Zamknij
REKLAMA

Daniel Kreft - kierowca, który został trenerem boksu

21.34, 14.11.2022 M.W. Aktualizacja: 21.36, 14.11.2022
Skomentuj Według Polskiego Związku Bokserskiego Mistrzostwa zorganizowane przez Klub "Garda" Bytów były prawdopodobnie najlepszymi pod względem organizacyjnym
REKLAMA

Przez lata był kierowcą ciężarówki. Później zajął się taksówkami, prowadząc firmę "Oki Taxi". Po latach Daniel Kreft znalazł zajęcie, które stało się również jego pasją. To boks. Zaczęło się niewinnie, wręcz amatorsko, a teraz zaczynają pojawiać się coraz większe sukcesy. Założony przez niego Klub "Garda" cieszy się coraz lepszą renomą i - co najważniejsze - zdobywa cenne trofea. Najważniejszym wyróżnieniem dla klubu była możliwość zorganizowania Mistrzostw Polski, co zrealizowano we wrześniu. Wnioski są takie, że najlepsze polskie kluby mogłyby pozazdrościć sprawności organizacji bytowskiemu klubowi "Garda".

- Według opinii większości klubów zrobiliśmy najlepsze Mistrzostwa Polski Młodziczek i Młodzików w całej historii organizacji tego wydarzenia - mówi Daniel Kreft, trener i założyciel klubu "Garda" Bytów.

Jak podkreśla, zawody to przede wszystkim duże wyzwanie organizacyjne. Trzeba było załatwić sponsorów, aby wszystko sfinansować, w tym m.in. wynagrodzenia dla 14 sędziów. 

Były bardzo mocno obstawione. W młodziczkach rywalizowały 53 zawodniczki z 41 klubów, w 10 kategoriach wagowych. Stoczono łącznie 43 pojedynki. W kategorii młodzików rywalizowało aż 176 młodych bokserów. Reprezentowali 84 kluby w 16 kategoriach wagowych, staczając łącznie 160 pojedynków. 

- Wcześniej zorganizowaliśmy dwa turnieje. Już po pierwszym rzuciłem hasło, że mogę zorganizować nawet Mistrzostwa Polski. Trochę nie dowierzali, ale po miesiącu dostałem akredytację Polskiego Związku Bokserskiego. Po roku starań i po dograniu szczególnie kwestii finansowych, udało się Mistrzostwa zorganizować - opowiada Daniel Kreft. 

Lokalnych bokserów prowadzi od 8 lat. Jak mówi, boks to zawsze była jego pasja, ale łatwo nie było, bo Bytów nie miał tradycji bokserskich. Nawet przed wojną nie było tu żadnego takiego klubu. "Garda" przeciera szlaki. Co ważne, Kreft nigdy zawodowo boksu nie uprawiał. Trenował raczej jako pasjonat, aż w końcu uzyskał kwalifikacje trenera i mógł otworzyć klub. 

W ostatnich latach zaczął odnosić sukces za sukcesem. W tym roku uzyskali już brązowy medal na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w kategorii ciężkiej. To zasługa Arkadiusza Żuka. 

Podczas Mistrzostw w Bytowie w ogólnej klasyfikacji klub "Garda" Bytów drużynowo zajął czwarte miejsce w Polsce w kategorii łączonej młodziczek i młodzików, a w samych młodzikach drugie miejsce w Polsce. W naszym okręgu pomorskim "Garda" zdobyła najwięcej punktów, zajmując pierwsze miejsce. 

- Wystawiliśmy czterech zawodników. Jedna zawodniczka dostała zdyskwalifikowana, bo nie zrobiła wagi, a pozostali trzej zdobyli medale - opowiada trener.

Złoty medal wywalczył Igor Kreft, czyli jego syn, w kategorii 66 kg. To uczestnik Kadry Polski, który brał w tym roku udział w Mistrzostwach Europy. Wicemistrzem Polski ze srebrnym medalem został Oliwier Stawski w kategorii 42 kg. Natomiast Łukasz Adamski został brązowym medalistą Mistrzostw Polski w kategorii 80 kg. 

Z sukcesu syna bardzo zadowolony jest Piotr Stawski.

- Mój syn ma 14 lat. Bardzo wciągnął się w tę dyscyplinę sportu i cieszą go sukcesy. Jako rodzice również jesteśmy zadowoleni, bo w czasach pandemii syn zaczął nabierać zbyt dużo masy. Piłka nożna nie za bardzo mu pasowała. Boks okazał się "strzałem w dziesiątkę" - mówi Stawski.

40-letni trener prowadzi przy ulicy Styp-Rekowskiego siłownię "Oki Gym". W lokalu tym odbywają się również treningi bokserskie. To dla niego ogromny wysiłek czasowy. Tak naprawdę pracuje 7 dni w tygodniu. Jak zaznacza, udaje mu się pewnie tylko dlatego, że kocha ten sport.

- Boks to nie są szachy. W boksie trzeba myśleć - uśmiecha się trener klubu "Garda" Bytów.

Coś jest na rzeczy, bo boks tylko pozornie wygląda jak zwykłe "mordobicie". Będąc na ringu trzeba przewidywać ruchy przeciwnika i bardzo szybko reagować. 

- W szachy można grać pewnym systemem, a w boksie każdy przeciwnik jest inny, każdy cios jest inny. Nic się nie powtarza - podkreśla Kreft. - Trzeba bardzo szybko myśleć. Boks to sport, który rozwija ludzi najbardziej, nie tylko fizycznie, ale również umysłowo. Faktem jest, że jeśli ktoś dużo przyjmie, to mogą być skutki uboczne, ale również jeżdżąc rowerem można mieć wypadek i zrobić sobie krzywdę. Generalnie ten sport nie jest tak groźny, jakby się mogło wydawać. 

[ZT]7851[/ZT]

CHCESZ WIĘCEJ INFORMACJI? CZYTAJ DARMOWE WIEŚCI Z POWIATU!

SKUTECZNA REKLAMA? TYLKO U NAS! Darmowa gazeta WIEŚCI Z POWIATU (nakład 30 000 szt.) + portale informacyjne (www.ibytow.pl www.miastko24.pl www.iszczecinek.pl ) + Gazeta Miastecka + GRATIS Spotted Bytów

tel. 513 313 112 e-mail: [email protected]

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%