Polecamy

Zamknij
To miał być moment, na który czekał przez lata. Telefon ze szpitala, że jest wątroba. Szansa. Ratunek. Początek nowego życia. Zamiast powrotu do domu i powolnego odzyskiwania sił przyszła jednak jeszcze jedna, najcięższa walka. Walki tej nie udało się już wygrać.
To jeden z najbardziej poruszających i zarazem najbardziej szokujących finałów śledztw w regionie w ostatnich latach. Po ponad czterech latach postępowania Prokuratura Okręgowa w Słupsku prawomocnie umorzyła sprawę śmierci Stefana Sobisza, rolnika z Pomyska Wielkiego. Przez długi czas w przestrzeni publicznej funkcjonowało przekonanie, że chodziło o morderstwo, co potwierdzała nawet policja. Dziś wiadomo już, że śledczy i sąd nie znaleźli dowodów, które pozwalałyby jednoznacznie stwierdzić, że doszło do zabójstwa. Rodzina zmarłego jest zbulwersowana.
Mieszkańcy ul. Drzymały w Bytowie mówią wprost – planowana budowa ronda może oznaczać nie tylko zmianę układu drogowego, ale też utratę wjazdów, miejsc postojowych, części prywatnych działek i poważne problemy dla lokalnych sklepów. Największe emocje budzą jednak nie same plany inwestycyjne, lecz sposób ich procedowania. Ludzie twierdzą, że o szczegółach dowiedzieli się dopiero teraz. W tle pojawiły się rozmowy o wykupie gruntów i możliwym przejęciu ziemi w trybie przymusowym.
To może być przełom w głośnej sprawie kradzieży na cmentarzu komunalnym w Czarnej Dąbrówce, o których mieszkańcy alarmowali od wielu tygodni. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, kobieta podejrzewana o okradanie grobów została zatrzymana, a policjanci mieli zabezpieczyć dużą ilość zniczy, kwiatów i innych cmentarnych dekoracji.
To jedna z najgłośniejszych spraw ostatnich miesięcy wokół Komisariatu Policji w Miastku. Krzysztof B., były zastępca komendanta tej jednostki, został odsunięty od funkcji kierowniczej i – jak wynika z naszych informacji – dziś pełni służbę już jako szeregowy policjant. Ustaliliśmy również, że zaproponowano mu funkcję oficera dyżurnego.
W Czarnej Dąbrówce wraca temat, który od dawna budzi niepokój mieszkańców, ale teraz znów wybrzmiewa z pełną siłą. Chodzi o niebezpieczne chemikalia składowane od kilku lat w starym magazynie. Według informacji przekazywanych przez lokalnych społeczników i samorządowców, może chodzić nawet o około 600 tysięcy litrów substancji pochodzących z przemysłu chemicznego, petrochemicznego, a nawet produkcji materiałów wybuchowych. Dla mieszkańców to nie jest już tylko urzędniczy problem. To realny lęk o zdrowie, wodę, ziemię i bezpieczeństwo okolicy.
Wystarczył jeden wniosek mieszkańca, by pod powierzchnią rutynowego porządku obrad zaczęło buzować coś znacznie większego niż tylko spór o rachunki za odpady. W Bytowie nie rozmawiano już wyłącznie o śmieciach. Na sali zderzyły się dwa spojrzenia na gminę. Jedno mówiło o bilansie, szczelności systemu i twardych liczbach. Drugie o rodzinach, odpływie młodych ludzi i obowiązku wspierania tych, którym jest najtrudniej.
To nie będzie zwykła, techniczna uchwała. W środę radni w Bytowie zdecydują o zmianie, która ma znaczenie symboliczne, ale też bardzo konkretne konsekwencje – zmieni adres jednej z największych firm w Polsce.
Pasażerowie korzystający z usług PKS Bytów muszą przygotować się na wyższe ceny. Spółka oficjalnie potwierdziła wprowadzenie podwyżek, które obejmą zarówno bilety jednorazowe, jak i miesięczne.
Jakość ➡️ Wydajność ➡️ Porządek — w Zapceniu to nie jest hasło. To codzienna praktyka, którą widać na każdym kroku.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotę przed południem w Pomysku Małym. 63-letni mężczyzna spadł z drabiny. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
To nie jest scenariusz filmu, tylko realna sytuacja z gminy Studzienice. W Sominach doszło do zdarzenia, które – jak przyznaje wójt – wcześniej nigdy nie miało miejsca. Prywatna studnia została podłączona do gminnej sieci wodociągowej, co doprowadziło do niekontrolowanego wzrostu ciśnienia i realnego zagrożenia dla całego systemu.
Wydawało im się, że znaleźli sposób na szybki zysk. Dwaj mężczyźni obrali za cel niewielkie, lokalne sklepy, w których za drobne towary płacili podrobionymi banknotami o nominale 200 złotych. Ich przestępczy proceder nie trwał jednak długo. Zostali namierzeni i zatrzymani przez bytowskich kryminalnych. Decyzją sądu trafili do aresztu na 3 miesiące. Grozi im nawet do 10 lat więzienia.
Jeszcze niedawno informowaliśmy o interwencji Państwowej Straży Rybackiej na jeziorze w Bochowie. Dziś sprawa wraca w zupełnie innym kontekście – po pojawieniu się śniętych ryb. Mieszkańcy zaczynają łączyć fakty, jednak nie wszyscy zgadzają się co do przyczyn tego zjawiska.
Mieszkańcy Bytowa muszą przygotować się na poważne zmiany w organizacji ruchu, które będą związane z budową nowego Bytowskiego Centrum Kultury. Jak wynika z rozmowy z burmistrzem Ireneuszem Gospodarkiem, w grę wchodzi m.in. odwrócenie kierunku ruchu na ulicy Bauera, którą poprowadzony zostanie transport związany z inwestycją.

OSTATNIE KOMENTARZE