z ciężarówkami.
W OSP Półczno emocje sięgają zenitu, a nadchodzące zebranie wyborcze 6 lutego zapowiada się na prawdziwe trzęsienie ziemi. Choć od czerwcowej kolizji pijanego strażaka zawodowego pod Jasieniem minęło już sporo czasu, na jaw wychodzą nowe, szokujące fakty o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami remizy. Sprawa, którą niektórzy próbowali uciszyć, ma swoje drugie dno – pełne wzajemnych oskarżeń, walki o pieniądze i zniszczonego sprzętu ratowniczego.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w Bytowie, gdzie 20-letnia kobieta w kryzysie emocjonalnym znalazła się za barierkami mostu kolejowego. Jej zachowanie zaniepokoiło przechodniów, którzy obawiając się, że może dojść do tragedii, natychmiast powiadomili służby. Na miejsce jako pierwsi dotarli policjanci z patrolu.
Mróz, który szczypie w policzki podczas krótkiego spaceru, dla niej był codziennością, od której nie było ucieczki. Wyobraźcie sobie minus 20 stopni Celsjusza, a wy stoicie w miejscu, bez możliwości rozgrzania się ruchem, bo trzyma was krótki, zaledwie metrowy łańcuch. Tak wyglądało życie starszej suni na jednej z prywatnych posesji w gminie Tuchomie, dopóki losem zwierzęcia nie zainteresowała się Fundacja Nasze Futrzaki z Bytowa.
To był dramatyczny wieczór dla mieszkańców jednego z domów jednorodzinnych w Okuninie (gm. Miastko). W środę, 4 lutego, tuż przed godziną 19:00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze, który wybuchł w kotłowni. Sytuacja szybko stała się groźna, ponieważ ogień przedostał się na poddasze, a w zagrożonym budynku znajdowały się przestraszone zwierzęta. Choć straty materialne są ogromne, najważniejszą wiadomością jest fakt, że nikomu z domowników – ani ludziom, ani czworonogom – nic się nie stało.
To był dobry czas dla funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Komendant Powiatowy bryg. Fryderyk Mach wręczył decyzje o mianowaniu na wyższe stanowiska. Powody do radości ma łącznie kilkunastu strażaków z jednostek w Bytowie i Miastku. Doceniono nie tylko staż pracy, ale też dodatkowe kwalifikacje i wielkie serca krwiodawców.
Wyjaśniły się ostateczne okoliczności dramatu, do którego doszło w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Bytowie. Prokuratura Rejonowa zakończyła postępowanie w sprawie śmierci 11-miesięcznej dziewczynki, która straciła życie przed planowanymi zajęciami wczesnego wspomagania rozwoju. Śledczy potwierdzili, że przyczyną zgonu były kwestie zdrowotne, co pokrywa się z wyjaśnieniami dyrekcji placówki.
To nie był czas na leniuchowanie ani typowe zimowe zabawy. Zamiast siedzenia przed ekranami telefonów, dwudziestu czterech młodych ludzi wybrało mundur, dyscyplinę i nocne wstawanie na alarm. W miniony weekend w Tuchomiu zakończyło się Strażackie Zimowisko 2026, które udowodniło, że w gminach Tuchomie i Lipnica rośnie pokolenie gotowe na najtrudniejsze wyzwania.
Silny mróz może być groźny nie tylko na drodze, ale i podczas postoju. Przekonał się o tym 49-letni kierowca ciężarówki, który w nocy zadzwonił na numer alarmowy, informując, że w jego pojeździe zamarzły przewody paliwowe i nie jest w stanie uruchomić silnika.
Niebezpiecznie na drogach! Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w nocy z 1 na 2 lutego, około godziny 1:00, na drodze krajowej nr 20 na wysokości miejscowości Miłocice (gm. Miastko). Na skutek niedostosowania prędkości do warunków drogowych samochód ciężarowy wypadł z jezdni i wpadł do przydrożnego rowu.

OSTATNIE KOMENTARZE