Jest finał głośnej sprawy wypadku, do którego doszło 6 stycznia na Placu Krofeya w Bytowie. Prokuratura Rejonowa w Bytowie umorzyła postępowanie, uznając, że w zachowaniu kierowcy nie ma znamion czynu zabronionego.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Chodzi o zdarzenie, które w święto Trzech Króli poruszyło mieszkańców Bytowa. 10-letni chłopiec zjeżdżał z górki na tzw. jabłku i uderzył w bok przejeżdżającego audi. Obrażenia były na tyle poważne, że na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, a dziecko zostało przetransportowane do specjalistycznego szpitala.
Już wtedy policja informowała, że za kierownicą siedział 27-letni, trzeźwy kierowca, a na miejscu wykonywano szczegółowe oględziny pojazdu i terenu, aby odtworzyć dokładny przebieg zdarzenia.
Teraz wiadomo już, jak zakończyło się postępowanie prowadzone przez prokuraturę.
– Postępowanie zostało umorzone wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego – poinformowała prokurator Małgorzata Borek z Prokuratury Rejonowej w Bytowie.
Z przekazanych przez nią informacji wynika, że śledczy nie dopatrzyli się po stronie kierującego odpowiedzialności karnej za to, co wydarzyło się na Placu Krofeya.
– Kierujący pojazdem nie przyczynił się do tego nieszczęśliwego zdarzenia – przekazała prokurator.
W toku postępowania badano również stan techniczny samochodu. Prokuratura nie ujawnia szczegółów zgromadzonego materiału, ale z końcowej decyzji wynika, że nie stwierdzono okoliczności, które mogłyby obciążać kierowcę.
STYCZNIOWY WYPADEK WYWOŁAŁ DUŻE PORUSZENIE
Do zdarzenia doszło około godziny 14.00. Plac Krofeya, który zimą staje się miejscem zjazdów na sankach i ślizgach, w jednej chwili zamienił się w teren działań służb ratunkowych. Na miejscu pracowali policjanci, ratownicy medyczni i technik kryminalistyki, a lądowanie śmigłowca LPR budziło ogromne emocje wśród mieszkańców.
Krótko po wypadku st. asp. Dawid Łaszcz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie, informował, że według wstępnych ustaleń chłopiec zjeżdżając z górki uderzył w bok przejeżdżającego auta, a kierowca przyznał, że nie zauważył dziecka.
Śledztwo miało odpowiedzieć na pytanie, czy w tej sytuacji można było uniknąć zderzenia i czy ktokolwiek ponosi odpowiedzialność karną. Dziś wiadomo już, że prokuratura nie znalazła podstaw, by stawiać zarzuty kierowcy.
::news{"type":"see-also","item":"22662"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Zwrot 10:35, 10.04.2026
Rozumiem że rodzice dziecka zapłacili kierowcy za uszkodzenie auta i stres?
Antek M.12:16, 10.04.2026
To teraz czas "pociągnąć" do odpowiedzialności rodziców!
Leszek13:44, 10.04.2026
*%#)!& prokuraturo… kierowca nie dopuścił się czynu zabronionego, ale dziecko i jego opiekun już tak. Czy to zawsze trzeba szukać winnego u kierowcy? Najlepiej jeszcze szukać na siłę że samochód niesprawny. Sprawdziliście czy ten ślizg miał sprawne hamulce ? To że kierowca nie jest winny nie oznacza że nie poniósł on Szczerbik na zdrowiu, bo w jego psychice być może wciąż to siedzi. Samochód uszkodzony, czas poświęcony na całą sprawę nie do odzyskania… czym wy się tam zajmujecie?
Jogi 15:09, 10.04.2026
Przecież wiadomo że kierowca nie zrobił tego umyślnie
Leszek21:52, 10.04.2026
Nie zrobił umyślnie? a co takiego zrobił? Jechał prawidłowo, a prokurator szukał dziury w cały aby znaleźć haka na niego ;////
Tak22:29, 10.04.2026
Wiadomo, ze nie wina kierowcy.
Gościu o niku "zwrot" podaj nr konta to może ktoś zapłaci za uszkodzenie twojego mózgu.
Karać rodzica odpowiedzialnego...
Może też ukarać przy okazji tych 10 rodziców co patrzyło jak 30 innych dzieciaków zjeżdżało akurat z tym co wpadł nieszczęście pod to auto.
... a może też miasto ukarać...
A może niech pierwszy rzuci kamień ten kto jest bez winy.
Gówniak żyje na szczęście... I niech to dla wszystkich bedzie lekcja
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
POLICJA ustaliła, kto rozpylił gaz w internacie
Może następny psychiczny? Teraz nie wstyd być wariatem od przedszkola i co któryś ma rzekome rozpoznania ADHD czy inne aspergery. Co sie zatem stało? Jak może przetrwać gatunek , w którym nienormalność staje się normą? I jeszcze ta rzekoma nienormalnosc ma zwalniać z odpowiedzialności za złe czyny ....
Masakra
00:56, 2026-04-11
POLICJA ustaliła, kto rozpylił gaz w internacie
Ten co wymyślił wychowanie bezstresowe czyli brak wychowania małolatów powinien smażyć się za ten pomysł w piekle.
Szok
00:37, 2026-04-11
POLICJA ustaliła, kto rozpylił gaz w internacie
Kiedyś taki internat ogólniaka to było coś, a wychowawcy byli szanowani. Zresztą miejsce było tam w zasadzie wyłącznie dla młodzieży z LO, która była na dość wysokim poziomie. Przewnieniem było wrócić po 21 , można było nawet że szkoły wylecieć. Aktualnie z tego co słyszę urządzono tam zbieraninę młodzieży różnego sortu. I kończy się jak się kończy, zresztą współczuję wychowawcom, bo dziś ataki nie tylko słowne są powszechne , dziś gaz jutro nóż. Naprawdę współczuję , do czego ten świat zmierza strach myśleć
Wszystko dziadzieje
00:32, 2026-04-11
Bytovia za 1000 zł, inni za dziesiątki tysięcy
Bytovia lata Tradycji a ,,prezesa" który kolesiostwo ma w swojej ekipie w bytovii....Gówniarz dobrze sie bawi...Mam Nadzieję ze Bytów jak i Bytovia zasługują na Prezesa okiełznanego w futbolu
Prezesina
23:59, 2026-04-10