Nowo wybrany zarząd zapowiada uspokojenie nastrojów i skupienie się wyłącznie na rzetelnej służbie lokalnej społeczności.
Mimo zapowiedzi prawdziwego trzęsienia ziemi i gigantycznych emocji, które jeszcze chwilę wcześniej targały jednostką, wybory w OSP Półczno przebiegły w zaskakująco spokojnej atmosferze. Głośne echa skandalu ze zniszczonym sprzętem, pijanym strażakiem i personalnymi układami zeszły na dalszy plan, ustępując miejsca rozwadze. Najpoważniejszą i najbardziej wyczekiwaną zmianą jest roszada na stanowisku naczelnika, co dla wielu druhów stanowi symboliczne zamknięcie trudnego rozdziału i powrót do normalności.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Wszyscy, którzy spodziewali się na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym latających krzeseł i wzajemnych oskarżeń, musieli być mocno zdziwieni. Ostatnie miesiące w remizie przypominały bardziej scenariusz mrocznego filmu niż codzienność strażaków ochotników. W tle stale przewijała się głośna sprawa Mariusza Z., strażaka zawodowego, który rozbił prywatne auto, mając w organizmie ponad dwa promile. Sąd wydał już w tej sprawie surowy wyrok, uderzając sprawcę mocno po kieszeni.
Wypadek drogowego „kaskadera” był jednak tylko wierzchołkiem góry lodowej. Wkrótce na jaw wyszły nieprawidłowości związane ze zniszczoną przez mróz autopompą, za której naprawę musiała zapłacić gmina, oraz bardzo kontrowersyjne personalne roszady. Z jednostki w dziwnych okolicznościach usunięto bowiem wieloletniego, doświadczonego kierowcę. Z zakulisowych informacji wynikało, że za całą sytuacją stał cichy układ między ówczesnym naczelnikiem a sprawcą późniejszego wypadku, w którym stawką były gminne pieniądze ze zlecenia. To właśnie funkcja naczelnika budziła w ostatnich dniach najwięcej napięć, a wielu druhów miało za złe tolerowanie prywatnych interesów kosztem wspólnego dobra.
Wójt jeszcze przed głosowaniem apelował o rozsądek i – jak się okazało – strażacy potrafili stanąć na wysokości zadania. Samo zebranie przebiegło bez zakłóceń, w duchu pełnej odpowiedzialności za przyszłość.
- Ostatni czas był dla naszej jednostki wymagający i burzliwy, jednak wierzymy, że dzięki wzajemnemu szacunkowi, współpracy i jedności wejdziemy w nowy etap silniejsi, bardziej zintegrowani i gotowi na kolejne wyzwania - napisali druhowie.
Zarząd podkreśla, że tak liczna obecność na wyborach to najlepszy dowód troski o lokalną społeczność. Głosowanie przyniosło kluczowe rozstrzygnięcia. Prezesem pozostał druh Jarosław Bigus, natomiast stanowisko naczelnika, wokół którego narosło dotychczas najwięcej negatywnych emocji, objął teraz druh Daniel Wasiniewski. To przede wszystkim na nim spocznie teraz obowiązek odbudowania pełnego zaufania do struktur operacyjnych.
W skład nowego zarządu weszli również: zastępca prezesa druh Witold Szlagowski, zastępca naczelnika druh Robert Hapka, skarbnik druhna Agata Hapka, sekretarz druhna Helena Las, gospodarz druh Piotr Styp-Rekowski, kronikarz druhna Martyna Jakubek oraz członek zarządu druh Edmund Kostrub. Z kolei rzetelny nadzór nad działalnością jednostki przejmie komisja rewizyjna, na której czele stanął druh Tadeusz Jakubek, wspierany przez sekretarza Rafała Niklasa i członka komisji Damiana Prądzyńskiego.
Pozostaje mieć nadzieję, że remiza w Półcznie ma już najgorsze i najbardziej nerwowe chwile definitywnie za sobą.
::news{"type":"see-also","item":"23077"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Strażak 15:25, 11.02.2026
Szkoda ze ten wieloletni i doświadczony strażaka nie zaszczycił swoją obecnością na zebraniu to pokazuje ze miał cos za uszami
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Basen w Bytowie na skraju katastrofy? DO ZAMKNIĘCIA?!
Rada Nadzorcza pełni raczej funkcję kontrolną, ale pośrednio powinna zauważyć niegospodarność i zwykły bałagan w Nimfie. Ale w radzie jest Regina - kumpel szefa Nimfy. I wszystko jasne!
rączka, rączkę myje
17:26, 2026-02-11
Basen w Bytowie na skraju katastrofy? DO ZAMKNIĘCIA?!
Basen odwiedza z roku na rok coraz więcej osób, jest piękny w środku, 3 sauny do wyboru, ale... Co chwile cos nie działa to prysznic na saunach, to lodziarka do lodu, to nawet sama sauna, cały czas coś, to nie jest tylko sam prezes, tam jest też Rada nadzorcza, która bierze tylko pieniądze dzieląc się zyskami, basen nie jest do zamknięcia tylko do zmiany prezesa i osób zarządzających, to skandal bo techniczne sprawy już nie są rozwiązywane przez serwisy bo oszczędzają tylko technicy nad tym mają czuwać i chyba zbierać ręcznie pleśń z kabli.... Już dawno powinna być zmieniona osoba na stanowisku prezesa a cały czas przedłuża mu się kadencję...
Ola
17:19, 2026-02-11
Basen w Bytowie na skraju katastrofy? DO ZAMKNIĘCIA?!
Każdy jest r ówny wg prawa...podobno...WYWALIĆ GO ZE STOŁKA W TRYBIE NATYCHMIASTOWYM!
Sprawiedliwość
16:49, 2026-02-11
Basen w Bytowie na skraju katastrofy? DO ZAMKNIĘCIA?!
W radzie nadzorczej nimfy zasiada kolega Lesiapekaesia! A brat kolegi pracował lub jeszcze pracuje jako konserwator na basenie! Ot taki przypadek ! No jak taka ekipa ma zarządzać tak pięknym obiektem - może to już nie prawda - to się nie dziwmy!
Polityk
16:42, 2026-02-11