Zamknij
REKLAMA

Nie masz maseczki? Żmuda-Trzebiatowski nie wpuści na wybory!

14:08, 23.06.2020 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

Były starosta, a teraz przewodniczący Rady Powiatu i sekretarz gminy Tuchomie, nieźle namieszał przed wyborami prezydenckimi. Tydzień temu pisaliśmy, że Jacek Żmuda-Trzebiatowski był zbulwersowany faktem powieszenia baneru z wizerunkiem prezydenta Andrzeja Dudy na jego stodole. Nie przyjął tego jako żartu, ale bardzo poważnie, grożąc nawet sądem.

Minęło kilka dni i znowu Żmuda-Trzebiatowski jest sprawcą zamieszania. Tym razem okazuje się, że bardzo rygorystycznie potraktował wybory w czasie epidemii. Na szkoleniu dla członków komisji wyborczych, występując w roli sekretarza gminy Tuchomie, oznajmił, że wszyscy wyborcy obowiązkowo muszą wchodzić do lokalu w maseczkach. Problem w tym, że nie ma o tym słowa w rozporządzeniu ministra. Jest mowa o jedynie o zachowaniu niezbędnych odległości i określonej ilości osób w lokalu wyborczym. Niektórzy członkowie komisji są zbulwersowani i mówią wprost, że Jacek Żmuda-Trzebiatowski ogranicza ludziom prawa wyborcze!

To jest skandal, co wymyślił nasz sekretarz! Jak się dowiedziałem, przedwczoraj było szkolenie komisji wyborczych. Na tym posiedzeniu Jacek Żmuda-Trzebiatowski pozwolił sobie poinstruować ludzi twierdząc, że nie wolno wpuszczać wyborców do lokalu, jeśli nie będą mieć maseczki. Gdy się o tym dowiedziałem i porównałem z tym, co jest napisane w rozporządzeniu, nie mogłem uwierzyć. W rozporządzeniu o wyborach nie ma ani słowa o takim nakazie. Potwierdziła mi to również miejscowa mecenas. W rozporządzeniu dokładnie jest napisane, jakie warunki należy spełnić. Nie można blokować ludziom dostępu do lokalu wyborczego tylko dlatego, że nie mają maseczki. To jest wymysł naszego sekretarza - mówi Andrzej Płaczkiewicz, mieszkaniec gminy Tuchomie, który jest członkiem komisji wyborczej. - Wiem, że jeden z uczestników tego szkolenia zapytał sekretarza, co ma zrobić gdy do lokalu wyborczego będzie chciał wejść człowiek bez maseczki? Usłyszał odpowiedź, że takich osób nie może wpuszczać. Moim zdaniem to skandaliczny zakaz. Brakuje jeszcze żeby każdą osobę bez maseczki musiał obowiązkowo pytać, na kogo zamierza zagłosować i od tego będzie uzależnione wejście do lokalu. 

Mówi, że początkowo potraktował to jako plotkę; niedowierzając, że Żmuda-Trzebiatowski mógł taki nakaz wydać.

Byłem też na szkoleniu w sąsiedniej gminie i nikt nam o takich obostrzeniach nie mówił - podkreśla Andrzej Płaczkiewicz. - Później dowiedziałem się, że tak będzie w całej gminie Tuchomie. Moim zdaniem to niedopuszczalne, że jedna osoba wymyśla obostrzenia nie mające nic wspólnego z rozporządzeniem ministra zdrowia, a tym samym ogranicza jedno z najważniejszych praw konstytucyjnych, czyli prawo do udziału w wyborach.

Płaczkiewicz jako członek komisji wyborczej będzie musiał być w maseczce, ale zapewnia, że jak pójdzie głosować to ją zdejmie. 

Jeśli w tym momencie sekretarz zagrodziłby mi drogę do urny wyborczej, to wtedy poinformuję policję albo urzędnika wyborczego, bo to skandal, że on wprowadza własne regulacje nie mające nic wspólnego z rozporządzeniem ministra zdrowia - podkreśla.

Faktycznie w rozporządzeniu ministra zdrowia z 15 czerwca 2020 roku w sprawie szczegółowych zasad bezpieczeństwa sanitarnego w lokalu wyborczym czytamy między innymi, że przebywać tam może nie więcej niż jedna osoba na 4 m. kw. ogólnodostępnej powierzchni, z wyłączeniem członków obwodowej komisji wyborczej, mężów zaufania, obserwatorów społecznych i międzynarodowych. Nie ma słowa o zakazie wstępu dla osób bez maseczek. Potwierdza to sekretarz Urzędu Miejskiego w Miastku Elżbieta Kozieł. Jej zdaniem takie praktyki to ograniczanie praw wyborczych. 

Obowiązek noszenia maseczek jest w miejscach publicznych, takich jak lokale wyborcze. Komisje mogą zwracać na to uwagę, ale jeżeli ktoś powie, że nie może założyć maseczki to nie mamy nic do tego. Obowiązuje tylko dezynfekcja rąk - mówi sekretarz Kozieł. - Nie można nakazać wyborcy, aby założył maseczkę, bo to ograniczenie prawa wyborczego.

Zaznacza, że komisje nie zapewniają maseczek. Każdy musi zrobić to we własnym zakresie, ale nie można też wyborcy nakazać jej założenia.

Jeśli ktoś będzie bardzo upierać się, że chce wejść bez maseczki, to po jego wyjściu członkowie komisji przetrą powierzchnie środkami dezynfekującymi, przewietrzą lokal, zrobi się przerwę, a później wpuści następne osoby - wyjaśnia Elżbieta Kozieł. - Moim zdaniem jest to ograniczenie praw wyborczych i powinien się tym zająć dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Słupsku.

Postępowanie przewodniczącego Rady Powiatu krytycznie ocenia również szef opozycji w tym gremium, czyli radny Wojciech Duda.

Pan przewodniczący Rady Powiatu Jacek Żmuda-Trzebiatowski ustala własne prawo. Z jednej strony rozumiem, że tak jak powiedział komisarz wyborczy jest to dla bezpieczeństwa, ale jeśli nie ma takiego obowiązku, to go po prostu nie ma i nawet pan Jacek Żmuda-Trzebiatowski swoim wewnętrznym zarządzeniem nie jest w stanie tego zmienić - komentuje Duda. - Trzeba zaznaczyć, że sekretarz gminy Tuchomie był członkiem Platformy Obywatelskiej. Jak został sekretarzem, to na mocy ustawy musiał oddać legitymację partyjną, więc niech nie mówi, że z PO nie ma nic wspólnego. Właśnie ci ludzie mają koszulki z napisem konstytucja, a tu ograniczają prawa konstytucyjne. Robi to drugi człowiek w gminie Tuchomie. To jest po prostu skandal nie do wyobrażenia, ale trzeba zaznaczyć, że z przewodniczącym Rady Powiatu jest cały czas jakiś problem. Zaczyna ustalać takie prawa, jakie mu się podobają. Jestem tym zbulwersowany. Pani sekretarz Kozieł mówi, że jest to ograniczanie praw obywatelskich i ja też tak uważam. Jeśli już ktoś przyjdzie bez maseczki, to odpowiednia ich ilość powinna być zabezpieczona w lokalu wyborczym i problem byłby rozwiązany. Chodzi o to, żeby człowiek który zapomniał ją założyć nie musiał cofać się do domu.

Duda podkreśla, że szef Rady Powiatu podobno nie przestrzega prawa.

Ostatnio sądziliśmy się ponad rok czasu w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, bo pan Żmuda-Trzebiatowski, jako szef Rady Powiatu, wymyślił sobie, że my jako Prawo i Sprawiedliwość nie mamy prawa zgłosić członka do komisji bezpieczeństwa. Rok czasu byliśmy w sądzie aż w końcu Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem kasacyjnym przyznał nam rację. W tej sytuacji pan Żmuda-Trzebiatowski po raz kolejny złamał prawo, na co są wyroki sądu - podkreśla Duda. - Już nie chcę wracać do sprawy z 2014 roku, gdy siłą próbowano ulokować ludzi w komisjach, tak jak się szanownej Platformie Obywatelskiej podobało. Wtedy starostą był Jacek Żmuda-Trzebiatowski. Ich ówczesny wojewoda Ryszard Stachurski przyznał nam rację, że to rażące łamanie prawa.

Wracam też do sprawy sprzed tygodnia, gdy szef Rady Powiatu był zbulwersowany powieszeniem baneru Andrzeja Dudy na jego stodole.

Mało, że był zbulwersowany to jeszcze oznajmił, że ten baner znajdzie się na wysypisku odpadów w Sierznie. W ten sposób namawia do nienawiści - podkreśla Wojciech Duda. - Moim zdaniem pan Żmuda-Trzebiatowski myśli tak jak Ludwik XIV - PAŃSTWO TO JA!

Po pierwsze, ja niczego w tej sprawie nie wymyśliłem. Posiedzenia komisji wyborczych odbyły się w naszej gminie 17 i 18 czerwca. W pierwszym dniu w tej kwestii pojawiły się pytania członków komisji. Mając świadomość dużej wagi problemu postanowiłem skonsultować sprawę z delegaturą Krajowego Biura Wyborczego w Słupsku. W dniu 18 czerwca uzyskałem interpretację, że obowiązek zakładania maseczek w obiektach publicznych (w tym w lokalach wyborczych) wynika z powszechnie obowiązujących przepisów prawa, konkretnie z rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - odpowiada Jacek Żmuda-Trzebiatowski.

PEŁNA TREŚĆ jego wyjaśnienia oraz stanowisko Krajowego Biura Wyborczego w papierowej Gazecie Miasteckiej z 23.06. Dostępne jest też e-wydanie:
https://e.publico24.pl/magazine/2618

[ALERT]1592914318773[/ALERT]

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

Leo Leo

0 0

N 14:37, 23.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LeoLeo

3 1

Niech pan sekretarz lepiej przypilnuje swoich pracowników jak chodzą po tuchomiu wczasie pracy bez maski 14:45, 23.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

XxxXxx

1 2

Oto pełna treść odpowiedzi sekretarza. W artykule nie znalazło się dla niej miejsce.

- Po pierwsze, ja niczego w tej sprawie nie wymyśliłem. Posiedzenia komisji wyborczych odbyły się w naszej gminie 17 i 18 czerwca. W pierwszym dniu, w tej kwestii pojawiły się pytania członków komisji. Mając świadomość dużej wagi problemu postanowiłem skonsultować sprawę z Delegaturą Krajowego Biura Wyborczego w Słupsku. W dniu 18 czerwca uzyskałem interpretację, że obowiązek zakładania maseczek w obiektach publicznych (w tym w lokalach wyborczych) wynika z powszechnie obowiązujących przepisów prawa, konkretnie z rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zgodnie z § 18 ust. 1 pkt 3 tego rozporządzenia: do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania ust i nosa, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego: m.in. w zakładach pracy oraz w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby: administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty (…). Lokal wyborczy jest bez wątpienia budynkiem użyteczności publicznej przeznaczonym na potrzeby administracji publicznej. Jeśli ktoś uzna inaczej, to informuję, że w gminie Tuchomie jeden lokal wyborczy mieści się w szkole, a trzy w budynkach ośrodków kultury, zatem w budynkach, w których nakaz noszenia maseczek został nałożony tym rozporządzeniem Rady Ministrów. Za egzekwowanie przestrzegania tego obowiązku w lokalu wyborczym odpowiedzialne będą komisje wyborcze, w szczególności ich przewodniczący. Jako sekretarz gminy zobowiązany byłem taką informację przekazać komisjom wyborczym, jednoznacznie zaznaczając, że jest to stanowisko potwierdzone przez Delegaturę KBW w Słupsku.
Wiele osób nawołuje dzisiaj do nieprzestrzegania obowiązków związanych z ograniczeniami epidemicznymi. Nie spodziewałem się, że w pierwszym rzędzie ustawią się również lokalni działacze PiS. Pan Wojciech Duda jest przecież doradcą wicewojewody pomorskiego, zatem w pewnym sensie reprezentuje rząd. Jawne przeciwstawianie się rozporządzeniom podpisanym przez premiera Morawieckiego jest albo przejawem partyjnego buntu, sabotażem albo lekkomyślnością.
Jako sekretarz cały czas troszczę się o zdrowie mieszkańców gminy Tuchomie. Obecnie zdarzają się dni, w których mamy w kraju nawet ok. 500 zakażeń. Również w naszym powiecie mamy nowe zakażenia i dziesiątki osób przebywających w kwarantannie. W tym czasie następuje daleko idące rozluźnienie obostrzeń. Przed nami wybory i okres wakacyjny. Apeluję więc, jeśli ktoś nie „czuje strachu”, to niech uszanuje to, że ktoś inny może się bać zarażenia koronawirusem. Członkowie komisji wyborczych będą musieli przebywać w lokalach wyborczych przez cały dzień. Minister zdrowia mówił, że maseczki nie chronią tych, którzy je noszą. Noszenie maseczek ma chronić inne osoby, gdyby okazało się, że osoba nosząca maseczkę jest chora. Dla nas, wyborców założenie maseczki przed lokalem wyborczym będzie oznaczało chwilową, najwyżej kilkuminutową niedogodność. Dla członków komisji będzie to oznaczało znaczące zwiększenie bezpieczeństwa i ograniczenie możliwości zakażenia się koronawirusem. Warto, abyśmy jako wyborcy spojrzeli od tej strony i założyli maseczki – realizując jednocześnie obowiązujące prawo. Udział w wyborach jest prawem obywatela, ale każdy obywatel ma też swoje obowiązki. Obecnie jednym z nich jest zakrywanie ust i nosa przy wchodzeniu do budynków użyteczności publicznej.
Minister Zdrowia w rozporządzeniu dotyczącym bezpieczeństwa sanitarnego w lokalach wyborczych w bardzo ograniczonym stopniu uwzględnił wyborców. Nie będzie dla nich maseczek, nie będzie rękawiczek, nie będzie jednorazowych długopisów. Wójt gminy Tuchomie zdecydował jednak, że każdej komisji wyborczej udostępnimy zakupione ze środków gminnych maseczki, aby w wyjątkowych sytuacjach komisje mogły udostępniać je wyborcom. Tak działają samorządy – jesteśmy blisko i dla ludzi. Rozumiemy ich potrzeby i obawy. Zachęcam więc do przychodzenia do lokali wyborczych także ze swoim długopisem, żeby ograniczać rozprzestrzenianie koronawirusa. Przy wejściu do lokalu oraz przy jego opuszczaniu będzie można zdezynfekować ręce. Proszę tego dokonywać, dla dobra swojego, członków komisji i innych wyborców.
Mam nadzieję, że z powyższego wywodu stosowne wnioski wyciągnie też Pan Andrzej Płaczkiewicz i przyda się mu to podczas pełnienia obowiązków członka obwodowej komisji wyborczej.

Pana Wojciecha Dudę informuję dodatkowo, że baner wyborczy został zawieszony na mojej stodole tak niedbale (a moja stodoła została przy tym uszkodzona), że w dn. 12 czerwca rano, pewnie za przyczyną wiatru, baner leżał na wjeździe na moje podwórze. Z należnym materiałom wyborczym szacunkiem zwinąłem go i zaniosłem do domu. Teraz niecierpliwie czekam, żeby zgłosiły się po niego osoby, które go zawiesiły i zrobiły zdjęcie, a co za tym idzie aferę. Chętnie bym te osoby poznał i z nimi porozmawiał. Oczywiście, jeśli nikt się nie zgłosi, to po wyborach zrobię z nim to, co robią wszyscy z takimi wątpliwymi pamiątkami.
18:04, 23.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

HyHy

1 0

Czy pan sekretarz z wiazku korona wirusem w kramarzynach nie powinien być w kwarantannie 23:07, 24.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OloOlo

0 0

Wow? 08:34, 25.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PredatorPredator

0 0

"Lex specjali derogat legi generali"
Prawnicy powinni o tym wiedzieć? 08:37, 25.06.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA