Zamknij
REKLAMA

AWARYJNA ulica Fiołkowa. Woda jest odcinana z winy dewelopera?

11.09, 03.10.2022 M.W. Aktualizacja: 11.11, 03.10.2022
Skomentuj Mieszkańcy ulicy Fiołkowej narzekają na częste awarie sieci wodociągowej
REKLAMA

Mieszkańcy tzw. szeregowców na ulicy Fiołkowej w Bytowie mają dość ciągłych awarii sieci wodociągowej. W ostatnim czasie dochodzi do nich bardzo często. Ludzie łączą ten fakt ze zwiększeniem ciśnienia w rurach. Uczynił to dyrektor Marcin Rychter, na wniosek mieszkańców. Sprawa jest niezwykle ciekawa i trudna do rozwiązania. Szef Wodociągów twierdzi, że główna przyczyna nie leży po stronie spółki, tylko po stronie dewelopera, który niegdyś szeregowce zbudował. Woda została podłączona w niewłaściwy sposób. 

- Na ulicy Fiołkowej od czasu, gdy zwiększono ciśnienie, średnio co 2-3 tygodnie mamy awarie. Pan dyrektor Rychter podniósł ciśnienie do 4,5 atmosfery i zapowiada podniesienie do 10. Przy takim ciśnieniu będzie chyba trzeba zbierać polbruk z ulicy - alarmuje mieszkaniec ulicy Fiołkowej. - Żyjemy w strachu czy jak przyjdę z pracy do domu, czy będę mieć wodę, czy dziś będzie kolejna awaria?

Jak się okazuje, problem nie jest łatwy do rozwiązania. Dyrektor Marcin Rychter wyjaśnia, że zwiększył ciśnienie w rurach na wniosek mieszkańców. Przynosi to dodatkowe problemy, ale ciężko z tego wybrnąć, bo przy każdym rozwiązaniu zawsze będzie ktoś niezadowolony. Jego zdaniem mieszkańcy powinni być szczególnie niezadowoleni z tego, co zrobił deweloper, sprzedający im niegdyś mieszkania. 

- Ciśnienie zostało podniesione na wniosek mieszkańców - zaznacza dyrektor Rychter.

Wylicza on, że dotychczas ciśnienie w tym rejonie Fiołkowej było w wysokości 1,5 atmosfery. Mieszkańcy skarżyli się, że jest za niskie i z tego powodu nie chciały włączać się kotły gazowe. Spółka przełączyła cały zespół budynków szeregowych na trzecią strefę ciśnienia, podwyższając je do 4,5 atmosfery. Wtedy pojawił się kolejny problem. Jak się okazuje, inwestycja ta została oddana do użytku w sposób inny, niż powszechna praktyka, jeśli chodzi o przyłącze wodociągowe. Nie jest tak, że każde mieszkanie ma osobne przyłącze, tylko od głównej sieci pociągnięta jest jedna rura wzdłuż budynków i do niej podłączone są poszczególne mieszkania. Niestety, materiał z którego jest wykonana rura, nie jest najlepszej jakości, więc przy podwyższeniu ciśnienia dochodzi do usterek. Dodatkowy problem to fakt, że rura nie jest własnością Wodociągów Miejskich. Należy do wszystkich właścicieli lokali w szeregowcu. Nie ma tam wspólnoty mieszkaniowej, więc w razie awarii tak naprawdę nie wiadomo kto powinien zapłacić. Oczywiście najlepiej wszyscy, ale zawsze pojawiają się głosy oburzonych, twierdzących, że oni za sąsiada płacić nie będą. Z konieczności więc Wodociągi Miejskie, "przymykając oko", usuwają usterki na własny koszt. Robią to, aczkolwiek nie musieliby tego czynić, zostawiając ludzi bez bieżącej wody. 

- Budynki te budował bytowski deweloper. Zbudowane zostało jedno przyłącze dla całego zespołu budynków, ze wspólną rurą dla wszystkich. Właścicielem takiej rury jest inwestor. Zasila ona 8 lub 10 budynków szeregowych. To nie jest sieć spółki Wodociągi Miejskie. To instalacja zewnętrzna, która należy do właścicieli tych nieruchomości - zaznacza Marcin Rychter. 

Sprawa jest o tyle trudna, że nie ma tam wspólnoty mieszkaniowej, bo formalnie w szeregowcu nie jest mieszkanie, tylko dom. Każdy ma prawo własności pasa działki, w tym przypadku również z kawałkiem wspólnej rury. Problem w tym, że po podniesieniu ciśnienia do awarii dochodzi w losowych miejscach. Podobno nie było woli zapłaty za usuwanie usterek ze strony mieszkańców, a przynajmniej w solidarny sposób. Rychter na razie "przymyka oko", wydając pieniądze na usuwanie awarii, ale jego zdaniem wiecznie nie może to trwać. 

- Problem w tym, że wykonawstwo tej inwestycji było niewłaściwe i niewłaściwy jest użyty tam materiał. Powstają mikropęknięcia, więc była już czwarta awaria - opowiada Rychter.

Cyklicznie wymienia on kolejne odcinki wspomnianej, wspólnej rury. Mieszkańcy mogą spodziewać się, że ostatnia awaria wydarzy się, gdy dojdzie do wymiany ostatniego odcinka, a więc to odległa perspektywa czasowa. Dodatkowy problem wynika z tego, że jest to jedno przyłącze na kilka szeregowych budynków, więc nie można odłączyć zasilania tylko dla jednego domu. Trzeba od razu odcinać wszystkich. 

- Rozwiązaniem jest, żeby każdy budynek zrobił sobie osobne przyłącze tak, jak powinno być, bo wówczas, w razie awarii, zakręcałbym tylko konkretne przyłącze. Oczywiście koszt takiego przyłącza musieliby ponieść poszczególni właściciele nieruchomości - wyjaśnia dyrektor Rychter.

Jego zdaniem oczywiste jest, że inwestycja, pod względem podłączenia do wodociągu, została niewłaściwie wykonana, ale teraz raczej trudno szukać winnego. Budynki zostały postawione przez firmę, która obecnie na rynku deweloperskim w Bytowie nie działa. Dyrektor Wodociągów zamierza podejmować jeszcze kilka prób lekkiego obniżenia ciśnienia, aby zadowoleni byli zarówno mieszkańcy zgłaszający zbyt niskie ciśnienie, jak i osoby narzekające na zbyt częste usterki.

[ZT]7584[/ZT]

CHCESZ WIĘCEJ INFORMACJI? CZYTAJ DARMOWE WIEŚCI Z POWIATU!

SKUTECZNA REKLAMA? TYLKO U NAS! Darmowa gazeta WIEŚCI Z POWIATU (nakład 30 000 szt.) + portale informacyjne (www.ibytow.pl www.miastko24.pl www.iszczecinek.pl ) + Gazeta Miastecka + GRATIS Spotted Bytów

tel. 513 313 112 e-mail: [email protected]

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (4)

PawelPawel

5 0

Nikt się nie podpisał pod odbiorem? Wodociągi też nie widzialy problemu gdy robiły przyłącze? 14:52, 03.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

goścgośc

3 0

Rychter i jego spółka z urzedu miasta to tylko osmiorniczka do dojenia ludzi są lepisi o 1000 procent niz pis 15:30, 03.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarcinMarcin

1 0

a na zdjęciu Konwaliowa, obciach! 07:54, 04.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Ryszard Lwie SerceRyszard Lwie Serce

3 0

Marcinie jak możesz zmieniać front w stosunku do swojego kolegi z ławy szkolnej Bogusia ps. "Pusty portfel" i byłego Przewodniczącego Rady Nadzorczej Wodociągów. Jeszcze możesz się przejechać na tym, jak Boguś ps. "Pusty portfel" wróci na tarczy do firmy na ul. Lęborskiej, podobno ćwierkają o tym wróble na Lęborskiej. 01:02, 05.10.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%