Zamknij

Dodaj komentarz

LODOWY POLIGON między Niezabyszewem a Płotowem. Mieszkańcy krytykują, drogowcy odpierają zarzuty

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 09:58, 16.01.2026 Aktualizacja: 10:01, 16.01.2026
1 Tak w czwartek 15 stycznia wyglądała droga powiatowa z Płotowa do Niezabyszewa Tak w czwartek 15 stycznia wyglądała droga powiatowa z Płotowa do Niezabyszewa

​Mroźna aura i nagłe opady marznącego deszczu zamieniły trasę Niezabyszewo-Płotowo w prawdziwe lodowisko. Choć zima w styczniu 2026 roku nie powinna nikogo dziwić, stan drogi powiatowej wywołał falę oburzenia wśród lokalnej społeczności. Do naszej redakcji oraz do Zarządu Dróg Powiatowych w Bytowie wpłynęła skarga, w której mieszkańcy wprost pytają: „Czy zarządca czeka na tragedię?”.

​"Samochód 4x4 po prostu płynął"

​Pani Katarzyna, mieszkanka Płotowa, opisuje sytuację jako krytyczną. Mimo posiadania sprawnego auta z napędem na cztery koła i dobrych opon zimowych, przejazd krętym odcinkiem między miejscowościami stał się walką o przetrwanie.

​– Poruszałam się z prędkością zaledwie 20–30 km/h, a mimo to pojazd był wielokrotnie znoszony – relacjonuje pani Katarzyna. – Pod cienką warstwą śniegu znajduje się lód. Droga jest wąska, otoczona starodrzewem i głębokimi rowami. Mijanki z innymi autami to w tej chwili rosyjska ruletka.

​Mieszkańcy zwracają uwagę, że odśnieżenie samej wierzchniej warstwy to za mało. Bez posypania nawierzchni piaskiem lub solą, trasa pozostaje skrajnie niebezpieczna, zwłaszcza przy ograniczonej szerokości jezdni przez zalegające na poboczach hałdy śniegu.

​ZDP: "Wszystkie siły były w terenie"

​O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Aleksandra Pradellę, dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Bytowie. Dyrektor przyznaje, że sygnały o trudnej sytuacji w okolicach Płotowa dotarły już do urzędu, m.in. od lokalnego sołtysa. Na miejsce niezwłocznie wysłano pracownika, aby ocenił faktyczny stan nawierzchni.

​Według zapewnień dyrekcji, drogowcy nie przespali ataku zimy. Problem tkwi w specyfice pogody – nagła gołoledź, która wystąpiła w całym powiecie, była trudna do opanowania w czasie rzeczywistym.

​– Już od godziny dziewiątej, dziesiątej rano zaczęło zamarzać i robiła się gołoleć. To dotyczyło całego powiatu – wyjaśnia Aleksander Pradella. – Wszystkie pojazdy, którymi dysponujemy, wyjechały na drogi. Piaskarki sypały nawierzchnię od rana do godziny 14:00, a potem ponownie do 19:00.

​Dyrektor zaznacza, że choć główne ciągi komunikacyjne są priorytetem, służby starają się reagować na każde zgłoszenie. Przyznaje jednak, że na bocznych, osłoniętych drzewami drogach, efekty sypania mogą zostać zniweczone przez specyficzne warunki mikroklimatyczne lub opady, które "zmywają" zabezpieczenie.

​Obecnie trwa weryfikacja trasy Niezabyszewo-Płotowo. Mieszkańcy liczą na to, że obiecana interwencja nastąpi szybciej niż kolejna zmiana pogody.

[ALERT]1768553865702[/ALERT]

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Smutna prawdaSmutna prawda

2 0

Miejscowości, o których przypominają sobie ci z 1-go Maja przedwyborami, prawda? Ale co tak łod na drodze. Najważniejsza PODWYŻKA PENSJI BURMISTRZA z wyrównaniem do lipca 2025!!!!!!????? Ludzie! Też daliście się nabrać na porządność i piękne hasła? Nie dajcie się ZWIEŚĆ kolejnym razem i tym z TERAZ i tym ciut SPRZED!

10:34, 16.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%