Natura

Zamknij
Mieszkaniec Borowego Młyna, Stefan Szulc, z pewnością nie spodziewał się takiego widoku, zaglądając do swojej woliery dla kur. Zamiast gdaczącego drobiu, zastał tam wyczerpanego, ale wciąż majestatycznego drapieżnika. Niezwykłym gościem okazał się myszołów, który pilnie potrzebował ludzkiej pomocy.
Gdy zima otula Nadleśnictwo Lipusz białą kołdrą, na terenie gminy Parchowo ukazuje się widok, który zapiera dech w piersiach i porusza serca. To właśnie tutaj, na powierzchni 12 hektarów, rozpościera się żywy pomnik – gigantyczny dendroglif Orła Białego.
Nie będzie nowych rezerwatów w Kiedrowicach ani w Łąkiem. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku potwierdziła, że już nie prowadzi prac zmierzających do utworzenia obszarów chronionych w tych rejonach. Mimo to lokalne władze i część mieszkańców zachowują ostrożność i nie do końca wierzą w zapewnienia RDOŚ.
Obawiają się, że będą jak Indianie, żyjący w rezerwacie. Taki los może spotkać między innymi mieszkańców Kiedrowic w gminie Lipnica, ale powody do obaw mają również mieszkańcy wsi Łąkie i kilkunastu innych miejscowości.
Ta historia łapie za serce. Małe wiewiórki straciły mamę po ataku wygłodniałego kruka. Dzięki turystom z wielkimi sercami i troskliwemu leśniczemu Tomaszowi Turowskiemu młode zostały uratowane.
Szykuje się zmiana granic, ale nie chodzi ani o granice państwowe, ani samorządowe. Zmieniają się granice między dwoma regionalnymi dyrekcjami Lasów Państwowych
Nie mają końca potyczki Alicji Fikus, mieszkanki Rekowa, z lokalnym przedsiębiorcą. Teraz nastąpiła kolejna odsłona konfliktu, który ma swój początek w momencie, gdy przedsiębiorca wziął pod opiekę jej mamę, a w zamian przejął rodzinny dom i kilka działek. Sprawa trafiła do sądu, bo córka nie zamierza godzić się z decyzją matki, a tymczasem biznesmen w marcu postanowił oczyścić niektóre działki z drzew. Ku zdziwieniu Alicji Fikus teren został wykarczowany. Dotyczy to również atrakcyjnej nieruchomości położonej bezpośrednio nad jeziorem w Rekowie.
Trzydziestoosobowa grupa mieszkańców Ziemi Bytowskiej postanowiła uczcić Święto Konstytucji 3 Maja w sposób nietypowy, lecz niezwykle potrzebny – spływem kajakowym połączonym z akcją sprzątania rzeki Bytowy i jej brzegów.
Marcin Jaworski, działacz społeczny i autor fanpage'a Bytów – pogadajmy o mieście, zabrał głos w sprawie przyszłości Jeziora Jeleń w Bytowie. W swoim wystąpieniu ostrzega przed dalszą degradacją tego cennego lobeliowego jeziora i apeluje o całkowitą zmianę podejścia do jego zarządzania.
Prawdopodobnie nie ma drugiego takiego miejsca na Pomorzu, gdzie na 30 ha rosną dziesiątki tysięcy roślin – od kwiatów po palmy i dorodne drzewa.
Starosta Bytowski Leszek Waszkiewicz obiecuje pieniądze. Nie będzie rozdawał ich w ramach nowego programu socjalnego. Załatwia u wojewody odszkodowania dla właścicieli prywatnych lasów, zniszczonych po ostatnich obfitych opadach mokrego śniegu. Straty w regionie są ogromne.
Jak w przyszłości powinno wyglądać jezioro Jeleń? Możesz przyczynić się do rozwoju miejskiego kąpieliska biorąc udział w ankiecie przygotowanej przez Stowarzyszenie Nenufar. Jest ona anonimowa. Wyniki mogą być wskazówką dla lokalnych władz.
Andrzej Dołębski, radny powiatowy PiS, były wójt Parchowa i zawodowo leśnik Nadleśnictwa Lipusz, identyfikuje się z postulatami leśników protestujących w Warszawie. Domagają się wstrzymania ograniczeń wycinki, ponieważ z pozyskania drewna wyłączono około 20% powierzchni. Protestujący sygnalizują, że jest to ogromny cios dla przemysłu drzewnego, który może zakończyć się 100 000 osób na zasiłkach dla bezrobotnych. Dołębski uważa, że działania obecnego rządu powinny być zatrzymane, a drzewa muszą być wycinane. To nie puszcza, to uprawy gospodarcze.
Leśnik i radny Tomasz Śmietana krytykuje postępowanie Zarządu Dróg Powiatowych. Martwi go posadzenie kilkuset drzew wzdłuż drogi powiatowej z Trzcinna w kierunku Żabna (gm. Miastko). Sama idea jest godna pochwały, ale jego zdaniem w tym przypadku można doszukać się mankamentów.
60. urodziny to doskonała okazja aby spróbować zdobyć najwyższy szczyt w Polsce. Jak postanowił, tak zrobił. Janusz Wiczkowski, bytowski radny i dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, ma za sobą zdobycie szczytu Rysy. Zrobił to razem z żoną. Oboje są zakochani w górskich wędrówkach. W planach jest zdobywanie kolejnych szczytów. 

OSTATNIE KOMENTARZE