Co najmniej trzy drzewa miały zniknąć 25 marca przy parkingu nad Jeziorem Jeleń w Bytowie. Tak wynika ze zgłoszenia, które trafiło do redakcji. Jego autor twierdzi, że prace przeprowadzono błyskawicznie, a ślady po wycince usunięto tak dokładnie, że już następnego dnia „nie pozostał żaden liść ani wiór”.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Czytelnik nie kryje oburzenia i w przesłanej wiadomości pisze wprost, że „cała operacja została przeprowadzona w pośpiechu, aby jak najmniej osób mogło to zauważyć”. W jego ocenie sposób usunięcia śladów „przypominał działania złodzieja”. Zgłoszenie dotyczy nie tylko samej wycinki, ale też tego, co według mieszkańca ma dziać się w innych częściach rejonu Jeziora Jeleń.
W piśmie skierowanym do redakcji autor alarmuje również o sytuacji naprzeciw tzw. Bosmanki, na tzw. cypelku.
– Dochodzi tam do notorycznego niszczenia nadbrzeża oraz ściółki leśnej. Ktoś tworzy prywatną plażę, wykopując nadbrzeże łopatami i ścinając czubki drzewek na wysokości własnego wzrostu. To jawna dewastacja i działanie wbrew regulaminowi jeziora, które jest objęte ochroną – napisał czytelnik.
W zgłoszeniu pojawia się też szerszy opis zniszczeń wokół akwenu.
– Spacerując wokół jeziora, można natknąć się na liczne ślady kłusowników, resztki ognisk, a nawet na figurę Matki Boskiej. Niszczone są trzciny, w których ptactwo znajduje schronienie przed drapieżnikami – czytamy w wiadomości przesłanej do redakcji.
Autor zgłoszenia zwrócił uwagę także na wycinkę w lasku za stadionem. Zadał przy tym pytanie, które może zainteresować wielu mieszkańców.
– W lasku za stadionem również miała miejsce znaczna wycinka drzew, przeprowadzona w trybie przyspieszonym. Pytam, czy wolno wycinać drzewostan w okresie lęgowym? – napisał.
Urząd Miejski w Bytowie potwierdził, że posiada wiedzę o wycince z 25 marca. Odpowiedzi redakcji udzieliła II zastępca burmistrza Bytowa Jadwiga Dąbek. Jak wynika z przekazanego pisma, prace zostały przeprowadzone na podstawie decyzji administracyjnej.
Miasto poinformowało, że do wycinki zgłoszono cztery drzewa, natomiast zgodę wydano na usunięcie trzech. Jako przyczynę wskazano stan zdrowotny i techniczny drzew. Według urzędu wycinka została wykonana na wniosek właściciela nieruchomości i to on odpowiadał za wycinkę.
Istotne jest też stanowisko magistratu w kwestii ochrony terenu. Urząd podał, że obszar objęty wycinką nie znajduje się pod szczególną ochroną przyrodniczą ani konserwatorską, a obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego określa ten rejon jako teren pobytowej bazy turystycznej. Jednocześnie magistrat zaznaczył, że przed wycinką nałożono obowiązek kontroli ornitologa.
To ważny wątek, bo w zgłoszeniu padło pytanie, czy takie prace można prowadzić w okresie lęgowym ptaków. W odpowiedzi podpisanej przez wiceburmistrz Jadwigę Dąbek urząd stwierdził, że tak.
W części dotyczącej dewastacji nadbrzeża i roślinności urząd przedstawił stanowisko odmienne od relacji czytelnika. Jadwiga Dąbek przekazała, że magistrat wcześniej nie otrzymywał zgłoszeń dotyczących niszczenia nadbrzeża, ściółki leśnej, trzcin i młodych drzewek w rejonie naprzeciw Bosmanki.
Urząd poinformował również, że nie podejmował dotąd działań kontrolnych ani interwencyjnych, a na pytanie o to, kto może odpowiadać za tworzenie w tym miejscu nielegalnej prywatnej plaży, odpowiedział krótko: nie posiada takiej wiedzy.
Jednocześnie magistrat zaznaczył, że informacja o sygnałach dotyczących dewastacji, kłusownictwa, niszczenia trzcin i śladów po ogniskach zostanie zweryfikowana.
Zgłoszenie dotyczyło również wycinki w lasku za stadionem. Urząd potwierdził, że ma wiedzę także o tych pracach. Jak wyjaśniono w piśmie podpisanym przez wiceburmistrz Jadwigę Dąbek, wycinka była prowadzona na podstawie Uproszczonego Planu Urządzenia Lasu i miała charakter sanitarny.
Według magistratu usunięto tam drzewa martwe, obumierające oraz powalone na ścieżki. Urząd zapewnił również, że na dziś nie stwierdzono uchybień, a wszystkie działania miały zostać przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym przepisami z zakresu ochrony przyrody.
Sprawa wywołuje emocje, bo z jednej strony mieszkańcy opisują pośpiech, usuwanie śladów i dewastację otoczenia jeziora, a z drugiej urząd zapewnia, że sama wycinka odbyła się legalnie i na podstawie wymaganych dokumentów. Dopiero zapowiedziana przez magistrat weryfikacja pokaże, czy zgłoszenia dotyczące niszczenia nadbrzeża, trzcin i ściółki leśnej znajdą potwierdzenie.
::news{"type":"see-also","item":"23853"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
@11:54, 09.04.2026
Nikt się nie zastanowił nad tym, że prace może wykonane zostały zwyczajnie sprawnie! po to żeby niczego nie utrudniać innym użytkownikom, np. drogi i tym samy zachować stosowne bezpieczeństwo. Można tym samym stwierdzić, że słowo pośpiech i inne użyte, stanowią świadomą manipulację skarżącego. Tym samym warto skarżącemu podpowiedzieć, że pośpiech owszem jest zdecydowanie wskazany - przy łapaniu pcheł i biegunce. Po za tymi przypadkami można śmiało postawić tezę, że reszta to zwyczajnie dobra, dynamiczna robota.
Antek M.12:54, 09.04.2026
Najważniejsze, że ZAWSZE ktoś "wywęszy" spisek - a pewnie w niedzielę ze złożonymi rączkami w pierwszej ławce w kościele siedzi i udaje gorliwego katolika...
gość14:53, 09.04.2026
Ciekawe dla kogo i z jakiego powodu wycinają w pień piękny wąwóz pomiedzy Sierżenkiem a Ugoszczą ?
Ktoś z urzędasów pewnie działkę sobie tam kupił a jednocześnie nadal na ul Cejnowy nie ma chodnika bo podobno nie ma pieniędzy hehhe
Leszek 17:39, 09.04.2026
A gdzie znajduje się ulia CeJnowy?
Brak słów15:03, 09.04.2026
Wandalizm! Gdzie jeszcze wytną i zrobią betonozę?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Parafia w Bytowie nauczy kobiety samoobrony
Zdjęcie prowokacyjne🤔? Słabe strasznie jak ....
Mmmm
22:29, 2026-04-09
Jezioro Orlicko jednak nie wróci. Tuchomie bez dotacji
Aha czyli najpierw nie rozpoznali tematu od strony prawnej i hydrotechnicznej, nie przygotowali odpowiedniej dokumentacji technicznej, nie uzyskali wszystkich wymaganych uzgodnień a potem winne są Wody Polskie. Pytanie czy WP wogole mogły i czy mogą wydać pozwolenie wodnoprwwne na planowaną inwestycję. Czy nie ma przeciwskazań środowiskowych, czy też wynikających z planów gospodarowania wodami. Po za tym z artykułu wynika też ze WP nie zgadzały się na koncpcje wnioskowaną przez Gminę, ale zaproponowały budowę wału zapewniającego ochronę wód rzeki, co z kolei ze względu na koszty nie spodobało się Gminie. Sprawa nie była więc prosta, raczej z gatunku tych trudnych. Może zatem warto zastanowić się czy wogóle inwestycja jest potrzebna...
Dyletant
18:15, 2026-04-09
Nad Jeziorem Jeleń wycięto drzewa. Czytelnik alarmuje
Wandalizm! Gdzie jeszcze wytną i zrobią betonozę?
Brak słów
15:03, 2026-04-09
Nad Jeziorem Jeleń wycięto drzewa. Czytelnik alarmuje
Ciekawe dla kogo i z jakiego powodu wycinają w pień piękny wąwóz pomiedzy Sierżenkiem a Ugoszczą ? Ktoś z urzędasów pewnie działkę sobie tam kupił a jednocześnie nadal na ul Cejnowy nie ma chodnika bo podobno nie ma pieniędzy hehhe
gość
14:53, 2026-04-09