Natura

Zamknij
Czy Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i Park Krajobrazowy „Dolina Słupi” przedstawiają mieszkańcom pełny obraz sytuacji jezior lobeliowych koło Soszycy? Jeden z mieszkańców zarzuca instytucjom wybiórcze wykorzystywanie wyników badań i wprowadzanie społeczeństwa w błąd. Kierownik Parku Krajobrazowego Marcin Miller odpowiada na cztery konkretne zarzuty. W jednym z najważniejszych punktów przyznaje mieszkańcowi rację.
Czy powstanie rezerwatu „Cztery Jeziora koło Soszycy” oznacza koniec swobodnego korzystania z tego miejsca? Na krytyczne uwagi mieszkańców i samorządowców odpowiada Marcin Miller, kierownik Parku Krajobrazowego „Dolina Słupi” w Słupsku. W dokumentach pojawiają się konkretne liczby, opinie naukowców i mocne argumenty o zniszczonej roślinności. Jest też ważna deklaracja: plaża nad Jeziorem Pomysko ma zostać zachowana.
Do bytowskiego urzędu trafił projekt zarządzenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku dotyczący planu ochrony rezerwatu przyrody Lisia Kępa. Dokument zakłada wyznaczenie otuliny o powierzchni około 108 hektarów w rejonie Rekowa i Pyszna. Gmina Bytów pozytywnie opiniuje projekt, ale chce dopisania jednego ważnego zdania. Chodzi o zachowanie placu zabaw w Pysznie.
Rada Powiatu Bytowskiego przyjęła specjalny apel dotyczący wilków i tym samym wywołała temat, który dotąd najczęściej wracał w rozmowach rolników, hodowców, leśników i myśliwych, ale rzadziej przebijał się do oficjalnych stanowisk samorządów. Dokument został przyjęty większością głosów i ma trafić do najważniejszych instytucji państwowych oraz regionalnych. W praktyce chodzi o jedno – o rozpoczęcie poważnej debaty na temat ograniczenia obecnej formy ścisłej ochrony wilka i dopuszczenia rozwiązań, które pozwalają skuteczniej reagować tam, gdzie obecność drapieżników wywołuje szkody i napięcia społeczne.
Mieszkaniec Borowego Młyna, Stefan Szulc, z pewnością nie spodziewał się takiego widoku, zaglądając do swojej woliery dla kur. Zamiast gdaczącego drobiu, zastał tam wyczerpanego, ale wciąż majestatycznego drapieżnika. Niezwykłym gościem okazał się myszołów, który pilnie potrzebował ludzkiej pomocy.
Gdy zima otula Nadleśnictwo Lipusz białą kołdrą, na terenie gminy Parchowo ukazuje się widok, który zapiera dech w piersiach i porusza serca. To właśnie tutaj, na powierzchni 12 hektarów, rozpościera się żywy pomnik – gigantyczny dendroglif Orła Białego.
Nie będzie nowych rezerwatów w Kiedrowicach ani w Łąkiem. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku potwierdziła, że już nie prowadzi prac zmierzających do utworzenia obszarów chronionych w tych rejonach. Mimo to lokalne władze i część mieszkańców zachowują ostrożność i nie do końca wierzą w zapewnienia RDOŚ.
Obawiają się, że będą jak Indianie, żyjący w rezerwacie. Taki los może spotkać między innymi mieszkańców Kiedrowic w gminie Lipnica, ale powody do obaw mają również mieszkańcy wsi Łąkie i kilkunastu innych miejscowości.
Ta historia łapie za serce. Małe wiewiórki straciły mamę po ataku wygłodniałego kruka. Dzięki turystom z wielkimi sercami i troskliwemu leśniczemu Tomaszowi Turowskiemu młode zostały uratowane.
Szykuje się zmiana granic, ale nie chodzi ani o granice państwowe, ani samorządowe. Zmieniają się granice między dwoma regionalnymi dyrekcjami Lasów Państwowych
Nie mają końca potyczki Alicji Fikus, mieszkanki Rekowa, z lokalnym przedsiębiorcą. Teraz nastąpiła kolejna odsłona konfliktu, który ma swój początek w momencie, gdy przedsiębiorca wziął pod opiekę jej mamę, a w zamian przejął rodzinny dom i kilka działek. Sprawa trafiła do sądu, bo córka nie zamierza godzić się z decyzją matki, a tymczasem biznesmen w marcu postanowił oczyścić niektóre działki z drzew. Ku zdziwieniu Alicji Fikus teren został wykarczowany. Dotyczy to również atrakcyjnej nieruchomości położonej bezpośrednio nad jeziorem w Rekowie.
Trzydziestoosobowa grupa mieszkańców Ziemi Bytowskiej postanowiła uczcić Święto Konstytucji 3 Maja w sposób nietypowy, lecz niezwykle potrzebny – spływem kajakowym połączonym z akcją sprzątania rzeki Bytowy i jej brzegów.
Marcin Jaworski, działacz społeczny i autor fanpage'a Bytów – pogadajmy o mieście, zabrał głos w sprawie przyszłości Jeziora Jeleń w Bytowie. W swoim wystąpieniu ostrzega przed dalszą degradacją tego cennego lobeliowego jeziora i apeluje o całkowitą zmianę podejścia do jego zarządzania.
Prawdopodobnie nie ma drugiego takiego miejsca na Pomorzu, gdzie na 30 ha rosną dziesiątki tysięcy roślin – od kwiatów po palmy i dorodne drzewa.
Starosta Bytowski Leszek Waszkiewicz obiecuje pieniądze. Nie będzie rozdawał ich w ramach nowego programu socjalnego. Załatwia u wojewody odszkodowania dla właścicieli prywatnych lasów, zniszczonych po ostatnich obfitych opadach mokrego śniegu. Straty w regionie są ogromne.

OSTATNIE KOMENTARZE