Rozgrzane wnętrze autobusu, duszno i podróż, po której pasażerowie wysiadają zlani potem. Tak wyglądało jedno ze zgłoszeń, jakie trafiło do redakcji w sprawie miejskich Byciobusów kursujących po Bytowie podczas piątkowego upału. Prezes PKS Bytów zapewnia jednak, że spółka nie ma zgłoszonej żadnej awarii klimatyzacji i apeluje, by takie sytuacje natychmiast zgłaszać.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"1034"}
Do redakcji zgłosił się czytelnik, który opisał warunki panujące w jednym z miejskich autobusów w piątek, podczas bardzo gorącego dnia. Z jego relacji wynika, że w środku panował ogromny upał, a wentylacja lub klimatyzacja nie działała tak, jak powinna.
– Dzisiaj, przy takiej pogodzie, po Bytowie jeżdżą miejskie autobusy bez sprawnej termowentylacji. Temperatura w środku to chyba z 60 stopni. Każdy wychodzi cały mokry – relacjonuje czytelnik.
Podawana temperatura jest oczywiście subiektywnym odczuciem pasażera, ale sam opis nie pozostawia wątpliwości, że warunki w pojeździe miały być bardzo uciążliwe.
Czytelnik nie kryje irytacji i uważa, że w taką pogodę przewoźnik powinien zwracać szczególną uwagę na stan pojazdów wyjeżdżających na trasę.
– Może nasze PKS-y powinny lepiej dbać o swoje dobro i dobro pasażerów. To totalna kpina, żeby tak zapuścić miejskie Byciobusy – ocenia.
Wysoka temperatura w autobusie to nie tylko kwestia komfortu. W upalne dni szczególnie źle mogą znosić takie warunki seniorzy, dzieci i osoby mające problemy zdrowotne.
Autor zgłoszenia od razu zaznacza też, że nie ma pretensji do kierującej autobusem. Jak podkreśla, to nie ona odpowiada za stan techniczny pojazdu i sama musi pracować w bardzo trudnych warunkach.
– Kierująca Byciobusem nie ma na to wpływu. Szkoda mi jej, że musi pracować w takiej szklarni – dodaje czytelnik.
To ważne zastrzeżenie, bo kierowca spędza w rozgrzanym pojeździe znacznie więcej czasu niż pasażer, który jedzie kilka czy kilkanaście minut.
Do sprawy odniósł się prezes PKS Bytów Zdzisław Piskorski. Jak mówi, do spółki nie wpłynęła żadna skarga dotycząca awarii klimatyzacji w miejskich autobusach. Zapewnia też, że spółka nie ma informacji o niesprawnym układzie chłodzenia w którymkolwiek z pojazdów.
– Nie mam awarii klimatyzacji w żadnym miejskim autobusie – podkreśla Zdzisław Piskorski.
Prezes zaznacza jednocześnie, że jeśli w autobusie jest zbyt gorąco, pasażerowie powinni reagować od razu, a nie dopiero po czasie.
– Jeżeli było za gorąco, natychmiast trzeba zgłaszać. Ludzie nie mogą się tam gotować ani dusić – mówi.
Zdaniem prezesa w pierwszej kolejności pasażer powinien zwrócić uwagę kierowcy, że w autobusie panują zbyt ciężkie warunki. Jeśli to nie przyniesie efektu albo odpowiedź nie będzie satysfakcjonująca, trzeba skontaktować się bezpośrednio ze spółką lub dyżurnym ruchu.
– Pierwsza reklamacja do kierowcy. Jeżeli kierowca nie posłuchał, to natychmiast trzeba szukać kontaktu ze spółką. Robimy od razu porządek – zapowiada Piskorski.
Jak dodaje, w takiej sytuacji reakcja ma być szybka, a sprawa sprawdzona od razu.
– Inspekcja będzie natychmiastowa – deklaruje prezes PKS Bytów.
Na razie mamy więc dwie wersje tej samej sytuacji. Z jednej strony jest zgłoszenie pasażera, który opisuje podróż w bardzo trudnych warunkach. Z drugiej stanowisko przewoźnika, który zapewnia, że nie odnotowano żadnej awarii klimatyzacji i apeluje o natychmiastowe zgłaszanie podobnych przypadków.
Jeśli podobna sytuacja powtórzy się w Byciobusie, pasażerowie powinni reagować od razu na miejscu. Jak wynika ze stanowiska prezesa spółki, właśnie wtedy interwencja ma największy sens.
::addons{"type":"alert"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nowa prezes Nimfy: bezpieczeństwo i modernizacja
Odnosze wrażenie że liczył Pan na stołek a tu poszło koło nosa. Panie hm czy hmmhmm. Nie ma znaczenia. Ma Pan prawo myśleć co chce. Zawsze znajdą się osoby niezadowolene z życia oraz tacy którzy wszedzie będą doszukiwać się kolesiostwa. Przykro mi że nie był Pan w stanie stanąć do konkursu. Może następnym razem się uda i wierze że dokona pan cudów w miesiąc. Trzymam kciuki za Pana. Pozdrawoam serdecznie ))
P.W
23:09, 2026-06-22
Biznesmen płacił 329 zł rocznie, PODATNICY ZAPŁACĄ 920
Nosił wilk razy kilka.... ponieśli i wilka.
Ja
22:06, 2026-06-22
Mieszkaniec Soszycy zarzuca instytucjom manipulację
Kilka razy w przeciągu ostatnich lat widziałem jak miejscowi w tym członkowie rodziny lokalnych władz łowią ryby na każdym z tych jezior. Wiec nie widzę tu kłamstwa .
Zbyszek
21:53, 2026-06-22
Mieszkaniec Soszycy zarzuca instytucjom manipulację
Panie Redaktorze skoro park odsyła do RDOŚ to może trzeba zapytać tam? Mają nieaktualne dane, okłamują społeczeństwo i tworzą rezerwat bez podstaw przyrodniczych, bez badań. To komu będzie służyć ten twór? Kto ma tym zarobi? Niech zrobią dokumentację, spotkają się z mieszkańcami i wtedy coś tworzą.
Mieszkaniec
21:27, 2026-06-22