Wiadomości z regionu

Zamknij

Dodaj komentarz

„HIPOKRYTA!”. Domżalski przybył na sesję i zaatakował radnego. O piasku nie powiedział NIC

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 13:54, 27.05.2026 Aktualizacja: 13:56, 27.05.2026
8 „HIPOKRYTA!”. Domżalski przybył na sesję i zaatakował radnego Odwołany prezes Domżalski zaatakował radnego Mateusza Oszmańca

Grzegorz Domżalski, odwołany prezes Kompleksu Basenowo-Rekreacyjnego „Nimfa” w Bytowie, pojawił się w środę 27 maja na sesji Rady Miejskiej. Przyszedł już po długiej dyskusji radnych i władz miasta o stanie basenu, koniecznych remontach, audycie technicznym i prawdziwych powodach jego odwołania. Gdy dostał głos, nie odniósł się do najważniejszego zarzutu, czyli przewiezienia piasku z jego prywatnej posesji na teren MOSiR-u na koszt gminy. Zamiast tego zaatakował radnych. Najmocniej uderzył w Mateusza Oszmańca, byłego wiceburmistrza Bytowa, nazywając go człowiekiem, od którego bije „HIPOKRYZJA”.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

To właśnie ten moment najmocniej wybrzmiał podczas sesji. Domżalski przez kilkanaście minut bronił swojego zarządzania basenem, mówił o „hejcie”, stratach finansowych i krzywdzie wyrządzonej pracownikom. Milczał jednak w sprawie piasku, który – jak wcześniej mówił burmistrz Ireneusz Gospodarek – był głównym powodem utraty zaufania do prezesa.

::news{"type":"see-also","item":"21394"}

BURMISTRZ: GŁÓWNY POWÓD TO PIASEK

Zanim Domżalski wszedł na salę i zabrał głos, radni rozmawiali o opinii technicznej dotyczącej stanu basenu. Wiceburmistrz Przemysław Kraweczyński przedstawił najważniejsze ustalenia ekspertów. Dokument przygotowała firma zewnętrzna z Koszalina. Obejmował on branżę ogólnobudowlaną, sanitarną i elektryczną.

Z opinii wynika, że obiekt może być użytkowany.

– Oględziny budynku oraz przegląd dokumentacji eksploatacyjnej wykazały, że jest użytkowany w sposób prawidłowy, a jego funkcjonalność nie zagraża bezpieczeństwu użytkowników – cytował Przemysław Kraweczyński.

Jednocześnie audyt wskazał, że basen wymaga poważnych nakładów. Łączny koszt prac, które miałyby doprowadzić obiekt do pełnej sprawności i modernizacji, oszacowano na około 2 mln zł. Wśród najpilniejszych zadań wymieniono remont dachu, obróbek blacharskich, izolacji atyk, przebudowę odwodnienia dachu, wymianę central wentylacyjnych i dostosowanie instalacji do aktualnych norm.

Pokrycie z papy uległo dużej degradacji. Są liczne spękania, liczne bąble na pokryciu dachowym. W miejscach, gdzie stoi woda, dochodzi do dalszej degradacji papy i licznych przecieków, które widzimy na sali basenowej – mówił wiceburmistrz.

Kraweczyński podkreślał, że gmina chce przygotować się do pozyskania środków z Ministerstwa Sportu i Turystyki. Możliwe dofinansowanie może wynieść do 5 mln zł, ale nabór ma ruszyć w 2026 roku, a realizacja inwestycji w 2027 roku.

Wtedy padło pytanie, które zmieniło temperaturę dyskusji. Radny Aleksander Pradella zapytał, skoro audyt nie potwierdza, że basen trzeba zamknąć, to z jakiego powodu odwołano prezesa?

Burmistrz Ireneusz Gospodarek odpowiedział bez obchodzenia tematu.

Prezes został odwołany przede wszystkim za tę ziemię, którą wiózł na teren MOSiR-u. Nie za swoją działalność basenową, bo gdyby chodziło o tę działalność, to wtedy zastanowiłbym się też nad kwestią rady nadzorczej bardziej niż do tej pory – mówił Ireneusz Gospodarek.

Później powtórzył to jeszcze mocniej.

– Ja odwołałem prezesa i złożyłem wniosek przede wszystkim związany z tym piaskiem, który został wwieziony na teren MOSiR-u. To spowodowało całą lawinę, która miała wpływ na wizerunek tej firmy. Ten wizerunek w lutym i marcu spowodował zmniejszone wpływy – mówił burmistrz.

I dodał:

Jeszcze raz powtarzam, zaczęło się wszystko od tego piasku. I to jest główny powód odwołania prezesa.

::news{"type":"see-also","item":"23921"}

GMINA CHCE ODZYSKAĆ PIENIĄDZE

W czasie dyskusji wrócił również temat kary za składowanie odpadu. Radny pytał, ile gmina zapłaciła i czy były prezes nadal zamierza pokryć tę kwotę, skoro wcześniej miał deklarować taki zamiar.

Radca prawna Danuta Gawarecka poinformowała, że pieniądze nie wpłynęły do gminy. Zapowiedziała wezwanie do zapłaty.

– Gmina podjęła decyzję, osoba burmistrza podjęła decyzję o skierowaniu do byłego prezesa wezwania do zapłaty tej różnicy. Podstawą dochodzenia tej kwoty będzie artykuł 415 kodeksu cywilnego – wyjaśniała radca prawna.

Chodzi o odszkodowanie za szkodę, która – według gminy – powstała w związku z podwyższoną opłatą. Kwota padła po doprecyzowaniu.

– Było to 7 624 zł – przekazała radca prawna, po podpowiedzi burmistrza.

To ważne, bo chwilę później Domżalski zabrał głos. Mówił długo. Atakował radnych. Bronił basenu. Ale do tej konkretnej sprawy nie odniósł się wcale.

AUDYT: BASEN DZIAŁA, ALE REMONTY SĄ KONIECZNE

Dyskusja przed wystąpieniem Domżalskiego pokazała jeszcze jedno. Spór nie dotyczy już tylko osoby byłego prezesa. Dotyczy też tego, czy przez lata odkładano konieczne inwestycje.

Radna Iwona Szreder pytała, czy gmina zabezpieczyła pieniądze przynajmniej na remont dachu.

– Patrząc na tę czerwoną listę, czy udało się zabezpieczyć środki chociaż na poszycie dachu, żeby ten remont zaczął się jak najszybciej? Nawet mamy aurę pogodową sprzyjającą temu, żeby nie czekać do jesieni – mówiła.

Wiceburmistrz odpowiedział, że środków na razie nie zabezpieczono.

– Przygotowujemy się do aplikowania do konkursu o dofinansowanie. Jeżeli uzyskamy dofinansowanie, to środki zabezpieczymy. Jeżeli będzie potrzeba bieżących prac remontowych, to je wykonamy – mówił Kraweczyński.

Radny Wiesław Dykier zwracał uwagę, że dobrze, iż audyt powstał, bo będzie podstawą do ubiegania się o środki zewnętrzne. Jednocześnie podkreślał, że obiekt wymaga działań.

– Dobrze, że wyszło jedno, że obiekt dalej może funkcjonować. Tylko jeżeli z wcześniejszych informacji wynikało, że pewne rzeczy były do przewidzenia, to trzeba było mieć środki i planować wymianę – mówił Dykier.

Według niego nie wszystko można zrzucić na jedną osobę.

– Być może prezes, zarząd, cały sztab wnioskował o wcześniejsze naprawy, a środków nie dano. Nie wiem. Nie będę wypowiadał się tak stanowczo, ale jedno nie ulega wątpliwości. Te koszty będziemy musieli ponieść – mówił radny.

RADNI: TO NIE BYŁ ATAK PERSONALNY

Andrzej Płaczkiewicz, przewodniczący zespołu kontrolnego, przypominał, że sprawa zaczęła się od piasku i sygnałów od mieszkańców oraz piłkarzy. Potem zespół wszedł na basen i zobaczył problemy techniczne.

– Myśmy w ciągu półtorej godziny dostrzegli, że są tam problemy. Nie chcieliśmy naciskać, żeby prezesa zwalniać. Absolutnie nie. Chcieliśmy doprowadzić do sytuacji, w której państwo podejmiecie decyzję – mówił Płaczkiewicz.

Podkreślał, że audyt potwierdził część wcześniejszych uwag zespołu kontrolnego.

– Ukazuje się audyt, który w zasadzie to potwierdza, a nawet szerzej dostrzega problem – mówił.

Płaczkiewicz odniósł się też do zarzutów dotyczących zdjęć. Według niego fotografie były przekazane i nie można budować narracji, że radni chcieli jedynie wywołać strach.

– Zespół kontrolny nie miał na celu nikogo przestraszyć. Sposób reakcji z pańskiej strony zmusił nas do przedstawienia tych zdjęć i naciśnięcia lekko, żeby ta sprawa została należycie potraktowana – mówił do burmistrza.

Iwona Szreder wróciła do kwestii bezpieczeństwa. To ona wcześniej mówiła, że basen powinien zostać czasowo zamknięty i naprawiony.

– Ja powiedziałam, że basen jest do zamknięcia i do podjęcia działań naprawczych. To jest to, co widzieliśmy na zdjęciach. Zaklejone czujki przeciwpożarowe, woda kapiąca na elektronarzędzia. Uważa pan, że w tamtym momencie to niczemu nie zagrażało? – pytała.

Burmistrz odpowiadał, że dla niego podstawą są przeglądy okresowe i że uchybienia nie muszą oznaczać bezpośredniego niebezpieczeństwa.

– To jest wykroczenie, ale to nie jest niebezpieczeństwo. Cała informacja medialna, która poszła, spowodowała, że stało się to, co stało – mówił Gospodarek.

Radna nie odpuszczała.

– Dla mnie zaklejona czujka przeciwpożarowa to jest naprawdę rażące niedbalstwo. Cieknąca woda na elektronarzędzia. Nie wiem, czy praktykujemy takie rzeczy w budynkach użyteczności publicznej. Jeżeli tak, to naprawdę nie są dobre praktyki – mówiła Iwona Szreder.

WCHODZI DOMŻALSKI. I OD RAZU ATAK

Po tej dyskusji ogłoszono przerwę. Gdy okazało się, że na sali jest już były prezes, przewodniczący rady Jan Treder zapytał radnych o zgodę na udzielenie mu głosu. Domżalski wszedł w temat ostro.

– Nosiłem się z zamiarem uczestnictwa i tak sobie postanowiłem, że ta sprawa wymaga prawdy. Prawdy obiektywnej, nieprawdy przedstawionej przez co niektórych radnych, którzy mieli jakiś tam swój interes – zaczął Grzegorz Domżalski.

Odwołany prezes wrócił do kontroli z 14 listopada. Pytał, czym robiono zdjęcia i dlaczego nie znalazły się w protokole jako załącznik. Zarzucał radnym, że nie poinformowali go od razu o zaklejonej czujce.

– Stwierdziliście państwo zaklejoną czujkę. Czy mi o tym powiedzieliście w tym czasie? Widzicie, jaka hipokryzja przez was przebija? – mówił.

Domżalski przekonywał, że publiczna dyskusja zaszkodziła basenowi.

– Doprowadziliście swoją sytuacją do strat basenu co najmniej 60 tysięcy złotych i mniej wejść 5 tysięcy. To było w ciągu jednego miesiąca – mówił.

Atakował Iwonę Szreder i Andrzeja Płaczkiewicza, ale najmocniej uderzył w Mateusza Oszmańca. To szczególnie istotne, bo Oszmaniec w poprzedniej kadencji był wiceburmistrzem i nadzorował basen, a więc był bezpośrednim przełożonym Domżalskiego.

– Panie Mateuszu Oszmaniec. Indywidualnie. Od pana taka HIPOKRYZJA bije, że już szkoda słów. Pan mówi, przecież pan nadzorował jako wiceburmistrz basen. Był pan na basenie, był pan z komisją, była komisja ze Szwecji, chodziliśmy po podbaseniu. Jakoś nikogo to nie raziło, że taki stan jest, bo basen ma 14 lat – mówił Domżalski.

Były prezes przekonywał, że audytorzy ocenili obiekt lepiej, niż wynikało to z wcześniejszej atmosfery.

– Audytorzy sami stwierdzili, że basen jest w dobrej kondycji jak na swój wiek, a niejednokrotnie po pięcioletnich basenach chodzili i mówili, że w gorszych stanach są – mówił.

OSZMANIEC ODPOWIADA: NIE ROZUMIEM TYCH WYCIECZEK

Mateusz Oszmaniec odpowiedział, że nie rozumie, dlaczego Domżalski kieruje atak właśnie w jego stronę.

– Nie do końca rozumiem temat mojej hipokryzji. W którym momencie ja coś komuś zarzuciłem? Nie wiem, czy powiedziałem, że basen jest do zamknięcia? Takich słów nie było z mojej strony – mówił Oszmaniec.

Przyznał, że basen wymaga nakładów, ale odrzucił personalny charakter wystąpienia byłego prezesa.

– Basen wymaga nakładów finansowych. Za czasów, kiedy go nadzorowałem, również widzieliśmy to, staraliśmy się oszczędnie podchodzić do tematu, ale dzisiaj widzimy, że klimatyzacja potrzebuje większych inwestycji. Nie rozumiem tych wycieczek indywidualnych – odpowiadał.

DOMŻALSKI BRONI FINANSÓW I MÓWI O „PEREŁCE”

Domżalski przekonywał, że przez dziewięć lat zarządzania spółką wykonał dużo pracy, a basen jest ceniony przez użytkowników.

Zrobiliście krzywdę pracownikom basenu, mieszkańcom. Inne powiaty chciałyby mieć taki basen, bo jest perełką. Ma 4,5 oceny w Google i przyjeżdżają tu ludzie z Trójmiasta – mówił.

Przedstawiał też swoje argumenty finansowe.

– Spłaciłem długi w ciągu 9 lat. Straty z 2012–2013 roku na 170 tysięcy, które nie były zapłacone. Kapitał został podniesiony z 350 tysięcy do 730. Od 2020 roku basen cały czas jest na plusie – mówił.

Według niego na rezerwach są środki, które mogą zostać wykorzystane w przyszłości.

– Ogólnie na rezerwach budżetowych, które mogą być wykorzystane w przyszłości, jest 480 tysięcy złotych. Za rok obrotowy 2025 basen jest na plusie 88 tysięcy złotych – wyliczał.

Na koniec znów uderzył w radnych.

– Zrobiliście hejt, zrobiliście to, co najgorsze. Mam nadzieję, że w przyszłej kadencji wyborcy ocenią wasze działania – powiedział.

SZREDER: NIE SZTUKA ODKŁADAĆ PIENIĄDZE, GDY OBIEKT NISZCZEJE

Po wystąpieniu Domżalskiego głos zabrała Iwona Szreder. Odpowiedziała na jego słowa o basenie jako „perełce”.

– Skoro jest to perełka i jest to perełka od 14 lat, to dlaczego nikt o tę perełkę nie zadbał? Skoro są zyski, to dlaczego te zyski nie są przekazywane na dalsze inwestycje bądź remonty tego obiektu? Nie jest sztuką odkładać pieniądze na konto, a obiekt niszczeje – mówiła radna.

Podkreśliła, że nie mówiła o dywidendzie, lecz o potrzebie inwestowania w infrastrukturę.

– Skoro jest zysk, to można go zainwestować w infrastrukturę basenu. Na podbaseniu widzieliśmy, że są potrzeby nie systemem gospodarczym, tylko większej inwestycji. Zresztą to też pokazał audyt, że ten dług techniczny, o ile się nie mylę, ponad dwa miliony złotych wyniesie jako naprawę – mówiła.

Andrzej Płaczkiewicz znów wrócił do zdjęć i audytu. Wyjaśnił, że fotografie wykonywali członkowie zespołu kontrolnego prywatnymi telefonami.

– Zdjęcia były wykonywane przez zespół kontrolny prywatnymi telefonami każdego z członków zespołu kontrolnego. Potem w trakcie prac nad protokołem podjęliśmy decyzję, aby niektóre ze zdjęć opublikować – mówił.

Zaapelował, aby opinia techniczna została opublikowana.

– Jeżeli prezes ma wątpliwości dotyczące tych zdjęć, sugeruję do burmistrza, aby opinia techniczna dotycząca stanu obiektu została opublikowana publicznie, bo tutaj jest szereg zdjęć, które w zasadzie potwierdzają te zdjęcia z protokołu zespołu kontrolnego – mówił Płaczkiewicz.

WYSTĄPIENIE BEZ NAJWAŻNIEJSZEJ ODPOWIEDZI

Cała sytuacja ma jeden mocny punkt. Domżalski pojawił się na sesji po tym, jak burmistrz kilka razy powiedział, że główną przyczyną odwołania był piasek z prywatnej posesji wwieziony na teren MOSiR-u. Radca prawna poinformowała, że gmina będzie dochodzić od byłego prezesa 7 624 zł na podstawie art. 415 kodeksu cywilnego.

Mimo to Domżalski w swoim wystąpieniu nie wyjaśnił tej sprawy. Nie odniósł się do zapowiedzi wezwania do zapłaty. Nie powiedział, czy podtrzymuje deklarację pokrycia kosztów. Nie odpowiedział na pytanie, dlaczego piasek z jego prywatnej posesji znalazł się na terenie gminnym.

Zamiast tego zaatakował radnych i szczególnie mocno uderzył w Mateusza Oszmańca, nazywając jego postawę HIPOKRYZJĄ.

Dyskusję próbował tonować Eugeniusz Wiatrowski.

– Zaprzestańmy już mówienia o tym basenie, bo rzeczywiście zaczynamy zrażać ludzi. Skupmy się teraz nad tym, jak go doprowadzić do pełni użytkowania i żeby miał takie powodzenie, jak na samym początku – mówił radny.

Tyle że po środowej sesji temat wcale się nie kończy. Jest audyt, są remonty za około 2 mln zł, jest zapowiedź walki o dofinansowanie, jest nowa prezes i jest były prezes, który wrócił na salę z ostrym wystąpieniem. Ale w sprawie piasku nadal nie padła najważniejsza odpowiedź.

Szerzej o sytuacji bytowskiego basenu, kulisach odwołania prezesa i tym, co dalej z „Nimfą”, piszemy w papierowym wydaniu gazety „WIEŚCI Z POWIATU”. Nowy numer dostępny już od piątku 29 maja.

::news{"type":"see-also","item":"24495"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

Wątek: AFERA PIASKOWA prezesa Grzegorza Domżalskiego

Prezes basenu i nadzorca obiektów sportowych, Grzegorz Domżalski, jest podejrzewany o wywiezienie ziemi i piachu z budowy swojego domu w Mądrzechowie na stadion miejski – na koszt gminy Bytów. Świadkowie twierdzą, że materiał był niskiej jakości, z domieszką gruzu i cegieł, co stwarzało zagrożenie dla trenujących dzieci i piłkarzy. Faktury za transport miały być wystawione na gminę. Sprawą zajmują się radni, komisja rewizyjna oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który zapowiedział kontrolę. Dokumentacja trafiła też do CBA.

Przejdź do wątku

komentarze (8)

Rysik pysio Rysik pysio

7 1

Spłaciłeś długi Grzesiu i domek wybudowałes, i pączuś w masełku, prawda Grzesiu? A saszetkę sobie nową kupiłeś?

15:15, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

USA travel free USA travel free

6 1

Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, co nie chłopaki i dziewczyny? Świetnie się bawicie za naszą pieniądze? Ludzie !!!! Zróbmy im Kraków!

15:22, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Andrzej Andrzej

5 1

I to były policjant.....ech życie....

15:23, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OlekOlek

3 1

Sąsiedzi!!! Paweł i Gaweł, Kargul i Pawlak. Michałek was pogodzi.

15:52, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Anonim Anonim

2 0

Grzesiu nie martw się Pradela weźmie cię na zastępcę, z basenu dostaniesz odpowiednią odprawę i awans w rejonie dróg . 😃

17:11, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Olek kapusta Olek kapusta

1 0

Trzeba było uczciwie pracować na basenie to by chłop był dalej na swoim stanowisku,teraz już płacz nic nie pomoże,to jest nauczka na przyszłość że trzeba uczciwie pracować, Sam człowiek zasuwał kiedyś po 12 a nawet i 16 godzin dziennie, oprócz terminu realizacji zamówienia na głowie jeszcze była jakość wykonywanej pracy, także wiem co to znaczy uczciwa i ciężka praca, dzisiaj mogę więc pouczać ludzi ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.

18:23, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Alfred Alfred

3 0

Prezes dostał posadę po wyborach lokalnych, prezeska to synowa Zenka. A pracujący tam to od *%#)!& Lesia Henka Olka itd

18:23, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Partia Partia

1 0

Iwona zła liczyła że że to ją wezmą na dyrektora basenu

18:35, 27.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%