Od sprawy audytu zaczyna się dziś jedna z najważniejszych odpowiedzi władz Bytowa w sporze o stan techniczny basenu Nimfa. Miasto zleca zewnętrzny przegląd obiektu za 23 tysiące złotych brutto, a wiceburmistrz Przemysław Kraweczyński przyznaje, że w grę może wchodzić również kosztowna modernizacja systemu wentylacji. Chwilę później burmistrz Ireneusz Gospodarek publicznie przeprasza radnych za wcześniejsze słowa, które wywołują burzę na sesji. Przeprosiny nie kończą jednak sprawy. W sali obrad powstał ostry polityczny spór o wieloletnie zaniedbania, zdjęcia z podbasenia i odpowiedzialność za to, co przez lata dzieje się w miejskim obiekcie.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
AUDYT ZA 23 TYSIĄCE
Władze miasta ujawniają, że zewnętrzny audyt basenu wykonuje firma z Koszalina. Jak mówi wiceburmistrz Przemysław Kraweczyński, chodzi o firmę Tadeusza Oczyńskiego.
– Jest to firma pana Tadeusza Oczyńskiego z Koszalina. Pan Tadeusz prowadzi działalność w wielu branżach. Jest to przede wszystkim instalator, zatrudnia różnych branżowców – mówi wiceburmistrz.
Firma ma przygotować pełną dokumentację zdjęciową i opisową z przeglądu obiektu.
– Kwota jest to, o ile dobrze pamiętam, 23 tysiące brutto za sporządzenie tego przeglądu – informuje Kraweczyński.
Zaznacza, że w opracowaniu mają znaleźć się wnioski dotyczące całego basenu, porównanie do dotychczasowych przeglądów rocznych i pięcioletnich oraz wskazanie elementów wymagających modernizacji.
Najważniejsze jest jednak to, że już na tym etapie władze sygnalizują problem, o którym od dawna mówią radni i część mieszkańców.
– Jeżeli mówimy o tym chlorze, który szczypie w oczy, najprawdopodobniej też będzie potrzeba zmiany, modernizacji systemu wentylacji, o którym jest już mowa od kilku lat – przyznaje wiceburmistrz.
To istotny fragment debaty, bo pokazuje wyraźnie, że sprawa nie kończy się na „drobnych elementach”. W tle pojawia się realna perspektywa poważnej i kosztownej inwestycji.
RADNY: TO NIE SĄ DROBNE NAPRAWY
Na tę deklarację natychmiast reaguje Andrzej Płaczkiewicz. Radny wprost podważa ton wcześniejszych uspokajających wypowiedzi władz miasta.
– System wentylacji to nie są drobne naprawy, jak pan zauważył w pierwszym zdaniu odnosząc się do tego tematu, bo to jest naprawdę duża inwestycja – mówi.
Płaczkiewicz pyta też o doświadczenie firmy, która ma przygotować audyt. Chce wiedzieć, czy wykonawca rzeczywiście zajmował się już podobnymi obiektami.
– Czy ta firma tego typu audyt na tego typu obiekcie będzie przeprowadzała pierwszy raz w swojej historii działalności, czy ma już na swoim koncie takie zlecenia? – pyta radny.
Wiceburmistrz odpowiada, że firma działa od wielu lat i wykonywała już podobne audyty.
– Trzydzieści pięć lub trzydzieści lat na rynku, wykonywała audyty tego typu obiektów – mówi Kraweczyński.
BURMISTRZ PRZEPROSIN NIE UNIKA
Choć temat audytu staje się ważnym początkiem tej części dyskusji, polityczne napięcie eksploduje chwilę później. Po mocnym wystąpieniu Marka Masłowskiego burmistrz Ireneusz Gospodarek publicznie przeprasza radnych za wcześniejsze słowa.
– Państwo radni, którzy poczuli się tym dotknięci, przepraszam – mówi burmistrz. – Intencja nie była taka, żeby kogokolwiek obrazić – dodaje.
To reakcja na zarzuty radnych, którzy nie zgadzają się z wcześniejszą sugestią, że to ich działania miały szkodzić wizerunkowi basenu i wpłynąć na frekwencję.
MASŁOWSKI: TO NIE RADNI DOPROWADZILI DO TYCH ZANIEDBAŃ
Marek Masłowski nie zostawia w tej sprawie pola do interpretacji. W swoim wystąpieniu mocno akcentuje, że komisja rewizyjna nie stworzyła problemu, lecz jedynie go pokazała.
– To nie radni doprowadzili do tych zaniedbań na basenie i do tego, że to wyglądało tak jak wyglądało – mówi radny. – Wszyscy mogli obejrzeć zdjęcia zagrzybiałej wentylacji, otwartych klap, pozaklejanych czujek przeciwpożarowych – przypomina.
Masłowski uderza też w sposób zarządzania obiektem i sugeruje, że spadku frekwencji nie wolno tłumaczyć wyłącznie nagłośnieniem sprawy.
– Doszukuje się pan winy w radnych, że spadła frekwencja na basenie, a może trzeba doszukiwać się powodów zmniejszonej frekwencji w sposobie zarządzania i w nieprawidłowościach, do których doprowadziło to zarządzanie na basenie – mówi.
Na koniec stawia sprawę jasno.
– Oczekuję jako radny, bo też poczułem się tym dotknięty, po prostu przeprosin, a winnych proszę szukać tam, gdzie winni są – podkreśla.
BURMISTRZ: NIE BAGATELIZUJEMY
Ireneusz Gospodarek tłumaczy, że od momentu wizyty radnych na podbaseniu do późniejszych oględzin mijają trzy miesiące i dlatego obraz obiektu może być już inny. Jednocześnie zapewnia, że miasto nie lekceważy problemu.
– Żeby nie powiedzieć, że cokolwiek bagatelizujemy, zleciłem przeprowadzenie kontroli, z firmą zewnętrzną niezwiązaną z Bytowem – dodaje Gospodarek.
Burmistrz podkreśla, że w zespole są instalatorzy, budowlańcy i elektrycy, a opracowanie ma być potrzebne nie tylko do oceny obecnego stanu, ale też do przyszłych inwestycji.
– To dotyczy nie tylko tego, co się dzieje, tylko co ma być w przyszłości, bo chcemy aplikować o środki związane z poważnymi inwestycjami i remontami na basenie – zaznacza.
Odrzuca też sugestie, jakoby kwestionował autentyczność zdjęć przedstawionych przez radnych.
– Nie było moją intencją, żeby obrazić kogokolwiek i twierdzić, że podchodzicie do tego z jakichś dziwnych pobudek – dodaje.
WICEBURMISTRZ: OBIEKT JEST W DOBRYM STANIE TECHNICZNYM
Przemysław Kraweczyński mimo wszystko utrzymuje, że z punktu widzenia technicznego obraz basenu nie wygląda tak dramatycznie, jak przedstawiają go radni.
– Wstępne informacje od firmy, która dokonała takiego przeglądu, stwierdziły, że obiekt jest w dobrym stanie technicznym, z drobnymi elementami, które podlegają modernizacji – mówi.
Dodaje, że basen ma już 14 lat, więc część urządzeń zwyczajnie się zużywa, a badania wody prowadzi sanepid.
– Jeżeli by stwierdzono jakąś nieprawidłowość, basen byłby natychmiast zamknięty – przekonuje.
Najwięcej emocji budzi jednak jego końcowa ocena.
– Naszym zdaniem obiekt jest też w dobrym stanie technicznym – mówi.
RADNI PRZYPOMINAJĄ WIADRA, ZACIEKI I LATA MILCZENIA
Ta wersja wydarzeń nie przekonuje radnych. Iwona Szreder podkreśla, że problemu nie da się zamknąć w tabelach i parametrach.
– Ja rozumiem, że ta woda może ma wszelkie parametry, ale chlor też zabija wszystko – mówi radna. – Tam naprawdę aż oczy szczypią. Proponuję się przejść, zobaczyć, skorzystać. No i wtedy może będzie inna decyzja – dodaje.
Z kolei Andrzej Płaczkiewicz zwraca uwagę, że na zdjęciach przekazanych władzom wyraźnie widać wieloletnie ślady problemów.
– Na tych zaciekach stały wiadra – przypomina. – To, że ktoś wiadro na chwilę usunął podczas wizyty i wytarł podłogę, nie znaczy, że zaciek został usunięty – mówi.
Radny zaznacza też, że komisja rewizyjna nie miała pieniędzy na ekspertyzy, ale miała obowiązek alarmować.
– A okazuje się, że jesteśmy traktowani jako pieniacze. To jest skandal – dodaje.
Płaczkiewicz przypomina także, że zdjęcia były przekazane władzom przed sesją.
– Zdjęcia zostały przekazane zgodnie z ustawą osiem dni przed sesją i każdy z radnych, i również wy mieliście do nich wgląd – zaznacza.
NIMFA STAJE SIĘ SYMBOLEM POLITYCZNEGO SPORU
W Bytowie nikt już nie ma złudzeń, że nie chodzi wyłącznie o techniczne uwagi do miejskiego basenu. Spór wokół Nimfy staje się dziś konfliktem o odpowiedzialność, nadzór, reakcję władz i prawdę o tym, czy przez lata ignorowano sygnały ostrzegawcze.
Z jednej strony miasto mówi o obiekcie w dobrym stanie, audycie i planach pozyskania pieniędzy na modernizację. Z drugiej radni pokazują zdjęcia, przypominają wieloletnie wnioski o środki i pytają, dlaczego realne działania ruszają dopiero wtedy, gdy sprawa wybucha publicznie.
Burmistrz przeprasza. Audyt rusza. Ale polityczna awantura o basen Nimfa dopiero się rozkręca.
::news{"type":"see-also","item":"23138"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Ściema 07:17, 30.03.2026
I kwestia wywozu odpadów za gminne pieniądze z prywatnej posesji PADŁA. Tak się mydli oczy. Ukarać winnych za to co zrobili i pozwolili na to. Zaznaczam, że to ZA GMINNE PIENIĄDZE. I to jest powód nr 1 do zmiany w zarządzie spółki. Czy powiadomiono prokuraturę w tej sprawie?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
AUDYT basenu Nimfa za 23 tysiące zł
I kwestia wywozu odpadów za gminne pieniądze z prywatnej posesji PADŁA. Tak się mydli oczy. Ukarać winnych za to co zrobili i pozwolili na to. Zaznaczam, że to ZA GMINNE PIENIĄDZE. I to jest powód nr 1 do zmiany w zarządzie spółki. Czy powiadomiono prokuraturę w tej sprawie?
Ściema
07:17, 2026-03-30
Sprawa śmierci Stefana Sobisza UMORZONA!
Oby wszyscy którzy zamieszani w Śmierć Stefana Sobisza oraz w pomówienia najbliższej Rodziny dostali za swoje. Mam nadzieję że Niejedno sumienie ich potraktuje w Podobny ale z potrójną siłą i Tak samo zniszczy im Życie. Dotyczy tak samo tych osób którzy te brednie i obrzydliwe kłamstwa rozpowszechniali . Oby poczuli to samo Piętno na własnej skórze .Tego im Życzę 😡
Detektyw
00:14, 2026-03-30
Ostatnie godziny głosowania! „Blós le Tuńc” walczy
Głosować nie żwłekać
Eddi Kaszub
21:15, 2026-03-29
Porzucili psa w lesie. Zwierzę czekało przy kartonie
nie ma zgody na takie traktowanie zywego stworzenia ,to bestialstwo i wiernosc psa ,ktora ludzie tak malo docenaja
Ewa
20:30, 2026-03-29