Zamknij
Afera piaskowa z udziałem prezesa Grzegorza Domżalskiego to dopiero wierzchołek góry lodowej! Kiedy uwaga wszystkich skupiona była na odpadach wywiezionych na teren bytowskiego stadionu, na światło dzienne wyszły znacznie bardziej przerażające fakty. Okazuje się, że to stan techniczny lokalnego basenu powinien teraz spędzać nam sen z powiek.
Drutex, europejski lider branży stolarki otworowej, łączy siły z ikoną światowego żużla. Współpraca z Bartoszem Zmarzlikiem to kolejny strategiczny krok w budowaniu globalnej obecności marki poprzez partnerstwa z absolutnym topem świata sportu.
Miała uczyć, a dała lekcję znikania. I to bardzo kosztowną, bo wartą ponad 300 tysięcy złotych wyciągniętych z bytowskiego starostwa. Śledczy chcą postawić zarzuty dziś już 24-letniej prezesce szkoły „Kwarta”, ale jest jeden problem. Kobieta zapadła się pod ziemię. Prokuratura musiała zawiesić śledztwo, bo nie ma komu odczytać aktu oskarżenia.
Właściciele czworonogów z bytowskich blokowisk marzą o bezpiecznym miejscu, gdzie ich pupile mogłyby się wybiegać bez smyczy, nie przeszkadzając innym. Wizja ogrodzonego terenu z ławkami i torem przeszkód brzmi kusząco, ale zderza się z twardą, budżetową rzeczywistością. Konstanty Golba z fundacji „Nasze Futrzaki” mobilizuje mieszkańców do walki o tę inwestycję i ma już konkretny projekt, choć w ratuszu słychać głosy o pustej kasie.
Dla mieszkańca Sierzna walka o życie żony stała się wyścigiem z czasem, w którym stawką było wszystko. Kiedy jego ukochana zaczęła wymiotować krwią po skomplikowanej operacji nowotworu dwunastnicy, liczyła się każda minuta, jednak rzeczywistość polskiej służby zdrowia okazała się brutalnym zderzeniem z systemowymi procedurami i logistyczną układanką, która dla postronnego obserwatora wygląda jak absurd. Zaledwie pięć kilometrów dzielących dom chorej od szpitala w Bytowie stało się dystansem niemal nie do pokonania, a sprawa swój finał znajdzie teraz w urzędniczych gabinetach.
W OSP Półczno emocje sięgają zenitu, a nadchodzące zebranie wyborcze 6 lutego zapowiada się na prawdziwe trzęsienie ziemi. Choć od czerwcowej kolizji pijanego strażaka zawodowego pod Jasieniem minęło już sporo czasu, na jaw wychodzą nowe, szokujące fakty o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami remizy. Sprawa, którą niektórzy próbowali uciszyć, ma swoje drugie dno – pełne wzajemnych oskarżeń, walki o pieniądze i zniszczonego sprzętu ratowniczego.
Koniec niepewności i urzędniczego drżenia o przyszłość południowego skrzydła. Po serii nieudanych podejść i drastycznej obniżce czynszu, bytowskiej warowni wreszcie udało się znaleźć nowego gospodarza. Do przetargu stanął jeden oferent, ale za to z solidnym kapitałem i doświadczeniem na lokalnym rynku, co pozwala z optymizmem patrzeć na gastronomiczno-hotelową przyszłość zabytku.
Mróz, który szczypie w policzki podczas krótkiego spaceru, dla niej był codziennością, od której nie było ucieczki. Wyobraźcie sobie minus 20 stopni Celsjusza, a wy stoicie w miejscu, bez możliwości rozgrzania się ruchem, bo trzyma was krótki, zaledwie metrowy łańcuch. Tak wyglądało życie starszej suni na jednej z prywatnych posesji w gminie Tuchomie, dopóki losem zwierzęcia nie zainteresowała się Fundacja Nasze Futrzaki z Bytowa.
Rekordowe zainteresowanie pracą w Urzędzie Gminy Borzytuchom miało być dowodem na nową jakość w lokalnej administracji, ale szybko stało się powodem do gorącej dyskusji o granicach etyki i politycznych powiązaniach. Choć o jedno urzędnicze biurko walczyło aż 15 osób, a zwyciężczyni Katarzyna Gut wykazała się – według komisji – bezbłędną wiedzą, fakt, że jest ona prywatnie żoną radnego Marcina Guta, wywołał falę komentarzy wśród mieszkańców.
Kierowcy marzą o czarnym asfalcie nawet przy minus dziesięciu stopniach, powołując się na metody stosowane na drogach ekspresowych. Rzeczywistość powiatowa skrzypi jednak piaskiem, a nie drogą chemią. Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Bytowie, Aleksander Pradella, stawia sprawę jasno: technologia chlorku wapnia jest skuteczna, ale zrujnowałaby budżet w jeden dzień. Co gorsza, przed nami czwartek, 5 lutego, który może przynieść groźną gołoledź, na którą nie ma mocnych.
Wyjaśniły się ostateczne okoliczności dramatu, do którego doszło w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Bytowie. Prokuratura Rejonowa zakończyła postępowanie w sprawie śmierci 11-miesięcznej dziewczynki, która straciła życie przed planowanymi zajęciami wczesnego wspomagania rozwoju. Śledczy potwierdzili, że przyczyną zgonu były kwestie zdrowotne, co pokrywa się z wyjaśnieniami dyrekcji placówki.
To nie był czas na leniuchowanie ani typowe zimowe zabawy. Zamiast siedzenia przed ekranami telefonów, dwudziestu czterech młodych ludzi wybrało mundur, dyscyplinę i nocne wstawanie na alarm. W miniony weekend w Tuchomiu zakończyło się Strażackie Zimowisko 2026, które udowodniło, że w gminach Tuchomie i Lipnica rośnie pokolenie gotowe na najtrudniejsze wyzwania.
Każdy dzień to walka o życie, a zegar tyka nieubłaganie. Mieszkanka gminy Lipnica, 9-letnia Zuzia Stanisławska, musi mierzyć się z przeciwnikiem, który przeraża nawet dorosłych – glejakiem IV stopnia. To wyścig z czasem, w którym stawką jest życie ukochanej córeczki, siostry i promyka całej rodziny. Nadzieja ma konkretną datę i miejsce: 23 marca, klinika w Kolonii. Ale bez Waszej pomocy ta szansa przepadnie.
Słupki rtęci na termometrach drastycznie spadły, a wraz z nadejściem siarczystych mrozów, równie gwałtownie wzrosła temperatura w lokalnych składach opału. Mieszkańcy powiatu bytowskiego przecierają oczy ze zdumienia, widząc ceny szybujące w górę o ponad sto procent. Z drugiej strony barykady stoją sprzedawcy, którzy sami walczą z żywiołem. Telefony w składach urywają się, a zapisy na towar sięgają już... marca. Czy to tylko chwilowa panika, czy prawdziwy energetyczny armagedon?
Ma zaledwie 19 lat, jest tegorocznym maturzystą, a w swoim portfolio posiada już kompleksowy projekt wnętrza, który doczekał się pełnej realizacji, oraz patent na wzór przemysłowy. Błażej Połczynski, pochodzący z niewielkiej miejscowości Stoltmany w gminie Lipnica, udowadnia, że wyobraźnia przestrzenna i profesjonalizm nie zależą od metryki. Choć na co dzień kształci się w Trójmieście i mierzy w najlepsze uczelnie w Londynie, nie zapomina o swoich kaszubskich korzeniach, tworząc projekty łączące odwagę z funkcjonalnością.

OSTATNIE KOMENTARZE