Wiadomości z regionu

Zamknij

Dodaj komentarz

NAUCZYCIEL ŻYCIA. Pożegnanie trenera Morawskiego

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 22:00, 26.12.2024 Aktualizacja: 04:09, 27.10.2025
2 NAUCZYCIEL ŻYCIA. Pożegnanie trenera Morawskiego Podopieczni trenera Władysława Morawskiego mówią, że był dla nich jak ojciec

Był dla nich jak ojciec, więc pożegnali go jak ukochanego tatę. Podopieczni Władysława Morawskiego, legendarnego trenera judo z Bytowa, spotkali się na specjalnym treningu, w dniu pogrzebu trenera. Morawski zmarł w swoim domu w Ugoszczy. Miał 71 lat. 

Tomasz Kmiecik został podopiecznym trenera Morawskiego w wieku 22 lat, 16 lat temu. Przeszedł drogę od białego do czarnego pasa, zdobywając po drodze uprawnienia trenerskie.

- Zaczęło się 40 lat temu w Ugoszczy. Najpierw było Sator, później Jedynka, a następnie Bytowski Klub Sportów Walki. Przewinęło się przez te kluby tyle osób, że nie sposób ich zliczyć – mówi Tomasz Kmiecik, zawodnik, a teraz trener, następca Władysława Morawskiego. 

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=C3liihrrFlo"}

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"422"}

Potwierdza, że trener z Ugoszczy dojeżdżał rowerem, bo nie miał samochodu.

- Sam z nim nie raz jeździłem, bo pochodzę z Udorpia. Wspólnie pokonywaliśmy tę trasę, nawet przy najgorszej pogodzie. Pamiętam, że jadąc za trenerem, ciężko mi było go dogonić - mówi z uśmiechem Kmiecik. - Dla nas był to po prostu mentor, nauczyciel życia. On nie tylko trenował. On o nas wszystkich dbał, do każdego regularnie dzwonił. Służył dobrą radą. Pomimo różnych problemów życiowych, nie dawał ludziom odejść z maty. Interesował się, gdy ktoś długo nie był na treningach - opowiada Daniel Wojnicki

Ciężką pracą dochodzili do sukcesów. Jeden z największych to wicemistrzostwo Polski dla Jakuba Wichłacza. Również obecny trener Tomasz Kmiecik, w kategorii weteranów, stawał na podium mistrzostw Polski, zajmując dwa razy pierwsze miejsce i raz drugie. Oprócz tego było wiele zwycięstw regionalnych. 

Aleksander Jackiewicz pod okiem Morawskiego trenował przez 15 lat. Zaczynał w wieku pięciu lat.

- Od 10 lat trenowałem dzień w dzień pod okiem trenera. Był dla mnie wzorem do naśladowania. Pomagał w sprawach prywatnych, gdy były problemy w szkole - opowiada Jackiewicz. - Do każdego zawodnika podchodził indywidualnie. Był bardzo profesjonalny i miał wielkie serce.

Jego brat potwierdza, że trener Morawski był nie tylko profesjonalny, ale i bardzo charakterny. Był dla nich wychowawcą. 

- Przekazywał taką postawę swoim podopiecznym.

- To był prawdziwy twardziel. Nie poznałem drugiego takiego, nawet w 50%. Pamiętam, jak 10 czy 12 lat temu podczas treningu trener odebrał telefon, chwilę porozmawiał, spojrzał na nas i dalej trenował. Minęło pół godziny. Zapytałem się, co się stało? Powiedział, że mama mu umarła. Taki to był twardziel - opowiada Daniel Wojnicki. 

Podopieczni mówią, że nigdy nie widzieli łez w jego oczach.

Dzień, w którym dowiedzieli się o jego śmierci, był dla nich szokujący. Wspominają, że dzień przed śmiercią był z nimi w sali. Trenował do końca

Już myślą, w jaki sposób go upamiętnić. Zastanawiają się nad najlepszą formą upamiętnienia trenera Morawskiego. 

Tomasz Kmiecik zapowiada, że zrobi co w jego mocy, aby przynajmniej spróbować zbliżyć się umiejętnościami i wynikami do trenera Morawskiego. Łatwo nie będzie. 

- Chciałbym, ale będzie ciężko. To był człowiek profesjonalny, wszystko notował, rozpisywał. Tak pracują trenerzy kadry, a nie lokalni szkoleniowcy w małych klubach – komentuje Kmiecik. – Oczywiście chciałbym działać na takim samym poziomie, ale doświadczenie i umiejętności nie są takie same. Obecnie są tylko chęci. 

Z jego słów wynika, że Władysław Morawski był samoukiem. Bardzo dużo czytał i ciągle coś analizował. Miał niesamowitą pamięć. Potrafił bez zastanowienia wymieniać przebieg walk sprzed kilku lat.

- Gdy o tym opowiadał, nie raz łapałem się za głowę – komentuje Kmiecik. 

Jego podopieczni bardzo żałują, że ich mentor w porę nie dowiedział się o honorowym odznaczeniu przyznanym mu przez Polski Związek Judo.

- To złote odznaczenie przyznane trenerowi w marcu tego roku. Chciałem je wręczyć przy okazji jakiejś ważnej imprezy. Niestety, nie zdążyłem, a trener nawet o tym się nie dowiedział – opowiada Kmiecik. 

19 lat temu Morawski otrzymał podobne odznaczenie, ale w stopniu srebrnym. 

CZŁOWIEK LEGENDA

Morawski sekcję judo prowadził od ponad 20 lat. Początkowo trenowali w szkołach. Zmieniło się to w 2010 roku, gdy od miasta dostali do dyspozycji tzw. harcówkę przy ulicy Kościuszki. Sami obiekt wyremontowali. Jego znajomi mówią, że judo było jego drugim życiem. Mieszkający w pobliskiej Ugoszczy trener trzy razy w tygodniu jeździł na popołudniowe treningi rowerem, ponieważ nie miał własnego samochodu. Było to dla niego ogromne poświęcenie, ale nie robił tego dla pieniędzy. Przy niewielkim wsparciu miasta sekcja judo utrzymywana była głównie ze składek rodziców i sponsorów. To właśnie głównie rodzice jeździli i nadal jeżdżą na zawody z dziećmi. Morawskiego w wielkich słowach wspomina dr Paweł Wichłacz, którego syn był jego podopiecznym. 

- To wspaniały trener, pasjonat, człowiek z niesamowitą wiedzą – komentuje Paweł Wichłacz. 

Dowiadujemy się od niego, że Morawski był uczniem Alfreda Żerańskiego, założyciela sekcji judo w Bytowie. Po nim przejął pasję i ją rozwinął.

- To był człowiek z niesamowitą wiedzą, a przede wszystkim z odpowiednim podejściem do dzieci. Uwielbiali go – komentuje Wichłacz. – Ja i moja małżonka traktowaliśmy go jak mistrza. Bardzo mi żal trenera Morawskiego. Była to osoba niepowtarzalna. Niedawno spotkaliśmy się na trasie rowerowej. Obiecaliśmy sobie wspólną kawę. Szkoda, że nie będzie już takiej możliwości. 

::news{"type":"see-also","item":"17012"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Łachmanek - WIĘZIEŃ z Jasienia. 3 lata bez wyroku

Dzisiejszych czasach szybko jest wrobić kogoś wystarczy rodzinne potwierdzenie. Łatwo jest też potępić człowieka w opinii publicznej a ta opinia sama ma pewnie wiele za uszami. Szkoda człowieka .

Tak to jest

03:30, 2026-04-06

WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian

Następny matoł próbuje zbudować karierę, zyskać poparcie u wyborców idiotów chce odstrzalu wilkow bez podania przyczyn. Podaj konkrety, jakie to udokumentowane przez odpowiednie wladze jakie to szkody spowodowały wilki, a nie zwykle *%#)!& *%#)!& *%#)!& spragnionego poklasku..

Wilcze kły

20:20, 2026-04-05

Płacisz za popiół, choć go nie masz. W Studzienicach

jak wojt pojedzie do CPNu po dizla a bedzie tylko benzyna to tesz bedzie musial zaplacic z ben odwolac zrobić wybory

Orzel

19:42, 2026-04-05

WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian

Nie dla odstrzału wilków. To nie ich jest za dużo tylko lasów za mało, a myśliwym znudziło się tłumaczenie pomylenia rowerzysty z dzikiem. Mylić psa z wilkiem to będzie wyzwanie. No i takie trofeum to jest przecież coś. Myśliwym radzę przejść się po lesie i podziwiać przyrodę przez okulary lub obiekty, a nie lunetę od strzelby, to i nie bedą wyolbrzymiać ilości zwierzyny w lasach. Zawsze jest im za dużo, wilków, saren, dzików, badań lekarskich na broń. Z okazji świat życzę myśliwym, by zamienili się stronami i przy pomocy żon stali się jeleniami czy innymi rogaczami. Może inaczej ukierunkują chęć zabijania

sarna

15:02, 2026-04-05

0%