Zamknij
Sucha trawa i silny wiatr sprawiają, że w regionie zaczyna się trudny okres dla strażaków. W piątek do groźnego zdarzenia doszło w leśnictwie Mikorowo w pobliżu miejscowości Kotuszewo w gminie Czarna Dąbrówka, gdzie zapaliło się poszycie leśne.
Rozszerzenie działalności kopalni kruszywa w gminie Lipnica wywołało gorącą dyskusję o pieniądzach. Choć radni jednogłośnie przyjęli miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego otwierające firmie Holcim drogę do wydobycia na niemal 300 hektarach, to na sesji i po niej wybuchł spór o coś znacznie ważniejszego niż same uchwały – o to, czy samorząd mógł wynegocjować dla mieszkańców jeszcze większe korzyści.
Prokuratura Rejonowa w Miastku prowadzi śledztwo w sprawie oszustwa, którego ofiarą padła 66-letnia mieszkanka jednej z miejscowości pod Miastkiem. Kobieta straciła łącznie 211 tysięcy złotych. Jak ustalili śledczy, pieniądze zostały przelane na zagraniczne konto bankowe.
Nie każda interwencja strażaków kończy się walką z ogniem czy ratowaniem ludzi z wypadków. Czasem chodzi o… obrączkę, której nie da się zdjąć z palca. Właśnie z taką nietypową prośbą ktoś zgłosił się do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Bytowie.
Bieżący tydzień na drogach powiatu bytowskiego był wyjątkowo intensywny. Policjanci interweniowali przy kolizjach, zatrzymywali nietrzeźwych kierowców, a w jednym z przypadków samochód… sam stoczył się z parkingu i uderzył w ogrodzenie posesji. W policyjnym zestawieniu zdarzeń od 5 do 11 marca znalazło się także zderzenie z dzikim zwierzęciem oraz niebezpieczne najechanie na ciężarówkę na drodze wojewódzkiej nr 209.
W czwartkowy poranek, 12 marca, na drodze w kierunku Ugoszczy - za skrzyżowaniem na Kłączno - doszło do zdarzenia z udziałem samochodu ciężarowego przewożącego pustaki. Pojazd wypadł z jezdni i przechylił się w stronę pobocza, opierając się o barierę energochłonną.
Miał być szybki wieczorny wypad do koleżanki, a skończyło się policyjnym pościgiem i poważnymi kłopotami. Nietrzeźwy 20-latek i jego 16-letni kolega, jadąc motorowerami, zignorowali przepisy, zdrowy rozsądek i… sygnały policji do zatrzymania. Zamiast zaimponować znajomej, młodzi mężczyźni przysporzyli sobie poważnych problemów z prawem.
Coraz więcej mieszkańców skarży się na kradzieże na cmentarzu komunalnym w Czarnej Dąbrówce. Z grobów znikają znicze, wkłady, kwiaty, a nawet całe wiązanki. Sprawa jest na tyle poważna, że lokalni radni zapowiadają interwencję u władz gminy i apelują o podjęcie działań zwiększających bezpieczeństwo na nekropolii.
Nietypowa i niebezpieczna sytuacja w miejscowości Kozy w gminie Czarna Dąbrówka. Do strażaków wpłynęło zgłoszenie o piwnicy zalanej niemal pod sam sufit, w której znajdowała się także butla z gazem. Wody cały czas przybywało, dlatego konieczna była pilna interwencja.
Na chodniku przy ulicy Gdańskiej w Bytowie ktoś zgubił pokaźną sumę pieniędzy. Znalazł ją przypadkiem chłopiec, który szedł z mamą na zakupy. Zamiast schować pieniądze do kieszeni, rodzina zdecydowała się zrobić coś, co dziś – niestety – nie zawsze jest oczywiste. Znalezisko zostało przekazane policji.
Niepokojące zgłoszenie postawiło na nogi służby ratunkowe w Tuchomiu. W sobotni wieczór na powierzchni rzeki Kamienica zauważono plamę substancji ropopochodnej, która mogła stanowić zagrożenie dla środowiska. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków oraz policję.
Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu mieszkańcy Kramarzyn i okolic żyli w ogromnym niepokoju. W sieci krążyła informacja o tajemniczym mężczyźnie, który miał nagabywać dziecko wracające ze szkoły i proponować mu podwiezienie samochodem. Sprawa błyskawicznie obiegła media społecznościowe, wywołując lawinę komentarzy i spekulacji
Słoneczna aura zachęca do pierwszych spacerów, ale dla strażaków oznacza początek niezwykle trudnego sezonu. Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią powraca stary i bardzo niebezpieczny problem wypalania traw. O krok od poważnego w skutkach pożaru było na poboczu trasy łączącej Tuchomie z miejscowością Ciemno.
Kramarzyny. Mieszkańców tej i okolicznych miejscowości zelektryzowała wieść o tajemniczym i podejrzanym mężczyźnie, który miał nagabywać jedno z dzieci wracających po lekcjach do domu. Sytuacja wyglądała na tyle niebezpiecznie, że przerażony uczeń uciekł z płaczem, a sprawą natychmiast zainteresowali się rodzice, lokalna szkoła oraz stróże prawa.
Mieszkańcy Nakli zaniepokoili się nietypową sytuacją, która z pozoru wyglądała na celową próbę sprowadzenia niebezpieczeństwa na drodze. Szybko okazało się jednak, że za incydentem stoi lokalny mieszkaniec. Na miejsce wezwano strażaków z OSP Nakla, aby usunęli powalone drzewo i zapobiegli tragedii. Sprawą zajęli się policjanci z Bytowa, badając wątek nielegalnej wycinki.

OSTATNIE KOMENTARZE