Czwartoligowa Bytovia Bytów oficjalnie zakończyła współpracę z trenerem Waldemarem Walkuszem jeszcze w trakcie trwającej rundy jesiennej. Decyzja zapadła na poziomie zarządu i – jak podkreślają przedstawiciele klubu – nie była łatwa, lecz miała charakter merytoryczny i wynikowy.
– Bardzo żałuję tej decyzji, bo byłem za tym i dalej uważam, że zatrudnienie go w marcu bieżącego roku było najlepszym rozwiązaniem – mówi prezes Bytovii Łukasz Hinc.
Włodarz klubu podkreśla, że podstawą zmian były wyniki i obserwacja kierunku rozwoju sportowego, które nie dawały nadziei na szybki przełom.
– Zespół notował kiepskie wyniki, zmierzał w kiepską stronę i musieliśmy podjąć takie kroki. Na tę chwilę uważamy, że było to najlepsze rozwiązanie. Czas pokaże, czy mieliśmy rację – wyjaśnia Hinc, akcentując, że działania były wynikiem rozmów i analizy, a nie impulsu. – To nie są decyzje podejmowane z godziny na godzinę, tylko po rozmowach i konsultacjach. Wiem, że część osób może tego nie rozumieć, ale takie decyzje czasem są konieczne – zaznacza prezes.
W trakcie rozmowy prezes szeroko wyjaśniał, że decyzja o zmianie trenera nie może być analizowana tylko w kategorii sportowej, ponieważ Bytovia działa w trudniejszych warunkach niż większość ligowych rywali.
– Mamy 11 punktów po 16 meczach i nasza gra nie napawa optymizmem. Liga stoi na wysokim poziomie, a budżety klubów nad nami są dwa, trzy, nawet cztery razy większe niż nasze. Jeśli ktoś ma większy budżet na pierwszy zespół niż my na cały klub, to o czymś świadczy – podkreśla Hinc, wskazując na dysproporcje organizacyjne.
Wskazuje również ograniczenia geograficzne, które stanowią problem w pozyskiwaniu kadry.
– My mamy wszędzie daleko. Jeśli trener z Gdańska miałby przyjeżdżać trzy–cztery razy w tygodniu, to ma trzy godziny samej jazdy. Wychodzi siedem–osiem godzin dziennie, a nikt nie przyjdzie tutaj za pięć tysięcy złotych. Nie stać nas, żeby płacić trenerowi dziesięć tysięcy – mówi prezes, dodając, że takie same realia dotyczą także zawodników.
Po zwolnieniu Walkusza drużynę przejął Seweryn Lublewski – dotychczasowy asystent. Funkcję otrzymał natychmiast, na dwa ostatnie mecze rundy jesiennej, co było naturalnym rozwiązaniem organizacyjnym.
– Wiedziałem, że jest to tymczasowo na dwa mecze. Pracuję tutaj dłuższy czas, wiążę z klubem przyszłość i przyjąłem to bez zastanowienia. Trzeba było zrobić wszystko, żeby zdobyć punkty – mówi Seweryn Lublewski.
Jako osoba pracująca w sztabie od dwóch lat, Lublewski podkreśla, że zna drużynę, sytuację szatni, zawodników oraz sposób pracy, co dodatkowo ułatwiało płynne przejęcie zespołu.
– Znam zespół, znam chłopaków, widzę się z nimi na co dzień i jestem na każdym treningu. To naturalne, że jeśli dochodzi do zmian, asystent przejmuje obowiązki, nawet jeśli tylko na chwilę – podkreśla.
Nowy szkoleniowiec ma 26 lat, co czyni go jednym z najmłodszych trenerów na tym poziomie rozgrywek.
– Mam na razie UEFA B. W Polsce zdobycie UEFA A jest mocno utrudnione i czasochłonne. Chciałbym być pierwszym trenerem, ale na wszystko potrzeba czasu i rozwoju – przyznaje.
Lublewski jest wychowankiem Bytovii i rodowitym mieszkańcem miasta.
– Przeszedłem wszystkie szczeble w Bytovii, urodziłem się tu, jestem człowiekiem tego klubu – podkreśla.
Równolegle do pracy w pierwszym zespole prowadzi zajęcia sportowe w przedszkolach.
– Najważniejsze, aby dzieci złapały bakcyla do sportu. Nie muszą zostać piłkarzami, mogą pływać, ale mają być aktywne – mówi tymczasowy trener.
Mimo zakończenia współpracy klub zachował pozytywny wydźwięk.
– Relacja była bardzo dobra, wszystko było w porządku. Od trenera z takim stażem można się dużo nauczyć, nawet jeśli atmosfera robi się trudniejsza w sytuacji braku wyników – ocenia Lublewski.
Klub zapowiada przedstawienie planów personalnych oraz strategicznych dopiero po rundzie jesiennej, po szeregu rozmów i analiz.
::news{"type":"see-also","item":"2944"}
Leszek08:00, 18.11.2025
A czy stać nas na prezesa klubu z takimi zarobkami? Akurat w Bytowie jest wiele firm, które mogłyby być sponsorem Bytovii, ale jeżeli wciąż o tym decyduje z tylnego fotela Pan L. Gierszewski, to może trzeba zmian na poziomie prezesa klubu?
Ciekawy09:51, 18.11.2025
A co ma wspólnego Pan L.Gierszewski z Bytovią? Chyba w tej chwili NIC
Leszek10:59, 18.11.2025
Ogólnie nic wielkiego nie ma, ale może blokować pewną firmę do wejścia i sponsorowania... w końcu ma w garści samego prezesa Bytovii, czyż nie?
Zarząd 10:15, 18.11.2025
Zarząd do dymisji po pierwsze. Po drugie gdzie transparentów wydatków...szkoda sponsorów na taką numelantke...
Piach12:22, 18.11.2025
Jak cieszą takie wyniki tego " ogromnego " klubu. Jak oni wyją to jest to melodia dla moich uszu 🤗
Zawisza18:29, 18.11.2025
Zawisza nie zapomnij kto zniszczył Zawisze...I poszedł....I dalej niszczy inny klub...
Kibic11:46, 19.11.2025
Już niedługo spadek i powolne niszczenie klubu Bytowia
Zawisza Borzytuchom też już dokonał żywota dzięki osobą które są w Bytovi 😭
Były15:51, 19.11.2025
Ryba zaczyna śmierdzieć od głowy, czyli jaki prezes taka Bytovia.
Zabawa16:31, 21.11.2025
Póki sypią sponsorzy to przy korycie się zarząd trzyma...dzięki biorą za to....A dług jak był tak jest.Normalnie -to ,,prezes" jak ma honor podać sie do dymisji...Ale Póki w skarbonce dzięki są i jest co skubać to zabawa trwa...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Miał wrócić do domu na stałe. Wrócił, ale… na wózku
Już chciałam wpłacić jakąś kwotę, kiedy zorientowałam się,że docelowa kwota zbiórki jest określona na ponad 200 tys (!). Z tekstu zrozumiałam, że chodzi o sfinansowanie turnusu rehabilitacyjnego- 20 tys. , ok rozumiem jakieś kwoty dodatkowe i zbiórke na 30-50 tys. ale chyba chodzi o finansowanie kosztów całego życia tej rodziny ,co delikatnie mówiąc wywołuje niesmak.
....
11:34, 2026-05-02
Masowe L4 w komendzie. Co dzieje się w dochodzeniówce?
Może jakieś pomocnicze ORMO założyć? Ludzie powinni czuć się bezpiecznie.
afro
06:59, 2026-05-02
Masowe L4 w komendzie. Co dzieje się w dochodzeniówce?
Nie pasuje to do prywaciarza a nie kombinować za nasze. Napewno sobie polepszą
Pomysłowy
19:11, 2026-05-01
1000-litrowy zbiornik przygniótł dostawcę
Zakłady matalilgiczne w Bytowie...Gdzie odpowiednią wentylecja światło itd...hamy żerują na pracownikach...Gdzie BHP...
Bytów
16:57, 2026-05-01