Wiadomości z regionu

Zamknij
Po publikacji tekstu o interwencji nad jeziorem Glinowskim do redakcji zadzwonił rybak, który brał udział w całym zdarzeniu. Nie ukrywa oburzenia i przekonuje, że został przedstawiony jak kłusownik, choć – jak podkreśla – działał legalnie na rzecz właściciela prywatnego jeziora, a problem dotyczył wyłącznie braku jednego dokumentu z Urzędu Marszałkowskiego.
Nad jeziorem Glinowskim w powiecie bytowskim doszło do interwencji, która pokazuje, że problem nielegalnych połowów wciąż jest aktualny. 27 marca strażnicy Państwowej Straży Rybackiej w Gdańsku z Posterunku w Słupsku, wspólnie ze Społeczną Strażą Rybacką w Słupsku, ujawnili mężczyznę dokonującego połowu ryb przy użyciu sieci rybackich.
To nie jest scenariusz filmu, tylko realna sytuacja z gminy Studzienice. W Sominach doszło do zdarzenia, które – jak przyznaje wójt – wcześniej nigdy nie miało miejsca. Prywatna studnia została podłączona do gminnej sieci wodociągowej, co doprowadziło do niekontrolowanego wzrostu ciśnienia i realnego zagrożenia dla całego systemu.
19 marca, w Dniu Jedności Kaszubów, warto przypomnieć o inicjatywie mieszkańców Ugoszczy, która zaczyna być coraz szerzej znana w całej Polsce. Chodzi o rekordową flagę kaszubską uszytą przez lokalne gospodynie, która została zaprezentowana na murawie stadionu podczas meczu Arki Gdynia.
Rada Gminy Studzienice zgodziła się na możliwość zaciągnięcia długoterminowego kredytu w wysokości do 8 milionów złotych. Pieniądze mają posłużyć przede wszystkim jako wkład własny do inwestycji realizowanych z udziałem środków zewnętrznych. Uchwała została przyjęta zdecydowaną większością głosów, choć podczas sesji pojawiły się również wątpliwości dotyczące skali zadłużenia.
Do groźnego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie na jeziorze w Studzienicach. Pod wędkarzem łowiącym ryby na lodzie nagle załamała się tafla i mężczyzna wpadł do lodowatej wody. Na szczęście w pobliżu znajdowały się inne osoby, które natychmiast ruszyły z pomocą.
Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że sprawa ogromnej farmy fotowoltaicznej w gminie Studzienice zmierza w stronę formalnego „tak”. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wójt Bogdan Ryś zapowiada, że zamierza wydać decyzję środowiskową odmowną dla planowanej inwestycji w rejonie Łąkiego. To wyraźny zwrot w jednej z najgłośniejszych spraw ostatnich miesięcy w gminie.
W czwartkowy poranek, 12 marca, na drodze w kierunku Ugoszczy - za skrzyżowaniem na Kłączno - doszło do zdarzenia z udziałem samochodu ciężarowego przewożącego pustaki. Pojazd wypadł z jezdni i przechylił się w stronę pobocza, opierając się o barierę energochłonną.
Niedzielny poranek w Ugoszczy miał w sobie coś z pierwszego dnia wiosny. Przy charakterystycznym napisie z nazwą miejscowości pojawili się mieszkańcy, na stołach pojawiła się kawa i wspólne śniadanie, a chwilę później zaczęło się to, na co wszyscy czekali. Litery napisu „UGOSZCZ” zaczęły zmieniać kolor na zielony.
Ogromna inwestycja, gigantyczne wpływy do budżetu i równie wielkie emocje lokalnej społeczności. Gmina Studzienice stoi przed trudną decyzją dotyczącą budowy potężnej farmy fotowoltaicznej o powierzchni ponad siedemdziesięciu hektarów. Choć z punktu widzenia zysków dla samorządu sprawa wydaje się kusząca, na szali leży również spokój i komfort mieszkańców, którzy już głośno wyrazili swoje obawy, składając oficjalne protesty.
Mimo zapowiedzi prawdziwego trzęsienia ziemi i gigantycznych emocji, które jeszcze chwilę wcześniej targały jednostką, wybory w OSP Półczno przebiegły w zaskakująco spokojnej atmosferze. Głośne echa skandalu ze zniszczonym sprzętem, pijanym strażakiem i personalnymi układami zeszły na dalszy plan, ustępując miejsca rozwadze. Najpoważniejszą i najbardziej wyczekiwaną zmianą jest roszada na stanowisku naczelnika, co dla wielu druhów stanowi symboliczne zamknięcie trudnego rozdziału i powrót do normalności.
W OSP Półczno emocje sięgają zenitu, a nadchodzące zebranie wyborcze 6 lutego zapowiada się na prawdziwe trzęsienie ziemi. Choć od czerwcowej kolizji pijanego strażaka zawodowego pod Jasieniem minęło już sporo czasu, na jaw wychodzą nowe, szokujące fakty o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami remizy. Sprawa, którą niektórzy próbowali uciszyć, ma swoje drugie dno – pełne wzajemnych oskarżeń, walki o pieniądze i zniszczonego sprzętu ratowniczego.
W Kłącznie rozgorzała batalia o świetlicę wiejską, która z lokalnego miejsca spotkań stała się zarzewiem konfliktu na linii gmina – Koło Gospodyń Wiejskich. Spór, który od miesięcy dzieli mieszkańców, ostatecznie trafił na drogę sądową, a stawką jest nie tylko budynek, ale przede wszystkim zasady zarządzania publicznym mieniem i granice między działalnością społeczną a komercyjną. Wójt Bogdan Ryś, nie gryząc się w język, mówi wprost o „komercjalizacji” i zapowiada walkę o eksmisję gospodyń, które jego zdaniem zawłaszczyły sobie wspólne dobro, traktując je jak prywatny folwark.
Mieszkańcy Ugoszczy od dawna wyczekiwali momentu, w którym ruszą prace przy ich zabytkowym kościele, jednak to, co wydarzyło się przy otwieraniu kopert z ofertami, zaskoczyło nawet najbardziej doświadczonych urzędników. Planowana renowacja wieży kościelnej, obejmująca więźbę, ściany i kopułę, stała się tematem gorących dyskusji nie ze względu na sam zakres prac, ale przez gigantyczne rozbieżności w wycenach. Okazuje się, że na tym samym rynku działają firmy, które to samo zadanie potrafią wycenić zarówno na ćwierć miliona, jak i na ponad milion złotych.
Ugoszcz udowadnia, że nawet kapryśna aura nie jest w stanie powstrzymać mieszkańców przed wspólnym celebrowaniem kultury na najwyższym poziomie. Choć styczeń potrafi dać się we znaki, wnętrze “górnego kościoła,” wypełniło się po brzegi entuzjazmem i dźwiękami najpiękniejszych kolęd.

OSTATNIE KOMENTARZE

WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian

w związku z świętami i odbytą spowiedzią w grzecznych słowach apeluję zarówno do władz powiatu jak i komentujących o wstrzymanie się z wszelkimi decyzjami, opiniami, pomysłami do czasu zabrania głosu przez Olega Kapuśniaka! Jest to jedyna osoba, która z niejednego kotła placki jadła i pracuje do dziś po 24 dni na tydzień. On jedyny jest w stanie podjąć racjonalną decyzję, którą potem będzie można zastosować. Wesołych Świąt dla Wszystkich poza peowcami! tylko wielka polska pisowska!

Maryś

11:27, 2026-04-03

WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian

Nie "powiat chce", tylko kilku *%#)!& chce

W666

11:18, 2026-04-03

WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian

Odpier****** się od wilków pajace ! Lepiej sprawdzajcie jakie watahy psów łażą i polują wokół wiosek na wszystko co można zjeść ! Te psy robią to z "dobrobytu" jaki mają na Polskich wiochach. Kiedyś był wrzask, że wilki zagryzły daniele w czyjejś hodowli. Po badaniach przez ekspertów weterynarii okazało się, że to psy a nie wilki ! Łapy precz od wilków !

VIKING

10:30, 2026-04-03

Lipnica ma pierwszego dyrektora nowego domu kultury

Gminą trzeba zarządzać jak prywatnym przedsiębiorstwem, gdzie nie ma ani jednego niepotrzebnego etatu. A jak jest w rzeczywistości w gminnych i powiatowych urzędach? W jednej z wielkopolskich gmin znalazłem nawet "koordynatora dostępności".

Nick

09:12, 2026-04-03