Wiadomości z regionu

Zamknij

Dodaj komentarz

Mężczyzna z ZAPAŁKAMI. NIEZWYKŁA KOLEKCJA Wiesława Mierzejewskiego

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 20:00, 23.04.2026 Aktualizacja: 20:45, 23.04.2026
Skomentuj Mężczyzna z ZAPAŁKAMI. NIEZWYKŁA KOLEKCJA Wiesława Mierzejewskiego Wystawa kolekcji Wiesława Mierzejewskiego odbędzie się 27 kwietnia o godz. 17.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Borzytuchomiu

To nie jest zwykłe hobby, które chowa się do szuflady. Wiesław Mierzejewski z Niedarzyna w gminie Borzytuchom przez kilkadziesiąt lat zgromadził około 23 tysięcy różnych pudełek zapałek i dziś śmiało można mówić o jednej z najbardziej niezwykłych prywatnych kolekcji w Polsce. Już w poniedziałek 27 kwietnia o godz. 17.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Borzytuchomiu mieszkańcy będą mogli zobaczyć jej najbardziej wyjątkowe egzemplarze na własne oczy.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

To historia, która zaczęła się jeszcze w czasach, gdy nie było internetu, aukcji i kolekcjonerskich grup. Były za to małe obrazki na etykietach, dziecięca ciekawość i pomysł nauczyciela, który w szkolnej rzeczywistości PRL-u potrafił uruchomić wyobraźnię.

To są lata zbierania. Zaczęło się w sumie od szkoły podstawowej. Był taki emerytowany dyrektor szkoły, przyjechał na zastępstwo i wymyślił sobie, że zamiast ocen będzie rozdawał etykiety zapałczane. I w sumie tak się zaczęło, od tych ładnych małych obrazków – opowiada Wiesław Mierzejewski.

::photoreport{"type":"see-button","item":"627"}

::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/0fPFWnTi9Ow?is=66HNl0XG6gctmLyg"}

Pierwsze egzemplarze pochodziły głównie z Polski i ze wschodu. Tak wyglądała rzeczywistość końca lat 70. i początku 80., kiedy zachodnie przedmioty były praktycznie poza zasięgiem. Pasja jednak nie wygasła. Z biegiem lat zamieniła się w imponujący zbiór, który dziś robi wrażenie nawet na osobach na co dzień organizujących wydarzenia i wystawy.

Osobiście pierwszy raz spotkałem się z kimś, kto zbiera zapałki. Wiem, że ludzie zbierają znaczki czy monety, ale zapałki pierwszy raz i jeszcze tak imponującą kolekcję. Naprawdę wielki szacunek – mówi Dariusz Narloch, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Borzytuchomiu.

BEZ POWTÓREK I BEZ PRZYPADKU

W kolekcji jest dziś około 23 tysięcy pudełek i – jak podkreśla właściciel – każde jest inne. To właśnie odróżnia zbiór Wiesława Mierzejewskiego od zwykłego magazynu starych przedmiotów. Każde pudełko trzeba sprawdzić osobno, porównać, zabezpieczyć i odpowiednio schować.

Staram się tak, żeby nie było powtórek. Każde pudełko trzeba osobno sprawdzać, a przy takiej ilości to trochę czasu zajmuje – mówi kolekcjoner.

To zajęcie wymaga nie tylko cierpliwości, ale i konsekwencji. Przez lata zapałki trafiały do kolekcji z różnych źródeł – od znajomych, ze sklepów, giełd i targów, a później także z internetu. Sam Wiesław Mierzejewski przyznaje, że wejście sieci zmieniło wszystko.

To był duży skok. Wcześniej można było coś znaleźć tylko regionalnie, na miejscu, a internet dał dojście na cały świat – przyznaje.

I właśnie wtedy kolekcja zaczęła rosnąć naprawdę szybko. Dziś są w niej zarówno małe pudełeczka, jak i duże kolekcjonerskie komplety, pudełka metalowe, nietypowe etui, zapałki stylizowane na książkę, świecznik czy przedmioty przypominające coś zupełnie innego.

DZIECI KRZYCZAŁY NA ULICY, ŻE TATA JESZCZE TEGO NIE MA

Za każdą wielką pasją stoi też zwykłe codzienne życie. W przypadku Wiesława Mierzejewskiego ta pasja była obecna także w rodzinnych spacerach, rozmowach i drobnych sytuacjach, które dziś wspomina z uśmiechem.

Dzieciaki były małe, szliśmy przez miasto, chłopcy znaleźli pudełko i krzyczą: tata, nie masz takiego jeszcze. Ludzie patrzą, co się dzieje, a to po prostu było pudełko, którego jeszcze nie mieliśmy – wspomina.

Nie ukrywa też, że bez wsparcia najbliższych taka kolekcja nie osiągnęłaby dzisiejszych rozmiarów.

Żona by była zła, jakby chociaż jedno pudełko zginęło, bo to dzięki żonie mamy tak dużą kolekcję – mówi z uśmiechem.

OD PRL-U PO II WOJNĘ ŚWIATOWĄ

W zbiorze są egzemplarze sentymentalne, historyczne i bardzo nietypowe. Niektóre pochodzą z czasów PRL-u, inne z lat 80. i 90., gdy – jak mówi kolekcjoner – na rynku był największy boom na zapałki kolekcjonerskie. Są też komplety związane z konkretnymi wydarzeniami, jak choćby Euro 2012, ale również znaleziska znacznie starsze.

To są oryginalne pudełka z II wojny – mówił, pokazując jedne z wyjątkowych egzemplarzy.

W kolekcji można znaleźć także pudełka z Rosji, Włoch, Szwecji, Australii czy Chin. Są opakowania z wizerunkiem Jana Pawła II, pudełka okrągłe, metalowe, w formie bucika, trampka czy książki. Jedno z bardziej nietypowych wygląda jak zwykły przedmiot, a w rzeczywistości skrywa zapałki. Inne ma wbudowane lusterko. Jeszcze inne przypominają świecznik lub eleganckie etui.

Niektóre egzemplarze kolekcjoner zdobywał długo i z trudem, inne po prostu trzeba było kupić od razu, gdy pojawiły się w sprzedaży. Ceny? Od kilkudziesięciu groszy do ponad stu złotych za pojedyncze pudełko.

Są zapałki po 30 groszy, ale są i takie po 100 zł, nawet ponad 100 zł. Widziałem też takie, które dochodziły do 200 zł, ale tych akurat jeszcze nie mam – przyznaje.

TA KOLEKCJA NIE POWINNA LEŻEĆ W DOMU

Dyrektor GOK nie ukrywa, że był zaskoczony nie tylko skalą zbioru, ale też tym, że przez tak długi czas tak niewiele osób wiedziało o tej pasji.

Mało kto nawet w samej gminie wiedział, że Wiesław Mierzejewski zbiera takie rzeczy. Kiedy powiedział mi, jak dużą ma kolekcję, od razu uznałem, że tego nie można trzymać tylko dla siebie. Takie rzeczy trzeba pokazywać ludziom – podkreśla Dariusz Narloch.

I właśnie z tej rozmowy narodził się pomysł wystawy w Borzytuchomiu.

Przecież nie zbiera się czegoś tak wyjątkowego po to, żeby leżało i zarastało kurzem. To trzeba eksponować. Tak samo jak obrazy – nie po to się je tworzy, żeby wisiały gdzieś na strychu, tylko żeby je pokazywać – mówi dyrektor.

Jak zaznacza, ta ekspozycja ma nie tylko zaciekawić dorosłych, ale też spełnić funkcję edukacyjną.

To może być świetna atrakcja także dla dzieci. Zarezerwowaliśmy dodatkowe dni, żeby mogły przyjść i obejrzeć wystawę. Wiesław Mierzejewski przygotował też opisy dotyczące historii zapałek, więc to nie będzie tylko oglądanie pudełek, ale również okazja, żeby dowiedzieć się czegoś ciekawego – dodaje.

HISTORIA ZAPAŁEK TEŻ BĘDZIE CZĘŚCIĄ WYSTAWY

Wystawa w Borzytuchomiu nie ma być jedynie pokazem nietypowych pudełek. Wiesław Mierzejewski chce przy okazji opowiedzieć także o samej historii zapałek – od ich najwcześniejszych form aż po rozwój fabrycznej produkcji.

Niewiele osób wie, że historia zapałek zaczyna się w Chinach. W Europie dopiero w 1805 zaczęła się historia zapałek, a typowa fabryka powstała w 1833 roku. Zapałki nazywały się wtedy lucyfery – opowiada.

To właśnie ten detal najlepiej pokazuje, że nie chodzi tu wyłącznie o przedmioty. Za każdym pudełkiem stoi kawałek historii, techniki, codzienności i kultury.

ATRAKCJA NIE TYLKO DLA GMINY

Dariusz Narloch uważa, że skala tej kolekcji daje podstawy, by myśleć o niej dużo szerzej niż tylko w kategorii lokalnej ciekawostki.

Te 23 tysiące pudełek wyeksponowane w jednym miejscu mogłyby być naprawdę dużą atrakcją. To temat nie tylko dla naszej gminy czy nawet powiatu, ale spokojnie coś na skalę ogólnopolską – ocenia.

Nie wyklucza też, że jeśli wystawa spotka się z dużym zainteresowaniem, kolekcja będzie prezentowana również w innych miejscach.

Uważam, że to jest warte pokazywania, dlatego będziemy szukali kolejnych miejsc wystawienniczych, gdzie można tę kolekcję zaprezentować – zapowiada.

JEDNA Z WIĘKSZYCH TAKICH KOLEKCJI W POLSCE

Sam właściciel zbioru nie ukrywa, że przy takiej skali coraz trudniej znaleźć coś, czego jeszcze nie ma. Im większa kolekcja, tym większe wyzwanie. Mimo to nadal szuka, kupuje i wypatruje kolejnych unikatów.

To jest jedna z większych kolekcji w tej chwili w Polsce. Podejrzewam, że nie ma dużo osób, które miałyby więcej zapałek ode mnie – ocenia.

I trudno się z tym nie zgodzić. Bo choć dla wielu zapałki to zwykły, codzienny przedmiot, w Niedarzynie od lat zamieniają się w opowieść o cierpliwości, pasji i kolekcjonerskiej konsekwencji.

Już w poniedziałek mieszkańcy będą mogli zobaczyć tę historię z bliska. Wystawa kolekcji Wiesława Mierzejewskiego odbędzie się 27 kwietnia o godz. 17.00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Borzytuchomiu. Jak zapowiada sam kolekcjoner, pokaże nie tylko same pudełka, ale też liczne ciekawostki związane z ich pochodzeniem i historią.

::news{"type":"see-also","item":"23787"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%