Zamiast wysłużonego, siedemnastoletniego Forda, gmina Tuchomie kupuje Mercedesa wartego prawie 300 tysięcy złotych. Kierowca gminnego busa może być zadowolony – pojazd będzie nowy, większy, wygodniejszy i przystosowany do przewozu osób na wózkach.
Dwa przetargi nie przyniosły rozstrzygnięcia.
- Nie było ofert – mówi wójt gminy Tuchomie Jerzy Lewi Kiedrowski. – Ogłosiliśmy trzeci, z łagodniejszymi warunkami, bo wcześniejsze okazały się zbyt restrykcyjne, zwłaszcza że pojazd finansowany jest z udziałem środków PFRON.
Wójt przyznaje, że przez brak ofert gmina musiała przesunąć realizację inwestycji.
– Musimy przenieść zakup na przyszły rok, bo do końca bieżącego nikt nam go nie dostarczy – wyjaśnia. – W poprzednich przetargach nie chodziło o cenę, tylko o spełnienie określonych parametrów technicznych. Mamy zapewnione 151 tysięcy złotych dofinansowania, a ze środków własnych dokładamy około 130 tysięcy. Takie mikrobusy, dziewięcioosobowe, kosztują dziś 280–300 tysięcy złotych.
Nowy Mercedes trafi do Zespołu Szkół w Tuchomiu i będzie przystosowany do przewozu osób na wózkach inwalidzkich. Zastąpi wysłużonego, siedemnastoletniego Forda, również zakupionego przed laty z dofinansowaniem PFRON.
– Ten Ford służył od nowości, ale rdza już wychodzi, więc najwyższy czas na wymianę – mówi wójt. – Auto wykorzystywane jest do dowozu uczniów, zawodów sportowych i innych szkolnych wyjazdów.
Według informacji z urzędu, w trzecim postępowaniu otwarcie ofert odbyło się 12 listopada 2025 r. Kwota przeznaczona na realizację zamówienia to 264 816 zł brutto. Wpłynęła jedna oferta – od firmy Mojsiuk ze Starych Bielic – na kwotę 282 000 zł, z 54-miesięczną gwarancją bez limitu kilometrów.
Dotychczasowy ford prawdopodobnie trafi na sprzedaż lub zostanie wykorzystany w innych jednostkach gminnych.
– W gminie Tuchomie nic się nie marnuje – dodaje Lewi Kiedrowski. – Samochody wycofane z użytku strażackiego wykorzystujemy np. w ekipach konserwacyjnych, które jeżdżą do awarii kanalizacyjnych czy czyszczenia przepompowni.
::news{"type":"see-also","item":"21999"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dni Bytowa po raz pierwszy na płycie głównej stadionu
Dobry pomysł, jestem za, ale obawiam się, że zaraz ktoś z Urzędu Miasta powie, że się nie da. Da się, nawet aneks do umowy na budowę kortu tenisowego, ze zmianą lokalizacji budowy, to nic trudnego. Czy ktoś obliczył ile co roku te palety na całej murawie boiska będą kosztowały? Przecież to jest jakiś absurd. Zróbcie jak radzi czarna, a mieszkańcy wybaczą złe decyzje.
jasiu wędrowniczek
20:02, 2026-04-18
Dni Bytowa po raz pierwszy na płycie głównej stadionu
Jest proste rozwiązanie, które wszystkich zadowoli. Budowa kortów tenisowych obok szkoły na ul. Domańskiego, na miejscu lodowiska. Biorąc pod uwagę siedzibę szkoły tenisa nowa lokalizacja jest chyba bardziej optymalna niż na stadionie. Lodowisko wraca na swoje wcześniejsze miejsce i nikomu nie przeszkadza, mieszkańcy osiedla mogą spać spokojnie. Dni miasta są organizowane na dotychczasowym miejscu, obok boiska, murawa nie ulega dewastacji, a żaden piłkarz nie rozwali sobie kolana o stary kapsel po piwie. Trzeba tylko chcieć zrobić coś dobrego dla miasta, póki nie jest za późno. Odwagi.
czarna
19:40, 2026-04-18
Dni Bytowa po raz pierwszy na płycie głównej stadionu
Dni Studzienic obchodzone są co roku na boisku bez podestu. Piłkarze korzystają i nie narzekają. Boisku nic nie brakuje ;).
Mieszkaniec
17:05, 2026-04-18
Dni Bytowa po raz pierwszy na płycie głównej stadionu
Bytovia powinna rozgrywać i trenować gdzieś na pastwisku , przecież to same barany 🤠
Kibic
13:50, 2026-04-18