Zamknij
REKLAMA

Parchowo - pół Szwajcaria, pół Ukraina [WIDEO]

11:54, 06.09.2020 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

Pod względem krajobrazu przypomina Szwajcarię, bo tereny są malownicze, ale pod względem stanu technicznego drogi wojewódzkiej znajdującej się w Parchowie, bliżej im do wschodniej Ukrainy. Mieszkańcy Parchowa i władze gminy mają serdecznie dość dziurawej jak ser szwajcarski drogi wojewódzkiej. Wójt Andrzej Dołębski rozpoczął starania o jej remont. Szczególnie chodzi mu o odcinek znajdujący się w samym Parchowie, bo dziurawa droga nie dość, że jest niebezpieczna i mało komfortowa, to jeszcze szpeci miejscowość.

- O remont tej drogi zabiegam odkąd zostałem wójtem, a było to kilkanaście lat temu. Kiedyś wykonano dokumentację, mówiącą o konieczności przebudowy całego centrum Parchowa i o wykonaniu odwodnienia. Chociaż droga jest łatana, to jednak w zagłębieniach zbiera się woda, a dzieci i dorośli na chodnikach są ochlapywani przez przez przejeżdżające samochody - mówi wójt Andrzej Dołębski.

Jego zdaniem po remoncie należałoby też wykonać “spowalniacz” w pobliżu przejścia dla pieszych, bo chociaż jest ograniczenie do 40 km na godzinę, to jednak kierowcy jeżdżą dużo szybciej. Szczególnie motocykliści.

- Zabiegamy o ten remont od lat. W tym roku był u nas wicemarszałek Leszek Bonna. Doszliśmy do porozumienia, że istotnie jeśli pokryjemy połowę kosztów dokumentacji technicznej, to jest szansa, że w przyszłym roku rozpocznie się remont naszej drogi wojewódzkiej - mówi wójt Andrzej Dołębski. - Należy podkreślić, że chodzi tu tylko o kilometr drogi, tylko o kilometr, a wszyscy bylibyśmy zadowoleni. Jesteśmy ostatnią gminą, która ma drogę w tak złym stanie technicznym w centralnej części gminy i do tego w głównej gminnej miejscowości.

Nowa droga z nowymi chodnikami, nowymi podjazdami do posesji to także przykład lepszego wizerunku Parchowa, co może nadać tej miejscowości wyższą rangę. Na to liczy wójt Parchowa.

<iframe src="https://www.facebook.com/plugins/video.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fibytow%2Fposts%2F651933765700381&show_text=false&width=734&height=413&appId" width="734" height="413" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowTransparency="true" allow="encrypted-media" allowFullScreen="true"></iframe>

Na razie trzeba wykonać dokumentację, która ma kosztować około 200 000 zł, więc w przyszłorocznym budżecie radni zapisali już połowę tego całościowego kosztu przeprowadzenia prac, czyli 100 000 zł. 

- Trzeba podkreślić, że jesteśmy jedną z uboższych gmin, jeśli chodzi o kwestie finansowe. Ponadto zostaliśmy bardzo poszkodowani przez nawałnicę 3 lata temu i skutki do dziś są usuwane. Jesteśmy gminą turystyczną bez wielkiego przemysłu, a z turystyki niestety nie ma wysokich dochodów - podkreśla Dołębski. - Jesteśmy gminą pięknie położoną, jedną z ładniejszych na terenie województwa pomorskiego, ale nie mamy przemysłu, a jeśli chodzi o turystykę posiadamy tylko dwa ośrodki wypoczynkowe. Jest trochę agroturystyki, ale rolnicy którzy zajęli się agroturystyką nie płacą wysokich podatków. To, że turyści przyjeżdżają jest mile widziane przez właścicieli sklepów, warsztatów i innych punktów, bo turyści zwiększają przychody, ale z nich samych - jako gmina - nie mamy dużych dochodów. 

Wójt podkreśla, że właściciele domków letniskowych nie dość, że płacą małe podatki, to jeszcze mają niską stawkę za śmieci. Płacą 158 zł rocznie od posesji, niezależnie od ilości osób przebywających na niej. Taka stawka ustalona jest na podstawie przepisu wyższego rzędu i nie może być podniesiona. 

[ZT]2481[/ZT]

Niskie dochody to też niskie możliwości wsparcia wojewódzkiej inwestycji, więc władze Parchowa liczą, że Urząd Marszałkowski w całości sfinansuje modernizację drogi wojewódzkiej, łącznie z budową nowych chodników. 

- Mieszkańcy planowali w tym roku protesty, przewidując blokadę drogi, ale udało się ich przekonać, aby tego nie robili. Uważam, że jestem na takim etapie rozmów z marszałkiem, że dojdziemy do porozumienia i niebawem ta droga będzie zmodernizowana - komentuje wójt gminy Parchowo. 

Na pozytywny finał w tej sprawie liczą mieszkańcy, między innymi mieszkający tu od ponad 50 lat, Jan Zielonka.

- Ostatni raz ta droga była naprawiana w całości w 1965 roku, bo wcześniej był bruk. Od tamtego czasu jest tu asfalt, który kompleksowo nigdy nie był naprawiany - opowiada Zielonka. - Niedawno Zarząd Dróg Wojewódzkich ustawił kamerę w celu zbadania natężenia ruchu, ale zrobili to w momencie, gdy w marcu pojawiła się informacja o pandemii i żaden samochód tamtędy wówczas nie przejeżdżał. Taki termin wybrali i stwierdzili, że nie ma ruchu, a wystarczy przecież tylko przez chwilę tu postać i policzyć samochody, aby zobaczyć, że realia są zupełnie inne. Jedzie jeden za drugim i do tego często przekraczają prędkość. 

Dodatkowym niebezpieczeństwem na tej trasie jest brak odwodnienia, przez co woda płynie po całej szerokości jezdni. Odwodnienie też ma być wykonane w ramach modernizacji tego odcinka drogi. 

[ALERT]1599385924606[/ALERT]

 

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

goscgosc

0 0

Jeśli Morawiecki nie dał czeku, to jest to zaniedbanie wójta! Tak bardzo propolska gmina z tak fatalną drogą to skaza na wizerunku władz lokalnych i krajowych. 09:25, 09.09.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz