Zamknij
REKLAMA

Wójt najpierw OBNIŻAŁ podatki, a teraz KUPUJE od spółki DZIAŁKĘ

10:07, 12.08.2021 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

Była oferta zakupu działki przez właścicieli domków letniskowych, którzy sobie i wszystkim pozostałym mieszkańcom chcieli zapewnić dostęp do jeziora Mausz w południowej jego części, ale gdy zwrócili się do wójta gminy Parchowo, ten radnym odradził zgodę na taką transakcję. Podobno w pokrętny sposób odwrócił temat, przekazując, że to gmina będzie musiała działkę kupić, a w rzeczywistości w kosztach chcieli partycypować właściciele domków letniskowych. Kilkanaście dni później działkę kupiła firma Dal-Sol (prowadząca ośrodek wypoczynkowy) i postawiła znak zakazujący wstępu na ten teren. Dostęp do południowej części jeziora Mausz został dla mieszkańców odcięty.

Krytykujący wójta Andrzeja Dołębskiego Wiesław Przybyła twierdzi, że mogło dojść w tym przypadku do konfliktu interesów, bo wójt jednocześnie kupił też dla siebie działkę od przedsiębiorstwa Dal-Sol. Włodarz przyznaje, że robi interesy z tą firmą, ale nie widzi w tym niczego niewłaściwego. 

Przybyła przypomina, że w październiku 2020 roku grupa właścicieli domków letniskowych wystąpiła do wójta z prośbą o umożliwienie dojścia i uzyskanie dostępu do jeziora Mausz.

- Przedstawicielem tej grupy była Anna Grzybowska, która zgłosiła się do pana wójta z pismem. W imieniu mieszkańców prosiła o zajęcie stanowiska i umożliwienie zakupu dojścia do jeziora Mausz. Po otrzymaniu pisma, wójt w rozmowie z tą panią oświadczył, że radni zajmą się tą sprawą i zostanie udzielona odpowiedź pisemna. Sygnatariusze pisma deklarowali partycypację w kosztach, jeśli chodzi o wykup drogi do jeziora. Na posiedzeniu komisji 2 grudnia wójt, przedstawiając tę sprawę radnym, zalecił odrzucenie wniosku, tłumacząc się tym, że gmina ma inne potrzeby, ważniejsze niż wykupienie dróżki wiodącej do jeziora Mausz, którą trzeba będzie następnie utrzymywać, oświetlać, sprzątać. Decyzją komisji wniosek został odrzucony. Dwa tygodnie później, 17 grudnia, aktem notarialnym ten kawałek działki został sprzedany firmie Dal-Sol - opowiada Wiesław Przybyła. - Nasuwa się pytanie, dlaczego tak się stało? Przecież gmina miała prawo pierwokupu. Mając deklarację partycypowania w kosztach przez właścicieli domków letniskowych, nie byłyby to wielkie sumy.

Przybyła przypomina, że przez kilkanaście lat wójt umarzał podatki firmie Dal-Sol. 

- Podczas posiedzenia komisji powiedział, że firma Dal-Sol deklaruje, że nie będzie ograniczała mieszkańcom oraz przyjezdnym dostępu do jeziora Mausz. Fakty są takie, że na tej działce stoi już tablica "Teren prywatny. Wstęp wzbroniony". Stało się tak, że nie tylko właściciele domków letniskowych, ale i mieszkańcy Parchowa nie mają dostępu do południowej części jeziora Mausz - opowiada Przybyła. - Zachodzi pytanie, w czyim interesie wójt podejmował taką, a nie inną decyzję? Czy był rzecznikiem firmy Dal-Sol, czy rzecznikiem gminy? Czy prawdą jest, że wójt i jego rodzina nabyli działkę od firmy Dal-Sol? Gdyby tak się stało, to jest to podręcznikowy przykład konfliktu interesów. 

Wójt Andrzej Dołębski nie zgadza się z tymi zarzutami.

- Nadal uważam, że naszym zadaniem, jako gminy, nie jest wykupywanie gruntów. To działka firmy Dal-Sol, która ma prawo zrobić z nią co chce. Natomiast pismo od mieszkańców, o którym wspomina pan Przybyła, to nie była żadna petycja. Co do plaży, dostęp nadal jest. Jest też koncepcja jej zagospodarowania i ona jest teraz realizowana, bo budowana jest nowa plaża naprzeciwko ośrodka. Dopóki ona nie będzie gotowa, udostępniana jest stara plaża. Ma to służyć nie tylko mieszkańcom naszej gminy, ale i turystom - wyjaśnia wójt Dołębski. 

Jeśli chodzi o umorzenia, tłumaczy on, że nie można umarzać w taki sposób, żeby w zamian coś brać. Nie można warunkować umorzenia podatku od późniejszego przejęcia wskazanego gruntu. 

- Jako gmina nie jesteśmy od tego, żeby skupować działki. Dlatego sprzedajemy własne działki, żeby mieć pieniądze na inwestycje niezbędne dla wszystkich mieszkańców - tłumaczy wójt.

Jednocześnie przyznaje on, że prawdą jest, że kupił działkę od firmy Dal-Sol. Umowa przedwstępna jest już gotowa, ale umowy zakupu jeszcze nie ma. Transakcja ma być dopięta po 15 sierpnia. 

- Cena jest dość wysoka - podkreśla Dołębski.

Wiesław Przybyła w odpowiedzi wskazuje, że to typowy przykład konfliktu interesów, bo wójt najpierw firmie Dal-Sol umarzał podatki, a teraz od tego samego przedsiębiorstwa kupuje działkę. Wójt Dołębski w odpowiedzi wyjaśnia, że jest takim samym obywatelem jak Wiesław Przybyła i też ma prawo do nabywania gruntów prywatnie. 

- Jeśli Wiesław Przybyła nadal będzie opowiadać takie durnoty, to go podam do sądu, bo mam prawo kupić działkę, tak jak mam prawo robić wiele innych rzeczy. Konsultowałem się w tej sprawie z prawnikiem. Tylko pan Przybyła ma takie sugestie, że być może zakup działki odbył się na zasadzie coś za coś - odpowiada Dołębski. - Gdyby tak na to patrzeć, to jeślibym umorzył podatek na przykład na rzecz sklepu spożywczego z Parchowa, to wychodziłoby na to, że nie mogę już tam robić zakupów. Spółka działa po to, aby zarabiać, a nie rozdawać działki. 

Wyjaśnia on, że na razie ma tylko umowę przedwstępną, dotyczącą nabycia działki o powierzchni 1600 m2. Znajduje się ona w pobliżu jeziora Mausz, ale nie przy samej wodzie, lecz po drugiej stronie drogi wiodącej nad brzegiem jeziora. 

Spółka Dal-Sol w nowej formule, z nowymi udziałowcami działa od 2 lat, a umorzenia podatków w łącznej wysokości ponad 600 tys. zł dotyczyły również lat poprzednich, gdy była to spółka z udziałem pracowników. 

- Przez około 10 lat umarzałem im podatki i moja poprzedniczka również. Spełnione zostały wszystkie kryteria. Spółka podatki miała płacić każdego roku przez cały rok, a funkcjonowała tak naprawdę przez 2,5 miesiąca rocznie. Podatek był dość wysoki, więc jeśli umarzałem go w wysokości mniej więcej 50 proc., a w ostatnim roku w ogóle podatku nie umarzałem, to teraz pewnie w prezencie działkę mi dali? Jeśli pan Wiesław Przybyła nadal będzie takie historie opowiadać i znajdą się na to świadkowie, to spotkamy się w sądzie - zapowiada po raz kolejny wójt. - To są naprawdę czyste insynuacje. Nie ma na to żadnych dowodów, ponieważ ich być nie może. Wszystko jest jawne.

Jednocześnie wójt Dołębski ma propozycję ze swojej strony. Twierdzi, że zrzeknie się zakupu działki, ale pod warunkiem, że Wiesław Przybyła kupi ją za taką samą cenę, jaką zaproponowano wójtowi. Ponadto zaznacza on, że w tamtej okolicy działkę zakupiła również córka Wiesława Przybyły. Jednocześnie wójt zapowiada, że jak tylko podpisze akt notarialny, zaprosi do siebie dziennikarzy i go ujawni. Deklaruje, że transakcja zakupu działki od spółki Dal-Sol nie nosi w żadnym stopniu znamion przestępstwa.

DROGA DO JEZIORA

Anna Grzybowska, mieszkanka Frydrychowa

We Frydrychowie nad jeziorem Mausz mieszkam od ponad 20 lat. Najpierw walczyliśmy o możliwość wykupienia dojścia do jeziora od spółki Dal-Sol, a teraz walczymy o możliwość przejścia do jeziora Mausz, gdy ziemia została już sprzedana. Proponowaliśmy nawet udział finansowy z naszej strony. Chcieliśmy dołożyć się do budowy ładnej ścieżki na plażę. Niestety, nie zostaliśmy wysłuchani, a teraz zamiast dojścia do jeziora Mausz, jest tabliczka z informacją, że to teren prywatny. 

Grzybowska podkreśla, że właściciele okolicznych działek zostali właściwie odcięci od dostępu do akwenu. Nie zadowala jej informacja o budowie rzekomo nowej plaży kawałek dalej, bo - jej zdaniem - jest to jeden wielki niewypał. Według Grzybowskiej jest tam muliste dno, więc mogą być to zmarnowane pieniądze. 

- Wystarczyłoby, aby gmina wymogła utworzenie służebności przejścia do jeziora Mausz - zauważa Grzybowska. - Myślę, że fajnie by było, gdyby wójt wziął pod uwagę nasze potrzeby. My też tu mieszkamy i płacimy podatki.

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

XxxxXxxx

2 0

Niestety ale w naszej gminie tak się dzieje, tak zwane kto smaruje ten jedzie. Większość rzeczy jest robione aby najpierw o siebie zadbać a dopiero później jeżeli jeszcze jak będą pamiętać o kimś innym. Podobno nasza gmina jest bogata ale tego w żaden sposób nie ma widać, możliwe jest to spowodowane przez to że kadencja kończy się szefa. Przez ostatni czas słyszałem że są w tej gminie same skargi!. 13:25, 12.08.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KarmaKarma

1 0

O jeny, nic się nie stało, co się dziwicie, z góry ustalony pewnie taki plan był, a teraz jest finalizowany. Szary parchowianin jest dobry tylko przed wyborami, jeszcze się nie nauczyliście, po co wybieracie skoro wiecie, że podczas ostatniej kadencji trzeba coś tam sobie na pamiątkę zostawić 15:38, 12.08.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ProstoZmostuProstoZmostu

0 0

Wlasciciele domkow zla dzialke kupili - mieli kupic ta obok jeziora, nie bylo ich stac a teraz marudza ze chca dostep przez dzialke ktora do nich nienalezy - tylko jeczenie i nic wiecej.
Jak zaproponuja wiecej to pewnie DalSol sie zgodzi na (jakos tam kontrolowane) udostepnienie. Ja tez bym tanio nie dal - dzialeczki pod jeziorkiem tanie nie sa - a z tego co czytam, to podatki im w gore poszly, wiec po co za bezcen oddawac dostep. Roszczenia ludzi ktorzy zyja jeszcze w PRLu.
11:39, 13.08.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%