Wiadomości z regionu

Zamknij

Dodaj komentarz

Nadleśnictwo przyznaje: granica została przekroczona. Rolnik z Półczna miał rację

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 07:00, 15.05.2026 Aktualizacja: 07:14, 15.05.2026
8 Nadleśnictwo przyznaje: granica została przekroczona. Rolnik z Półczna miał rację Nadleśniczy Krzysztof Rudnik przyznaje, że rolnik miał rację

Rolnik z Półczna alarmował, że po zimie zastał na swojej łące ślady ciężkiego sprzętu, zaorany fragment terenu i młode drzewka posadzone – jak twierdził – na prywatnym gruncie. Domagał się wyjaśnień, naprawy szkody i zadośćuczynienia. Teraz jest oficjalna odpowiedź Nadleśnictwa Bytów. Wynika z niej, że skarga Tomasza Stolca została uznana za zasadną, a granica jego działki została przekroczona w sposób niezamierzony.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"992"}

CHODZIŁO O DZIAŁKĘ W PÓŁCZNIE

Sprawa dotyczy działki nr 25 w obrębie ewidencyjnym Półczno, w gminie Studzienice. Właściciel gruntu przekonywał, że jesienią na torfową łąkę wjechał ciężki sprzęt, a następnie wykonano tam prace leśne. Według jego relacji nikt wcześniej nie uzgadniał z nim wjazdu na teren ani wykonania nasadzeń.

Rolnik od początku twierdził, że część prac wykonano poza granicą lasu, na jego prywatnej nieruchomości.

– Nikt tego ze mną nie uzgadniał. Gdyby zapytano mnie wcześniej, nie wyraziłbym zgody. To teren podmokły i jesienią wjazd ciężkiego sprzętu musiał skończyć się zniszczeniami – mówił właściciel łąki.

::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/ktQz4iMyQFA?is=yxs_E_lAFGZ7QtMn"}

NADLEŚNICTWO: SKARGA BYŁA ZASADNA

Po lustracji w terenie Nadleśnictwo Bytów przyznaje, że doszło do naruszenia granicy. W oficjalnej odpowiedzi wskazano, że jednostka rozpatrzyła skargę Tomasza Stolca i przeprowadziła weryfikację oraz oględziny na miejscu.

Stwierdzono, że jesienią 2025 roku, na podstawie błędnych wskazań urządzeniowych oraz map, w sposób niezamierzony przekroczono granicę działki należącej do rolnika. Prace wykonywał zewnętrzny podmiot świadczący usługi na rzecz Nadleśnictwa Bytów.

Według pisma wykonano tam orkę na długości kilkudziesięciu metrów oraz posadzono kilka drzew, które zostały indywidualnie zabezpieczone siatką.

To oznacza, że kluczowy zarzut rolnika został potwierdzony. Nie chodziło więc wyłącznie o subiektywną ocenę właściciela łąki, lecz o faktyczne przekroczenie granicy jego nieruchomości.

SZKODA ZOSTAŁA NAPRAWIONA?

Nadleśnictwo informuje, że dokonało naprawy szkody, a nieruchomość została przywrócona do stanu sprzed naruszenia granicy. W piśmie podkreślono również, że działania naprawcze wykonano jeszcze przed okresem wegetacyjnym. Zdaniem Nadleśnictwa nie powinno to mieć negatywnego wpływu na możliwość zbioru oraz plonowanie użytku zielonego.

To ważny element sprawy, bo właściciel gruntu od początku podnosił, że łąka ma dla jego gospodarstwa konkretne znaczenie. Utrzymuje 15 koni, dlatego każdy fragment terenu przeznaczonego na pozyskiwanie paszy jest dla niego istotny.

Rolnik domagał się wcześniej pełnego przywrócenia gruntu do poprzedniego stanu.

– Ten grunt powinien zostać przywrócony do poprzedniego stanu. Teren trzeba wyrównać, uporządkować i ponownie obsiać – mówił.

MOŻLIWY WNIOSEK DO UBEZPIECZYCIELA

W oficjalnym stanowisku pojawia się jeszcze jeden istotny wątek. Nadleśnictwo poinformowało, że właścicielowi gruntu zaoferowano możliwość złożenia wniosku do ubezpieczyciela Nadleśnictwa Bytów.

To może mieć znaczenie dla ewentualnych dalszych roszczeń. Rolnik wcześniej mówił o oczekiwaniu 10 tysięcy złotych zadośćuczynienia oraz usunięcia skutków wykonanych prac.

Na tym etapie Nadleśnictwo nie informuje w piśmie o wypłacie konkretnej kwoty. Wskazuje natomiast na możliwość skierowania sprawy do ubezpieczyciela.

ROLNIK ALARMOWAŁ OD POCZĄTKU

Właściciel łąki od początku przekonywał, że kamienie graniczne były widoczne, a przebieg granicy miał być znany.

– Kamienie graniczne były widoczne. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego dopuszczono do wejścia z pługiem i sadzonkami na mój grunt – twierdził.

Jego zdaniem problem nie ograniczał się do kilku posadzonych drzewek, lecz dotyczył całego pasa zniszczonej łąki.

– Zniszczono teren, z którego pozyskuję paszę. Dla gospodarstwa każdy fragment tej łąki ma znaczenie – zaznaczał.

::news{"type":"see-also","item":"21804"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (8)

Orzel Orzel

5 3

To takich ma Nadlesnictwo wyksztalconych ludzi ktorzy na geodezji sie nie znają czy oni nawet Bytowską czworke ukonczyli ???

13:46, 15.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Driver Driver

2 4

Chłop inaczej rolnik zawsze był pazerny. Mojego nie rusz, ale to co jest państwowe możesz, bo to nie moje ! Narobił rabanu, że klękajcie narody! Wystarczy się przejechać polnymi drogami wokół pól, każdego roku te drogi są węższe, bo orząc swoje pole dokłada sobie z miedzy odgradzającej pole od drogi ! Taka pazerność !

17:09, 15.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

Jano Jano

1 0

Jesteś po prostu idiotą

10:29, 16.05.2026

GrudnikGrudnik

5 1

Grudnik dał ciała! Co tam GPSa nie mają i oczu! A poza tym gdzie ekoton i pas niezalesiony przy granicy własnosci? Chcieli mu pługiem wjechać do obory???

19:08, 15.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZapytanyZapytany

1 3

Czyli działali w sposób niezamierzony heh. Państwowa instytucja i sposób niezamierzony przecież to się od razu wyklucza.

22:22, 15.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BórBór

2 1

Przyjżałbym się miejscowemu leśnikowi może za wygodnie mu na posadce !

08:00, 16.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Leśne gnidyLeśne gnidy

1 0

Po co w każdym nadleśnictwie tyle ludzi? Sprzedaż, księgowość, to powinno być wszystko załatwione w dyrekcji regionalnej, jako centrum usług wspólnych. Tak samo połowa pasibrzuchow na bruk. Leśniczy pan na włościach a podleśniczy latam pracuje na niego. Wystarczył by jeden. Skoro mają leśniczówki I systemy elektroniczne co najmniej połowa budynków nadleśnictw na sprzedaż. Ludzi którzy ciężko pracowali w lasach wypchnęli do zuli a sami przezeraja majątek państwowy.

08:23, 16.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

NestorNestor

2 0

Co to za tłumaczenie, że prace wykonywał podmiot zewnętrzny? Przed przstąpienim do realizacji zlecenia, granice powierzchni wskazuje nadleśnictwo, w tym przypadku miejcowy leśniczy! Za klasykim: "dotarło zakute łby...."

12:35, 16.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%