To miał być zwykły koniec spaceru, a zmienił się w prawdziwy dramat, który trwa już kilka dni. Aleksandra Budzyńska widziała swoje psy zaledwie dwieście metrów od domu w Udorpiu, w okolicach jeziora Mądrzechowskiego. Zwierzęta skierowały się prosto w stronę posesji, jednak nigdy do niej nie dotarły. Od tamtej pory przepadły jak kamień w wodę, a ich właścicielka nie ustaje w poszukiwaniach, sprawdzając każdy możliwy ślad w okolicy.
Gański o NIMFIE: „To nie jest obiekt do zamknięcia"
A jakie Gański ma super kompetencje, aby siedzieć przy korytku w Nimfie? Kolesiostwo z Grzesiem i innymi?
Lecho
16:29, 2026-02-14
Gański o NIMFIE: „To nie jest obiekt do zamknięcia"
Czy wywóz gruntu z prywatnej dzialki Prezesa na koszt gminy i składowanie na zarzadzanym obiekcie przez co gmina bedzie musiała zapłacić karę to za mało żeby stracić stanowisko? Pomijam już stan obiektu oraz sposób zarządzania i pozornego nadzoru. Jak to ładnie jeden z radnych na sesji powiedział zero honoru.... No chyba że przyjaciele i nominaci króla R mogą wiecej... Co złego w tym że wykorzystując stanowisko i gminne środki można zaoszczędzić przy budowie własnego domu.
Obserwator
16:28, 2026-02-14
Gański o NIMFIE: „To nie jest obiekt do zamknięcia"
Tak panie Ganski, właśnie tak.
Regina
15:34, 2026-02-14
OCENA WZOROWA: Lokalne azyle zdają egzamin z opieki
Chłop ewidentnie ma dwubiegunówke.Najpierw w wypocinach krytykuje PIW następnie dziękuję za współpracę. Marionetka gminy gdzie za sznurki pociąga Borowski i ekipa.Ale jak lubi mieć umazany nos w brązie to jego sprawa.Brak kręgosłupa morlanego, za 20 tys przyklepie wszystko.Nawet to że Gmina ma zwierzęta w d.... Taki to obrońca zwierząt
Waldek
15:12, 2026-02-14