Rolnik z Półczna alarmował, że po zimie zastał na swojej łące ślady ciężkiego sprzętu, zaorany fragment terenu i młode drzewka posadzone – jak twierdził – na prywatnym gruncie. Domagał się wyjaśnień, naprawy szkody i zadośćuczynienia. Teraz jest oficjalna odpowiedź Nadleśnictwa Bytów. Wynika z niej, że skarga Tomasza Stolca została uznana za zasadną, a granica jego działki została przekroczona w sposób niezamierzony.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"992"}
CHODZIŁO O DZIAŁKĘ W PÓŁCZNIE
Sprawa dotyczy działki nr 25 w obrębie ewidencyjnym Półczno, w gminie Studzienice. Właściciel gruntu przekonywał, że jesienią na torfową łąkę wjechał ciężki sprzęt, a następnie wykonano tam prace leśne. Według jego relacji nikt wcześniej nie uzgadniał z nim wjazdu na teren ani wykonania nasadzeń.
Rolnik od początku twierdził, że część prac wykonano poza granicą lasu, na jego prywatnej nieruchomości.
– Nikt tego ze mną nie uzgadniał. Gdyby zapytano mnie wcześniej, nie wyraziłbym zgody. To teren podmokły i jesienią wjazd ciężkiego sprzętu musiał skończyć się zniszczeniami – mówił właściciel łąki.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/ktQz4iMyQFA?is=yxs_E_lAFGZ7QtMn"}
NADLEŚNICTWO: SKARGA BYŁA ZASADNA
Po lustracji w terenie Nadleśnictwo Bytów przyznaje, że doszło do naruszenia granicy. W oficjalnej odpowiedzi wskazano, że jednostka rozpatrzyła skargę Tomasza Stolca i przeprowadziła weryfikację oraz oględziny na miejscu.
Stwierdzono, że jesienią 2025 roku, na podstawie błędnych wskazań urządzeniowych oraz map, w sposób niezamierzony przekroczono granicę działki należącej do rolnika. Prace wykonywał zewnętrzny podmiot świadczący usługi na rzecz Nadleśnictwa Bytów.
Według pisma wykonano tam orkę na długości kilkudziesięciu metrów oraz posadzono kilka drzew, które zostały indywidualnie zabezpieczone siatką.
To oznacza, że kluczowy zarzut rolnika został potwierdzony. Nie chodziło więc wyłącznie o subiektywną ocenę właściciela łąki, lecz o faktyczne przekroczenie granicy jego nieruchomości.
SZKODA ZOSTAŁA NAPRAWIONA?
Nadleśnictwo informuje, że dokonało naprawy szkody, a nieruchomość została przywrócona do stanu sprzed naruszenia granicy. W piśmie podkreślono również, że działania naprawcze wykonano jeszcze przed okresem wegetacyjnym. Zdaniem Nadleśnictwa nie powinno to mieć negatywnego wpływu na możliwość zbioru oraz plonowanie użytku zielonego.
To ważny element sprawy, bo właściciel gruntu od początku podnosił, że łąka ma dla jego gospodarstwa konkretne znaczenie. Utrzymuje 15 koni, dlatego każdy fragment terenu przeznaczonego na pozyskiwanie paszy jest dla niego istotny.
Rolnik domagał się wcześniej pełnego przywrócenia gruntu do poprzedniego stanu.
– Ten grunt powinien zostać przywrócony do poprzedniego stanu. Teren trzeba wyrównać, uporządkować i ponownie obsiać – mówił.
MOŻLIWY WNIOSEK DO UBEZPIECZYCIELA
W oficjalnym stanowisku pojawia się jeszcze jeden istotny wątek. Nadleśnictwo poinformowało, że właścicielowi gruntu zaoferowano możliwość złożenia wniosku do ubezpieczyciela Nadleśnictwa Bytów.
To może mieć znaczenie dla ewentualnych dalszych roszczeń. Rolnik wcześniej mówił o oczekiwaniu 10 tysięcy złotych zadośćuczynienia oraz usunięcia skutków wykonanych prac.
Na tym etapie Nadleśnictwo nie informuje w piśmie o wypłacie konkretnej kwoty. Wskazuje natomiast na możliwość skierowania sprawy do ubezpieczyciela.
ROLNIK ALARMOWAŁ OD POCZĄTKU
Właściciel łąki od początku przekonywał, że kamienie graniczne były widoczne, a przebieg granicy miał być znany.
– Kamienie graniczne były widoczne. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego dopuszczono do wejścia z pługiem i sadzonkami na mój grunt – twierdził.
Jego zdaniem problem nie ograniczał się do kilku posadzonych drzewek, lecz dotyczył całego pasa zniszczonej łąki.
– Zniszczono teren, z którego pozyskuję paszę. Dla gospodarstwa każdy fragment tej łąki ma znaczenie – zaznaczał.
::news{"type":"see-also","item":"21804"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Orzel 13:46, 15.05.2026
To takich ma Nadlesnictwo wyksztalconych ludzi ktorzy na geodezji sie nie znają czy oni nawet Bytowską czworke ukonczyli ???
Driver 17:09, 15.05.2026
Chłop inaczej rolnik zawsze był pazerny. Mojego nie rusz, ale to co jest państwowe możesz, bo to nie moje ! Narobił rabanu, że klękajcie narody! Wystarczy się przejechać polnymi drogami wokół pól, każdego roku te drogi są węższe, bo orząc swoje pole dokłada sobie z miedzy odgradzającej pole od drogi ! Taka pazerność !
Jano 10:29, 16.05.2026
Jesteś po prostu idiotą
Grudnik19:08, 15.05.2026
Grudnik dał ciała! Co tam GPSa nie mają i oczu! A poza tym gdzie ekoton i pas niezalesiony przy granicy własnosci? Chcieli mu pługiem wjechać do obory???
Zapytany22:22, 15.05.2026
Czyli działali w sposób niezamierzony heh. Państwowa instytucja i sposób niezamierzony przecież to się od razu wyklucza.
Bór08:00, 16.05.2026
Przyjżałbym się miejscowemu leśnikowi może za wygodnie mu na posadce !
Leśne gnidy08:23, 16.05.2026
Po co w każdym nadleśnictwie tyle ludzi? Sprzedaż, księgowość, to powinno być wszystko załatwione w dyrekcji regionalnej, jako centrum usług wspólnych. Tak samo połowa pasibrzuchow na bruk. Leśniczy pan na włościach a podleśniczy latam pracuje na niego. Wystarczył by jeden. Skoro mają leśniczówki I systemy elektroniczne co najmniej połowa budynków nadleśnictw na sprzedaż. Ludzi którzy ciężko pracowali w lasach wypchnęli do zuli a sami przezeraja majątek państwowy.
Nestor12:35, 16.05.2026
Co to za tłumaczenie, że prace wykonywał podmiot zewnętrzny? Przed przstąpienim do realizacji zlecenia, granice powierzchni wskazuje nadleśnictwo, w tym przypadku miejcowy leśniczy! Za klasykim: "dotarło zakute łby...."
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nieuczciwy przedsiębiorca ZAŚMIECA Bytów
Naprawdę nie wiedzieli że tam są kamery ? No ale się nie dziwię z śmieciami to pewnie jest tak jak z przyjęciem zwięrząt do schroniska .. Dzwonie do pierwszego odrazu mówią że nie przyjmują dzwonie do drugiego 30 kilometrów dalej a oni żądają opłaty 3500 !!!! rozumiecie to ?
osioły
13:31, 2026-05-16
Nadleśnictwo przyznaje: granica została przekroczona
Co to za tłumaczenie, że prace wykonywał podmiot zewnętrzny? Przed przstąpienim do realizacji zlecenia, granice powierzchni wskazuje nadleśnictwo, w tym przypadku miejcowy leśniczy! Za klasykim: "dotarło zakute łby...."
Nestor
12:35, 2026-05-16
50 lat Klubu Literackiego WERS. Złoty jubileusz
Chodziłem kiedyś na spotkania, dawno, szefem był wspaniały Wacek Pomorski. Potem jakiś Andrzej próbował, ale masa ludzi pouciekała z klubu. Widzę, że teraz jest was sporo. Oby tak dalej. Trzymajcie się.
Z daleka
11:17, 2026-05-16
Lokalne targowiska wracają do gry
Super pomysł
Mark
10:53, 2026-05-16